Najbardziej potrzebna książka 2016 roku. Queerowe dzieci i Fanfik – recenzja niewolna od spoilerów

FanfikTreść Fanfika Natalii Osińskiej niewiele ma wspólnego ze streszczeniem na czwartej stronie. Być może dzięki temu powieść zdoła dotrzeć do szerszego grona czytelników. Nie jest to opowieść o szkolnej akademii, licealnej miłości czy zbuntowanej nastolatce, wyrażającej siebie za pomocą fanfiction. Wbrew temu, co twierdzą recenzje, nie jest to też opowieść o miłości do popkultury, jako że ta zostaje w książce co najwyżej wspomniana. Fanfik jest bowiem historią transseksualnego nastolatka, który pierwszy raz w pełni rozpoznaje swoją tożsamość i nie ma zamiaru udawać kogoś innego, niż jest. Tylko tyle i aż tyle. Poprzez zagwarantowanie głównemu bohaterowi szczęśliwego zakończenia powieść stanowi promyk nadziei na tle pełnego przemocy świata, czy to rzeczywistego, czy to świata kulturowych mitów i symboli. O ile literatura z gatunku young adult coraz śmielej sięga po queerowe wątki i postacie, o tyle sama transseksualność, czy też szereg innych mniej oczywistych literek LGBTQA+, nie jest tak popularnym rozwiązaniem, nawet wśród progresywnych twórców. Bestsellerowa seria powieści Percy Jackson i bogowie olimpijscy autorstwa Ricka Riordana może mieć homoseksualnego bohatera, trudniej jednak znaleźć w popkulturze bohaterkę biseksualną czy transseksualną. Zasadniczo takie postaci pojawiają się na szerszą skalę tylko w fanfiction, pisane na marginesie homofobicznej kultury. Fanfik Osińskiej stanowi więc ewenement na skalę światową – pierwszym krokiem w stronę nowoczesnej literatury młodzieżowej udało się ją wyprzedzić.

1

O debiutanckiej powieści Osińskiej niezwykle trudno jest pisać bez odwoływania się do osobistych doświadczeń, przynajmniej z perspektywy osoby queerowej. Jest to nieuniknione, bo tylko spersonalizowane podejście pozwala wyjaśnić, dlaczego jest to książka istotna. Prawdopodobnie większość wyoutowanych osób queerowych pamięta sytuację, kiedy, trzymając się za ręce ze swoją drugą połową w miejscu publicznym, usłyszeli, żeby przestać, bo dzieci patrzą. Jedyną nasuwającą się wtedy odpowiedzią jest „my też byliśmy dziećmi”. Ponieważ queerowość nie jest cechą magicznie nabywaną wraz z okresem dojrzewania i nie wiąże się wyłącznie z samym aktem seksualnym, istnieją queerowe dzieci. Ich istnienie pozostaje niezauważone ze względu na tabuizację i fetyszyzację queerowości w homofobicznej kulturze – o queerowości się nie mówi, nie w innym kontekście niż pornografizowane akty seksualne i wulgaryzmy, z którymi dzieci nie będą w stanie się identyfikować. Pozbawienie queerowych dzieci dostępu do wiedzy o sobie samych w bezpośredni sposób prowadzi do anihilacji – symbolicznej przez brak reprezentacji, tj. medialnych wizerunków, z którymi mogliby się identyfikować, i praktycznej poprzez samobójstwa queerowych nastolatków. Stąd powtarzające się w dyskusjach o reprezentacji medialnej i seksualnej edukacji argumenty związane z wysokim wskaźnikiem samobójstw wśród queerowych nastolatków nie trafiają do homofobicznych środowisk i władz – śmierć queerowych dzieci nie jest dla nich bowiem problemem, lecz rozwiązaniem.

Walka o reprezentację to jeden z tych momentów w kulturze, gdzie spotykają się interesy osób queerowych i ruchu kobiecego. Najdobitniej pokazuje to Samantha Ellis w swojej książce How to be a heroine or what I’ve learned from reading too much (2014), która stanowi zapis doświadczeń czytelniczki. Na podstawie swoich lektur, analizując funkcjonowanie we współczesnej kulturze wielkich bohaterek powieściowych oraz słynnych autorek, takich jak Virginia Woolf czy Sylwia Plath, Ellis zauważa, że literatura buduje swoistą kobiecą martyrologię, mitologię kobiecego cierpienia, gdzie wszelka kobiecość niemieszcząca się w dominującej wizji matki i żony zostaje zrównana z cierpieniem i chorobą psychiczną. Kobieta, która chce się wyrwać z przysługujących jej 27% przestrzeni publicznej (ilość kwestii wypowiedzianych ogółem przez postaci kobiece w dziesięciu najlepiej zarabiających filmach 2016 roku), to kobieta szalona, szykująca się na samobójstwo. Uromantycznienie zmagań Plath i Woolf przez współczesną kulturę prowadzi do tego, że zamiast korzystać z ich osiągnięć, powtarzamy ich potyczki. Chcemy być jak one, podczas gdy powinnyśmy chcieć być od nich o tyle lepsze, ile wolności dla nas wywalczyły.

W przypadku osób queerowych sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana. Kultura współczesna w dalszym ciągu powiela wytworzony przed Kodeks Haysa trop Zabij swoich homosiów (bury your gays), zgodnie z którym pokazywanie osób queerowych na ekranie jest dopuszczalne tylko w momencie, gdy gwarantuje im się tragiczny koniec (morderstwo, samobójstwo, obłęd czy skończenie w przyzwoitym heteroseksualnym związku i odżegnanie się od queerowych ekscesów). Autostraddle podliczyło śmierci telewizyjnych lesbijek i biseksualistek: sto siedemdziesiąt trzy martwe kobiety na ekranach kontra dwadzieścia dziewięć, które dostały szczęśliwe zakończenie. Dominującym obrazem kobiety queerowej są więc zwłoki i jedną z pierwszych rzeczy, jakich uczy nas popkultura, jest to, że szczęśliwe zakończenia nie są dla nas.

Fanfik Osińskiej funkcjonuje w ramach homofobicznej polskiej kultury, przetwarzając jej tropy. Co ciekawe, powieść jest dokładnie tym, co głosi tytuł – fanfiction, twórczością fanowską, tranformative work of love. Tym, co ulega przekształceniu, jest heteronormatywność powieści młodzieżowych. Fanfik jest słusznie odbierany jako wariacja na temat Jeżycjady Małgorzaty Musierowicz czy powieści Haliny Snopkiewicz. Tych, którzy, ze względu na tytuł, będą szukać w książce Osińskiej głębszego wglądu w kulturę fanowską, spotka rozczarowanie. Oprócz rzucania tytułami (Wicked) i terminami (mpreg) powieść nie tłumaczy, co oznacza bycie fanem – i dzięki temu zyskuje w oczach fanów. Elementy kultury fanowskiej pojawiają się przypadkowo i sporadycznie, nikt ich nie wyjaśnia, bo powinny być zrozumiałe same z siebie. Dzięki temu czuje się właśnie, że to kultura, w której bohaterowie poruszają się swobodnie. Tytuł odwołuje się więc nie tyle do samego fanfiction i sieciowej egzystencji tego typu literatury, ile do samej funkcji Fanfika jako fanfiction. Jednak nawet inteligentna konstrukcja nie jest główną zaletą powieści Osińskiej, a gra na oczekiwaniach i przyzwyczajeniach czytelników odbywa się w niej na wielu poziomach. Fanfik jest próbą odpowiedzi na pytanie, co by było, gdyby jedna z sióstr Borejko nie była hetero (a wszyscy mieliśmy swoje podejrzenia wobec Natalii, przynajmniej w czasach, gdy Jeżycjadę jeszcze warto było czytać i kolejne tomy nie stanowiły jedynie podkładki pod zjadliwe, parodystyczne recenzje – które czyta się o wiele lepiej niż samą Neojeżcycjadę).

2

Gdyby jednak wskazać, na czym polega najbardziej wywrotowy potencjał użycia fanfiction w Fanfiku, powiedziałabym, że tkwi on w jego eskapizmie. Jako fantazja życzeniowa nie tyle ucieka od problemów społecznych i obyczajowych, co oferuje ich pozytywne rozwiązania. Stanowi dokładne przeciwieństwo zaszczepione w kulturze tropu zabij swoich homosiów i rozgrywa to w bardzo świadomy sposób. Kiedy główny bohater wchodzi na gzyms okna w swoim pokoju, zdeterminowany, byle tylko uniknąć konfrontacji z rodziną, nasuwającą się interpretacją jest próba samobójcza. Nawet jeśli narracja jedynie sugeruje taką możliwość, większość czytelników przyjmie ją za oczywistą i narzucającą się, ponieważ wątek samobójstwa jest tak silnie powiązany z motywem wychodzenia z szafy, że na poziomie popkultury, a więc społecznego postrzegania, samobójstwo staje się konsekwencją coming outu czy też jego niezbywalną cechą. Idea, że queerowe dziecko mogłoby rozpoznać swoją tożsamość z radością czy wręcz ekscytacją, jest niemal niemożliwa do skonceptualizowania. Osińska wspaniale gra na tym schemacie – myśl o samobójstwie zaświtała tylko w głowie czytelników, a nie samego Tośka, aż do momentu, gdy reakcja otoczenia praktycznie narzuciła mu taką interpretację jego działań. W ten sposób Fanfik naświetla to, jak obowiązujące narracje na temat coming outu produkują doznawanie własnej nienormatywnej seksualności jako traumy, nawet jeśli pierwotnie doznanie queerowego dziecka sytuuje się poza ramami wyznaczonymi przez kulturowe schematy. Bo pierwszą reakcją Tosia na nagły moment olśnienia na temat tego, kim jest, na dotarcie do skrytej prawdy o sobie samym, jest oszołomienie i radość, jaka wiąże się ze zrozumieniem, ulga, jakiej to dostarcza. Strach, ból i odrzucenie to wtórne re-akcje, wynikające z kontaktu z otoczeniem i homofobiczną kulturą.

Osińska trafnie przedstawia skomplikowany konglomerat uczuć, emocji i afektów, jakie wiążą się z samorozpoznaniem queerowego dziecka, trudność odseparowania radości od strachu, całkowitą jasność i całkowite zagubienie doświadczane w tym samym momencie. Tak więc eskapizm pojawia się tutaj w takim sensie, w jakim funkcjonuje w kulturze popularnej czy w fanfiction – jako fantazja życzeniowa. Gatunek fanfiction określany jako „fix it”, próba naprawy tego, co posypało się w treściach popkulturowego przedmiotu fanowskiego pożądania. Fanfik nie tyle ucieka od rzeczywistości, co ją naprawia. Najbardziej eskapistyczny wymiar przyjmuje samo podejście do kultury fanowskiej. Główny bohater, Tosiek, autor kilku tekstów fanfiction, zdobywa setki, jeśli nie tysiące wiernych czytelników, zdolnych zhakować stronę z niepochlebnymi opiniami na jego temat. Można zauważyć, że nijak nie pokrywa się to z biografiami nawet popularnych autorów fanfiction i stanowi miłą fantazję na temat tego, jak to jest być BNF.

3

4

Biorąc pod uwagę, że dominujący obraz queerowości w kulturze osadza się na anihilacji, można by przypuszczać, że eskapizm stanie się prostą odpowiedzią na rozpowszechnione motywy. Osińska znajduje złoty środek, szczęśliwe zakończenie bez uciekania od brzydkich aspektów rzeczywistości, chociażby takich jak transfobia wśród osób queerowych. Szczęśliwe zakończenie sprawdza się w kontekście narracji tożsamościowej głównego bohatera jako strategia upodmiotowiająca, ale jednocześnie łagodzi rewolucyjny potencjał powieści. Będąc bowiem powieścią rozpaczliwie potrzebną w polskich realiach, Fanfik nie jest książką bez wad.

Rozwiązanie wątku Leona, nastolatka wyrzuconego z domu przez homofobicznych rodziców ze względu swoją homoseksualność, gdzie wszystko sprowadza się do nieporozumienia raczej niż tragedii, wygląda jak coś rodem z Neojeżycjady czy innej polskiej telenoweli. Nawiązanie ponownego kontaktu z rodziną, ucieczka we „wszystko będzie dobrze”, potraktowane pobieżnie ze względu na spersonalizowaną narrację prowadzoną z punktu widzenia egocentrycznego, bo nastoletniego Tośka, wydaje się zamiataniem problemu pod dywan, iście Borejkowskim zabiegiem. Problemem Leona nie są kwestie komunikacji, lecz kultura osadzona na homofobii, która każe rodzicom wyrzekać się swoich dzieci. Powrót chłopca na łono rodziny nie jest nawet szczęśliwym zakończeniem, ponieważ na tym etapie wiadomo, że jego rodzina jest przemocowa i rodzice na niego nie zasługują. Z kolei ciotka Idalia, której cała postać stanowi pstryczek w nos dla snobizmu Jeżycjady, pojawia się jako zrehabilitowana tradycyjna kobiecość, tak gwałtownie odrzucana przez Tośka, jednak o nienormatywnych klientach swojego salonu kosmetycznego mówi ona, z pełną sympatią, „to”. Chociaż w tym momencie można przyznać, że Osińska trafnie sportretowała polską mentalność, i wyciągnąć niejedną autobiograficzną anegdotkę o podobnych zachowaniach. Motyw ciotki Idalii tym bardziej podkreśla funkcję powieści jako fanfiction, pracy na gotowym kulturowym materiale, którego elementy można przestawiać, ale nie da się ich w pełni uniknąć. W pewnym sensie można stwierdzić, że homofobia rzuca tak długi cień, że przyćmiewa on nawet eskapistyczne fantazje Fanfika. Równie pobieżnie potraktowany został drugi przemocowy wątek, którym jest napaść na Tośka dokonana przez koleżankę z klasy. Oczywiście, można to trywializować, mówiąc, że dziecko nie wiedziało, co robi, i nie zdawało sobie sprawy z konsekwencji swoich czynów, ale nie zmienia to faktu, że życie bohatera było zagrożone. Chociaż konfrontuje się on ze swoim napastnikiem, zasadniczo napaść pozostaje bez konsekwencji, co więcej, dziewczyna otrzymuje własną wersję szczęśliwego zakończenia. Można przez to kwestionować zadziorność i determinację samego Tośka, który z taką łatwością rzuca wyzwanie światu… o ile nie wymaga to konfrontacji z czymś prawdziwym i namacalnym, jak szkolna dyrekcja czy policja. Widocznie nastolatek mierzy siły na zamiary. Można więc spytać, czy szczęśliwe zakończenie, jakie dostał Tosiek, czyli względnie łatwa akceptacja środowiska – szkoły i rodziny – wobec jego transseksualności, jest rzeczywiście eskapizmem? Czy też minimum przyzwoitości? Czy sam fakt, że Tosiek nie skoczył z gzymsu, wystarcza, aby rozpisywać się w recenzjach Fanfika o eskapizmie? Jeśli odpowiedzią będzie „tak”, może to tylko wskazać, jak nisko znajduje się punkt odniesienia w naszej kulturze dla osób queerowych – już te, którym udało się przeżyć okres dorastania, nieważne, jakim kosztem, powinny uważać się za szczęściarzy. Fanfik pełni więc funkcję kulturowego miernika, wskazując, jak nisko ustawiona została poprzeczka.

5

Sam fakt, że zawarte tu rozważania obracają się wokół śmierci i traumy, jest swoistym probierzem kulturowych narracji otaczającym queerowość. Ostatecznie bowiem Osińska napisała mądrą, zabawną i inteligentną powieść młodzieżową o transseksualnym chłopcu i jego szkolnej miłości. Kiedy sama byłam nastolatką, nie miałam możliwości czytać takich powieści. Dorastając w latach 90., śmiałam się z transfobicznych żartów w plot twiście Ace’a Ventury i nie wiedziałam, czemu nie pasuję do otaczającej mnie rzeczywistości. Nie miałam dostępu do powieści i tekstów, których naprawdę potrzebowałam. Internet dopiero wkradał się do polskiej rzeczywistości, otwierając cały świat nowych możliwości. Moim pierwszym kontaktem z queerowością było właśnie fanfiction. Śmiało i wprost wyrażona idea, że Harry i Draco jako para mają więcej sensu niż część tego, co oferowała czytelnikom Rowling. Fanfiction tak męskocentryczne, że wciąż nie mogłam odnieść go do swoich doświadczeń. Queerowości uczyłam się więc z popkultury, patrząc z miłością na Xenę i Buffy, kobiety ukarane śmiercią (i to więcej niż raz) za swoje transgresje wobec wyznaczenia im 27% życia. Lekturę tekstów queerowych, których potrzebowałam jako dziecko i nastolatka, nadrabiam w dorosłym życiu, nawiązując kontakt z moją wewnętrzną nastolatką, z którą ciężko się dogadać czy polubić. Nawet wyczekuję zapowiadanego rebootu Xeny, w którym lesbijski związek głównych bohaterek wreszcie stanie się czymś więcej niż podtekstem.

Fanfik jest pierwszą polską powieścią młodzieżową, którą mogę potraktować jak balsam na stare rany. Mogę mieć nadzieję, że dzięki niemu kilka queerowych dzieci skończy mniej pobliźnione niż moje pokolenie. Na wiele sposobów chciałabym pogratulować Osińskiej. Ale chciałabym też spytać, czy kiedykolwiek doczekam się polskiej powieści młodzieżowej o lesbijkach.

6

Tytuł: Fanfik

Autor: Natalia Osińska

Wydawca: Wydawnictwo Krytyki Politycznej

Liczba stron: 400

Data wydania: 14.11.2016

Polecamy wywiad z Natalią Osińską:

Przenieść fanfiction do mainstreamu – wolny od spoilerów wywiad z Natalią Osińską.

About the author
Aldona Kobus
(ur. 1988) – absolwentka kulturoznawstwa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, doktorka literaturoznawstwa. Autorka "Fandomu. Fanowskich modeli odbioru" (2018) i szeregu analiz poświęconych popkulturze. Prowadzi badania z zakresu kultury popularnej i fan studies. Entuzjastka, autorka i tłumaczka fanfiction.

3 komentarze

  1. Przykład Percy Jacksona do tezy „moze homo w YA sie znajdzie, ale bi i trans niekoniecznie” jest o tyle ciekawy, że (according to tumblr) w spinoffowej serii o bogach nordyckich pojawia się postac, która jest genderfluid. Dawno już od świata Percy Jacksona odpadłam (z racji jej obszernosci), więc nie wiem, na ile dobrze jest to poprowadzony wątek, i czy pojawia się w tych tomach, które przetłumaczono na polski. Ale z tumblra wynika, że Riordan aktywnie zwiększa ilość różnorodnych bohaterów z każdą kolejną książka, co mnie cieszy 🙂
    A Fanfik jeszcze przede mną, ale to kolejna recenzja, która sprawia, że nie mogę się doczekać lektury :>

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *