Siła duetów – Joshua Wolf Shenk

sila duetow„Żaden człowiek nie jest samotną wyspą” – ta słynna linijka z wiersza Johna Donne’a bywa używana w wielu kontekstach. Tu również pasowałaby jak ulał, jak bowiem twierdzi autor, każde dzieło sztuki – czy ogólnie dzieło – nie jest efektem pracy jednostki. Według Shenka geniusz potrzebuje współpracownika, choćby cichego, napędzającego jego kreatywność. Nawet coś tak skromnego jak ta recenzja nie jest wyłącznym dziełem niżej podpisanego – ostateczny kształt nadaje mu Korektorka, którą z tego miejsca serdecznie pozdrawiam i dziękuję za cichą kontrybucję.

Duetem przewodnim książki są John Lennon i Paul McCartney. Nie bez przyczyny wymieniam ich w tej kolejności, ponieważ w każdym duecie również jest przewodnik, ten na pierwszym planie i ten podporządkowany. Nawet jeśli z pozycji podporządkowanej często kieruje duetem. Dynamika duetów ma jednak to do siebie, że bywa zmienna – raz rządził jeden, raz drugi, ale nie było wątpliwości, że to Lennon był liderem Beatlesów. I McCartney to akceptował, ponieważ wiedział, że razem mogą zdziałać więcej niż w pojedynkę. Nawet jeśli to jeden z nich był od początku do końca autorem jakiejś piosenki, wiadomo było, że nie powstałaby, gdyby nie obecność tego drugiego. McCartney i Lennon, jak każdy wybitny duet, byli dla siebie współpracownikami, motywatorami, ale też rywalami. Ta ostatnia zależność jest również ważnym składnikiem kreatywności, a niektóre duety mogą intencjonalnie generować konflikty, by ją napędzać. Jak zauważa autor, „stworzenie nowych, pięknych, użytecznych rzeczy jest w równej mierze powiązane z dysonansem, co ze zjednoczeniem” (s. 54).

Autor wyróżnia sześć etapów współpracy duetów: Spotkanie, Konfluencja, Dialektyka, Dystans, Nieskończona Gra i Przerwanie. Każdy z opisanych duetów przeszedł przez nie, obojętne, czy mówimy o chemikach, artystach czy magikach. Jeśli chodzi o Spotkanie, Shenk uważa, że ono nigdy nie jest przypadkowe – duety przyciągają się, ich członkowie podświadomie lgną do siebie. To taki kamyczek, który rozpocznie lawinę kreatywności. Konfluencja oznacza prawdziwe zjednoczenie. Duety wspólnie przetwarzają rzeczywistość. Często dokańczają sobie nawzajem zdania, a nawet operują własnym, niezrozumiałym dla innych językiem. Autor wyróżnia trzy rodzaje konfluencji: asymetryczną (rządy jednostki), odrębną i jawną (na równych prawach). Oczywiście konfluencja ulega przemianom, ostatecznie w skutecznych duetach bardzo ważna jest płynność, przy jednoczesnym utrzymaniu relacji. Dialektyka rozumiana jest natomiast jako właściwy podział ról, pozwalający obydwu członkom na jak najlepsze działanie. Dystans z kolei oznacza nie tyle odrębność, co ustalenie odpowiedniej relacji między członkami duetów. Nieskończona gra to utrzymujący się proces twórczy, pozwalający na udaną współpracę. W pewnym momencie między jednostkami pojawia się klin, a „najpowszechniejszym klinem jest trzecia osoba, która staje między partnerami” (s. 286), jak chociażby w przypadku Lennona i McCartneya. Przerwanie, ostatni etap współpracy, nie oznacza oczywiście końca relacji. Duety nadal pozostają związane ze sobą zbudowaną w przeszłości więzią.

Shenk, wbrew powszechnemu na zachodzie myśleniu, twierdzi, iż „ »szaleńcy« zmieniają świat jedynie wespół z głęboką przytomnością umysłu” (s. 125). I trudno się z nim nie zgodzić. W wypadku wybitnie niezorganizowanej jednostki zawsze potrzebny jest ktoś, kto jej twórczość wygładzi, poukłada. Przykładem może być tu Theo van Gogh, bez którego jego brat nie znalazłby swojego wyjątkowego głosu, lecz przede wszystkim nie mógłby sobie pozwolić na swobodę artystycznego życia – to Theo był pierwszym krytykiem Vincenta, ale też go utrzymywał. Za każdym geniuszem stoi zatem jakiś „organizator”, ale „większość partnerów drugoplanowych ma swoich partnerów w dalszych rzędach” (s. 107). Praca twórcza nie jest zatem nigdy domeną jednostek, lecz stałą współpracą, niemożliwą bez serii połączeń międzyludzkich.

Łukasz Muniowski

Tytuł: Siła duetów
Autor: Joshua Wolf Shenk
Tłumaczenie: Małgorzata Guzowska
Liczba stron: 397
Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN

About the author
Łukasz Muniowski
Szef działu recenzji książkowych. Doktorant w Instytucie Anglistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Autor artykułów naukowych o koszykówce, grach video, serialach, gentryfikacji i literaturze. Ma trzy psy. Chciałby mieć świnię.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *