PO DRUGIEJ STRONIE PIÓRA – Eliza Segiet

0

DSC03239ELIZA SEGIET: autorka tomików: „Romans z sobą”, „Myślne miraże”. O autorce: wywiad, wiersze.

Proszę dokończyć:

Wiersz, dzięki któremu pokochałam poezję:

 

Nie ma jednego wiersza, który sprawił, że pokochałam poezję. Początki smakowania poezji były związane z Grechutą. Jego głos zawsze do mnie przemawiał, a ponadto te słowa! Zaczęłam odnajdywać teksty źródłowe i jako mała dziewczynka dokonałam odkrycia: „on śpiewa wiersze!”. Chyba mnie to nawet zdziwiło, bo przecież poezja była czymś, od czego się uciekało. Później zaczęłam czytać wiersze różnych poetów, nie tylko tych związanych z poezją śpiewaną.

Wiersz, który noszę zawsze przy sobie, choćby w pamięci:

W pamięci mam wiele wierszy, ba, nawet bardzo wiele. Kiedy przechodzę obok małych kin, często przypominają mi się słowa Gałczyńskiego: „najlepsze te małe kina w rozterce i w udręce, z krzesłami wyściełanymi pluszem czerwonym jak serce”, gdy jestem na łonie natury, towarzyszy mi „cień wiersza” Poświatowskiej (Przypominam): „położę się trawie / na ciepłej i ustami dotknę futra pszczoły / kąśliwej pięknej / jak twój uśmiech  / jak zmierzch”, kiedy oglądam jakieś wiadomości w TV, zdarza mi się pomyśleć: „warto mosterpanowie, byście dla Godła / Nie tylko ściany tynkowe znaleźli, / Ale zwiększoną uwagę / I pozwolili siąść Orłu / Na korze / Waszych mózgów” (Truchła Grochowiaka), lubię List do ludożerców Różewicza, ale chyba najczęściej w mojej pamięci dźwięczą słowa Szymborskiej: „nic dwa razy się nie zdarza”. Poezja jest ze mną od lat, lubię wracać do wierszy i bardzo często cytuję jakieś wersy.

Poetą, który mnie inspiruje jest:  

Tymi poetami są: filozofia, krople rosy, muzyka wodospadu, szum fal, wiatr, człowiek idący ulicą, słowa, które pobudzają moją wyobraźnię – a imię jego to CZAR ŚWIATA.

Nie lubię poezji, która:

Nie powinnam się wypowiadać, jakiej poezji nie lubię. Uważam jednak, że poezja to literatura piękna, a czy piękno może być zabarwione wulgarnymi słowami? Krytycy literaccy są coraz bardziej wyrozumiali i kierują się w stronę, można powiedzieć, ewolucji literackiej. Są tacy, którzy nie widzą już problemu w używaniu słów, które na przykład mnie rażą. Każdy ma prawo pisać to, co chce i jak chce. Ale to działa w dwie strony: każdy ma prawo czytać takie wiersze, jakie mu się podobają. Ja staram się nie czytać tych z wulgaryzmami, co oczywiście nie znaczy, że jak zacznę czytać taki wiersz, to go odrzucę. Czytam go do końca i zastanawiam się, dlaczego właśnie tak, a nie inaczej to jest napisane. Jest tyle pięknych słów, którymi można wyrazić gniew, oburzenie, zło świata czy nawet radość i jego piękno, a to niekoniecznie powinny być słowa z rogu ulicy Bluźnierczej i Wulgaryzmowej.  Zdarzają się jednak utwory, w których użycie takich słów jest zasadne.

Istotą poezji jest:

Poezja powinna być w stanie „zatrzymać”, skłonić do zastanowienia. W wersach często można odnaleźć siebie, jakieś  przeżycia, które napisał ktoś inny, a one są takie „nasze”. Uważam, że to właśnie poezja daje szansę znalezienia jakiejś części swojego doznanego i doznawanego świata, świata przeżyć oraz fantasmagorii. A wiersze, w których są jakieś niedopowiedzenia, braki, pozwalają na własne imaginacje. Kiedy już znajdzie się „swój” wiersz, to będzie świadectwo, że poeta w paru słowach potrafi zatrzymać fragment nie tylko świata, który jest mu bliski, ale również tego, który jest bliski nam. Poezja daje szansę ukazania czegoś niedostrzegalnego, obok czego możemy przechodzić latami, nie zauważając, a poecie czasami (a może nawet często) udaje się znaleźć tę niszę.

Swoją poezją:  

Swoją poezją próbuję zatrzymać ulotną chwilę, tę jedną, jedyną, która już nie wróci, bo przecież – jak już zauważyła Szymborska – „nie ma dwóch tych samych spojrzeń w oczy”. Nic nie jest takie, jak było wczoraj, nic nie jest takie samo, jak było chwilę temu. Odbiór świata zmienia się wraz z jego doznawaniem. Patrzę na świat i ludzi inaczej niż wtedy, kiedy zaczynałam czytać poezję. Ale wciąż dookolny świat mnie zadziwia.

Podziel się

O autorze

Kinga Młynarska

Mama dwójki urwisów na pełny etat, absolwentka filologii polskiej z pasją, miłośniczka szeroko pojętej kultury i sztuki. Stawia na rozwój. Zwykle uśmiechnięta. Uczy się życia...

Odpowiedz