Strach jest tylko w twojej głowie, czyli „Nawiedzony dom na wzgórzu” Shirley Jackson

0

628661-352x500Nawiedzony dom na wzgórzu autorstwa Shirley Jackson, po raz pierwszy wydany w 1959 roku, uchodzi za jedną z najstraszniejszych opowieści o duchach, jaka powstała w zachodniej literaturze. Jest to opinia tyleż słuszna, co nieco uproszczona. Nie można jednoznacznie stwierdzić, że jest to historia o duchach. Nawiedzony dom na wzgórzu to bardziej horror psychologiczny niż nadnaturalny. Tajemnicze wydarzenia mają swoje racjonalne wytłumaczenie, a to, co w powieści najbardziej przerażające, może stanowić jedynie wytwór udręczonego umysłu głównej bohaterki. Źródłem grozy jest tutaj bowiem dogłębne wejrzenie w psychotyczny umysł, wiwisekcja pogłębiającego się szaleństwa, które zbiera krwawe żniwo.

Twórczość Jackson jest jednym z czynników, które w latach 50. ukształtowały to, co obecnie nazywamy „amerykańskim gotykiem”, a także spopularyzowały użycie gotyckiego sztafażu w nowoczesnym wydaniu, tworząc estetykę „modern gothic”, współczesnego gotyku. Termin „amerykański gotyk” kojarzy się przede wszystkim z tytułem słynnego obrazu Granta Wooda z 1930 roku, ale ma też szersze znaczenie, obejmujące specyficzne amerykańskie motywy i tematy w ramach literatury grozy. Estetyka amerykańskiego gotyku stała się bardziej znana dzięki serialowi American Horror Story, który przybliżył nam wypaczony świat seryjnych morderców, nawiedzonych domów, okrutnych instytucji psychiatrycznych i religijnych manii południa Stanów. Powieści Jackson przemycają do amerykańskiego krajobrazu elementy klasycznej XVIII-wiecznej powieści gotyckiej w wydaniu Ann Radcliffe i Clary Reeve. W przypadku Nawiedzonego domu na wzgórzu jest to dwuznaczność prezentowanych sytuacji, które mogą, ale nie muszą, mieć nadnaturalne podłoże. Klasyczne powieści gotyckie stanowiły wytwór Oświecenia, sposób na wyrażenie lęków, jakie nie mieściły się w racjonalnym światopoglądzie epoki, ale wciąż majaczyły na obrzeżach zbiorowej nieświadomości. Powieści gotyckie pełniły więc funkcję społecznego bufora bezpieczeństwa, jednocześnie wyrażały irracjonalne lęki przed tym, co niewytłumaczalne i niemożliwe, ale też wyśmiewały te obawy. Miały sprawić, by czytelnicy uwierzyli w okrutne działanie duchów, klątw i zaklęć, po to, aby na koniec pokazać, że nic z tego tak naprawdę nie istnieje. W efekcie decyzja, czy przedstawione w powieści zdarzenia mają charakter nadnaturalny, czy też można je racjonalnie wytłumaczyć, pozostawała w gestii czytelnika. Co prawdopodobnie było najbardziej traumatyczną rzeczą, jaką można zrobić człowiekowi – zostawić go z własnym lękami, pozbawić bezpośredniego oparcia w racjonalnej strukturze świata przedstawionego i pozwolić, aby sam siebie przestraszył. Powieści te były jak lustra, które pokazywały nam nasze lęki, pozwalając zajrzeć we własne wnętrze. I Jackson z powodzeniem kontynuuje tę tradycję. Pozwala, żebyśmy straszyli sami siebie. W końcu sami najlepiej wiemy, czego się boimy.

Jednocześnie autorka zaktualizowała tradycyjne elementy powieści gotyckiej. Zmianie uległa centralna rola domu. Dom stanowił istotny element tego gatunku, często znajdując się w tytule, jak Zamczysko w Otranto Horacego Walpole’a czy Tajemnice zamku Udolpho Radcliffe. W powieści gotyckiej dom był czymś więcej niż lokalizacją. Nawiedzenie wymagało miejsca, co prowadziło do udomowienia źródła lęku. Jednocześnie także sprawiało, że domowa, intymna przestrzeń stawała się czymś obcym i wrogim. W ten sposób powieść gotycka mówiła o inności w nas samych, o niewyjaśnionym i niezwykłym (uncanny) jako ciemnym jądrze naszej tożsamości. Dom stanowił centralną metaforę, na której osadzało się znaczenie powieści. W kobiecym gotyku zapoczątkowanym przez Radcliff, nurcie powieści gotyckiej operującym terrorem raczej niż horrorem, posługującym się wzniosłością jako centralną kategorią estetyczną, dom był symbolem matki, a przez to – kobiecości. W powieści gotyckiej matka jest nieobecna, utracona, stanowi obiekt poszukiwań bohaterki. Poszukiwań, które zwykle rozgrywają się w przestrzeni domu, w obrębie tego, co prywatne i jednocześnie obce, tam, gdzie heroina poszukuje własnej tożsamości. Jane Austen bardzo zręcznie sparodiowała ten motyw w Opactwie Northanger, w której to powieści główna bohaterka błąka się po strasznej posiadłości w poszukiwaniu zamordowanej matki swojego wybranka. Matka i tajemnica domu stają się jednym.

Eleonor, główna bohaterka Nawiedzonego domu na wzgórzu, długo opiekowała się niedomagającą matką i nienawidziła każdej minuty tego. W powieści zostaje zasugerowane, że starsza kobieta zmarła z powodu niedopatrzenia córki. W gestii czytelnika pozostaje uznanie, czy było to celowe działanie Eleonor, czy też – tak jak ona utrzymuje – tylko wypadek. Co istotne, więź bohaterki z matką była toksyczna, wampiryczna wręcz, pozbawiła bohaterkę szansy na normalne życie i samodzielność. Eleonor liczy, że wszystko, co zostało jej odebrane, odnajdzie w nawiedzonym domu, który jawi jej się jako przestrzeń niezwykłej przygody, szansa na lepsze życie, coś, co powinno być jej dane, na co zasługuje. Wszyscy inni postrzegają dom jako ohydne miejsce, wzbudzające dreszcze i przywodzące na myśl nieprzyjemne skojarzenia. Jednak Eleonor odnajduje się w tym świecie na odludziu, co sprawia, że można zapytać, czy dlatego, że jest równie potworna jak ten dom? W tym sensie Jackson obnaża negatywne aspekty więzi pomiędzy rodzicem i dzieckiem, matką i córką. Można stwierdzić, że dom stanowi przedłużenie relacji Eleonor z matką i pasożytuje na niej w równym stopniu, żywiąc się jej energią i marzeniami, aż z neurotycznej kobiety zostaje pusta skorupa, znajdująca się we władaniu duchów, które sama stworzyła.

Powieść stanowi też dziedzictwo spirytualizmu, ruchu, który narodził się w Stanach Zjednoczonych w połowie XIX wieku. Kate i Margaret Fox ogłosiły w 1848 roku, że są w stanie porozumiewać się z duchami. Zadawały im pytania i otrzymywały odpowiedzi w postaci stuknięć i trzasków. Od tamtej pory trzaskająca deska w podłodze w środku nocy stała się zwiastunem niewidzialnej obecności. Nawet długo po tym, jak siostry Fox przyznały się do oszustwa, wiara w komunikację ze zmarłymi zagościła na dobre w kulturze zachodniej. Ruch spirytualistyczny żył własnym życiem aż do początku XX wieku i znalazł swoje odbicie w powieści Jackson, napisanej ponad sto lat po wystąpieniu sióstr Fox. Jest tu wyśmiewany w taki sam sposób, w jaki średniowieczne majaki wyśmiewano w powieściach gotyckich. Co nie zmienia faktu, że gdzieś w tle wszystkich wydarzeń wciąż majaczy pytanie: A co jeśli? Co jeśli dom jest nawiedzony? A może wszystkie dziwne zjawiska mają nadnaturalne wyjaśnienie? Co jeśli Eleonor widzi duchy?

Nawiedzony dom na wzgórzu opiera się na dwuznacznościach. Czwórka ludzi zbiera się w okrytym złą sławą domu, aby sprawdzić, czy rzeczywiście jest nawiedzony, ale zachowują się przy tym, jakby dobrze się bawili. Trochę jak dziecięca zabawa w dom czy też traktowanie potwornego miejsca jak domku dla lalek, gdzie nasi bohaterowie odgrywają role kukiełek sterowanych przez niewidzialne siły. Relacje pomiędzy nimi również mają dwuznaczny charakter. Pomiędzy Eleonor i Theo rodzi się homoseksualne napięcie, które szybko przeradza się w konflikt. Luke, utracjusz-spadkobierca strasznego domu, zostaje zawieszony pomiędzy dwiema kobietami jak mucha w pajęczynie i chyba sam nie wie, co robi, próbując zdobyć ich zainteresowanie. Profesor Montague, który miał kontrolować ten eksperymentalny pobyt w nawiedzonym domu, szybko traci panowanie nad sytuacją i może tylko obserwować eskalację napięcia. Eleonor z każdym dniem coraz bardziej zakochuje się w domu i coraz straszniejsze wydarzenia rozgrywają się na oczach bohaterów.

Powieść Jackson wykorzystuje motyw duchów, aby opowiedzieć o izolacji, neurozie i psychozie. To, co dzieje się z Eleonor, można odebrać jako opętanie lub jako rozpad osobowości pod wpływem choroby psychicznej. Zależy, co przeraża nas bardziej. Powieść prezentuje moment przejścia pomiędzy klasycznym gotyckim sztafażem w postaci nawiedzenia a klasycznym już motywem amerykańskiego gotyku w osobie psychopatycznego bohatera. Z sukcesem łączy te elementy i splata je ze sobą w większą całość, podobnie jak straszny dom wrasta w strukturę wzgórza, jakby stanowił jedność z okoliczną przyrodą, część krajobrazu równie naturalną, co skały i potoki. To jedna z najciekawszych i najbardziej złożonych powieści grozy XX wieku. Pozostaje mieć nadzieję, że wydawnictwo Replika przybliży nam kolejne powieści z bogatego dorobku Jackson, bo każda z nich jest warta uwagi.

Autorka: Shirley Jackson

Tytuł: Nawiedzony dom na wzgórzu

Tłumaczenie: Maria Straszewska-Hallab

Wydawnictwo: Replika

Liczba stron: 304

Data wydania: 14 lutego 2018

Podziel się

O autorze

Aldona Kobus

(ur. 1988) – absolwentka kulturoznawstwa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Autorka "Fandomu. Fanowskich modeli odbioru" (2018) i szeregu analiz poświęconych popkulturze. Pisze pracę doktorską na temat przemian autorstwa w kulturze zachodniej. Prowadzi badania z zakresu pornografii, kultury popularnej i fan studies. Entuzjastka, autorka i tłumaczka fanfiction.

Odpowiedz