Nieznana geneza Czarnej Kotki – recenzja komiksu „Spider-Man i Czarna Kotka #01: Zło, które ludzie czynią”

0

Kevin Smith to twórca cieszący się wśród miłośników popkultury wyjątkową estymą. Szczyt jego popularności przypadł na przełom wieków, kiedy na ekranach (czy też raczej tzw. „divixach”) gościła „Dogma”, za oceanem kończyła się seria „Daredevil: Diabeł Stróż”, a gdzieś na horyzoncie majaczyła animowana wersja „Jaya i Cichego Boba”. W ostatnich latach nie słyszy się zbyt wiele o jego nowych aktywnościach i chociaż nadal kręci filmy i pisze scenariusze komiksów, to premiery jego nowych dzieł nie są już takimi wydarzeniami, jak kiedyś (w ostatnim czasie było o nim głośno głównie z związku z informacją o przebytym zawale serca). A szkoda, bo naprawdę warto znać dorobek tego autora, który, zahaczając o świat wielkiego show-biznesu, nigdy nie przestał być geekiem z krwi i kości. Doskonałą okazją do przypomnienia sobie dorobku Smitha jest polska premiera komiksu „Spider-Man i Czarna Kotka: Zło, które ludzie czynią”.

Spider-Man-i-Czarna-Kotka-01-Zlo-ktore-ludzie-czynia

Szukająca zaginionej koleżanki bohaterka-włamywaczka wraca do Nowego Jorku. Tutaj jej losy ponownie splatają się z Człowiekiem Pająkiem. Ten z kolei próbuje wyjaśnić zagadkową śmierć jednego ze swoich uczniów. Wszystkie tropy wiodą do tajemniczego pana Brownstone’a. Mimo że pajęczy bohater nie kryje, iż ma do dawnej kochanki żal, ich współpraca układa się całkiem dobrze, a wraz z postępami w śledztwie rośnie erotyczne napięcie, które jest stałym elementem wspólnych przygód tej pary. Drobna różnica zdań sprawia jednak, że Czarna Kotka postanawia grać solo, w efekcie czego sprawy przybierają dramatyczny obrót.

Opisane wypadki rozgrywają się na łamach trzech pierwszych zeszytów wchodzących w skład albumu. Po nich scenarzysta zrobił sobie kilkuletnią przerwę, w trakcie której wydawało się, że ta opowieść nigdy nie zostanie zakończona. Stało się inaczej, Smith wrócił do porzuconego materiału, tworząc ostatecznie komiks znacznie mroczniejszy i poważniejszy w wymowie, niż pierwotnie zakładał. Zmiana charakteru opowieści jest wyraźnie widoczna już od pierwszych plansz zeszytu czwartego. Chociaż w poprzednich rozdziałach pojawiają się zarówno narkotyki, jak i przemoc seksualna, to całość równoważona jest przez luźne, zabawne dialogi oraz fakt, że prowadząc wspólne śledztwo, Pająk i Kotka doskonale się bawią. Mało tego, we wspomnianych zeszytach nie mamy okazji, aby ujrzeć Petera Parkera w cywilnej wersji. Otwarcie kolejnego tomu to kompletna zmiana nastroju. Na scenę wkracza ulubieniec Smitha, czyli Daredevil, wątek Czarnej Kotki zaczyna odgrywać dominującą rolę, a sam Spider-Man staje się odtąd postacią drugoplanową.

Plansza_1

Zeszyty, które Smith napisał po latach przerwy, są mocną opowieścią o wykorzystywaniu seksualnym, gwałcie i próbie poradzenia sobie z traumą. Autor prezentuje dwie skrajnie różne postacie, dwa typy ofiar – cały czas trzymając się jednak konwencji opowieści o metaludziach. Spojrzenie scenarzysty jest pełne empatii, a fakt, że wcześniej mieliśmy do czynienia z dosyć klasyczną historią superbohaterską, każe tym bardziej docenić kierunek, w jaki została skierowana fabuła. Oczywiście, nie każdemu spodoba się taka wolta, co nie zmienia faktu, że, przerabiając pierwotny scenariusz, Smith stworzył jedną z najlepszych opowieści ze Spider-Manem.

Ilustracje w „Złu, które czynią ludzie” są dziełem Terry’ego Dodsona (szkic) i jego żony Rachel (tusz). Dynamiczna i bardzo efektowna kreska cieszy oczy, chociaż zdecydowanie lepiej pasuje do pierwszej połowy opowieści. Kiedy zamaskowani bohaterowie przestają skakać między nowojorskimi wieżowcami, artysta nie ma już tylu możliwości, aby popisać się swoim dynamicznym stylem. Pewnie nie wszystkim przypadnie do gustu fakt, że specjalista od mocno rozerotyzowanych rysunków ilustruje opowieść o przemocy seksualnej. Czarna Kotka to jednak postać, która aż kipi erotyzmem, a wersja Dodsona może stanąć w jednym szeregu z najbardziej rozpoznawalnymi kadrami autorstwa Todda McFarlane’a czy Marka Bagleya.

Plansza_2

„Zło, które czynią ludzie” to komiks prezentujący dwa oblicza Kevina Smitha. Autor doskonale czuje się w swobodnych, typowo superbohaterskich historiach, w których do materiału bazowego należy podejść z należytym szacunkiem i zaserwować czytelnikom lekką, sensacyjną opowieść, odpowiednio doprawioną humorem i chemią pomiędzy głównymi bohaterami. Z drugiej strony udowadnia, że nie boi się poważniejszych scenariuszy z herosami, którzy pod kolorowymi trykotami ukrywają przerażające blizny. I chociaż kontrast pomiędzy pierwszą a drugą połową albumu sprawia, że nie sposób uznać go za dzieło spójne, to warto się z nim zapoznać. Z całą pewnością jest on obowiązkową pozycją dla fanów Czarnej Kotki, Kevina Smitha i Terry’ego Dodsona.

Paweł Panic

Scenariusz: Kevin Smith
Rysunki: Terry Dodson
Wydanie: I
Data wydania: Styczeń 2018
Druk: kolor
Oprawa: twarda
Format: 170×260 mm
Stron: 174
Cena: 69,99 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 9788328127876

Podziel się

O autorze

Paweł Panic

Z wykształcenia historyk, z zawodu muzealnik. Lubi czytać komiksy i stare czasopisma o grach komputerowych, a przede wszystkim pisać. Pisze głównie o tym, co przeczytał. Jego teksty znaleźć można na portalu Aleja Komiksu, w Zeszytach Komiksowych oraz w książce „Komiks i jego konteksty”.

Odpowiedz