Przebudzenie Mocy – przebudzenie klasyki czy słabo odgrzewany kotlet?

Na fali popularności komiksowych serii i odświeżania klasycznych filmów ubiegłego stulecia przemysł filmowy sięgnął również po uwielbiane „Gwiezdne Wojny”, które pod koniec lat siedemdziesiątych i na początku lat osiemdziesiątych święciły prawdziwy triumf. Co więcej, mimo upływu lat nie straciły na aktualności, a perypetie Luke’a Skylwalkera, księżniczki Leii i przemytnika Hana Solo wciąż oglądamy z niesłabnącym zainteresowaniem i emocjami. Świat Gwiezdnych Wojen jest tak zróżnicowany, że każdy znajdzie w nim coś dla siebie – miłośnicy SF skupiają się na technicznej stronie filmów, zgłębiają zaawansowaną technologię i konstrukcje gwiezdnych statków, młodszą część widowni przyciągają za to charakterystyczni kosmici, jak chociażby włochaty przyjaciel Hana Solo – Chewbacca czy też dwa niesforne roboty towarzyszące księżniczce: – C3PO i R2D2. Natomiast widzowie mojego pokroju, koncentrujący się na relacjach międzyludzkich i tle politycznym, otrzymują kilka ciekawych wątków obyczajowych i rodzinnych, gładko splatających się z wydarzeniami politycznymi. Niestety, ta wielobarwna mieszanka nie sprawdziła się w przypadku trylogii poświęconej losom młodego Anakina Skylwalkera, czyli późniejszego Nemezis serii – Lorda Vadera. Filmów nie uratował nawet fenomenalny Ewan McGregor w roli Obi Wana Kenobiego. Rozczarowanie młodym Vaderem na pewien czas odsunęło perspektywę stworzenia nowej trylogii osadzonej w tym uniwersum.

zdjecie1_ff70fc47dde55dcacf4677b2d3857676

Dlatego tak wielu fanów sagi pokładało duże nadzieje w siódmej części Gwiezdnych Wojen – Przebudzeniu Mocy. Oczekiwania były ogromne, zwłaszcza że na duży ekran powrócili aktorzy znani z oryginalnej serii – Harrison Ford, Mark Hamill i Carrie Fisher. Ich obecność miała być gwarancją sukcesu i gładko wprowadzić nową generację obrońców bądź niszczycieli galaktyki do stałego kanonu. Ale czy to się udało?

Seria powieści: Nowa Era Jedi

Już na samym początku twórcy „Przebudzenia Mocy” mieli ciężki orzech do zgryzienia. Równolegle z filmami w latach osiemdziesiątych powstawały bowiem książki osadzone w świecie Gwiezdnych Wojen, które opowiadały dalsze losy Luke’a, Leii i Hana. Fani poznali więc już wersję przyszłości swoich ulubionych bohaterów. Książki opisują powolny, acz sukcesywny podbój galaktyki przez siły rebeliantów i ustanawianie demokratycznych rządów. Równocześnie Luke poszukuje uczniów obdarzonych mocą i tworzy pierwszą po wielu latach akademię Jedi. Misja tak bardzo determinuje jego życie, że dopiero w średnim wieku decyduje się na małżeństwo z ponętną Marą Jade. Nowa Era Jedi koncentruje się zatem na dzieciach Hana i Leii.

tumblr_inline_njykulbnXY1rszbcl

Bliźnięta: Jaina i Jacen oraz ich o rok młodszy brat Anakin z czasem przejmują główne role w walce o utrzymanie pokoju i suwerenności galaktyki. Pewna siebie, uparta pilotka X-Winga Jaina jest prawdziwym oparciem dla bardziej wycofanego, wrażliwego Jacena i wiecznie szukającego problemów, uzdolnionego mechanika Anakina. Razem przeżywają przygody i radzą sobie z zakusami Ciemnej Strony Mocy. Sielanka jednak nie trwa długo. Galaktyka zostaje napadnięta przez okrutnych najeźdźców, zwanych Yuuzhan Vongami. Ci gustujący w zadawaniu wymyślnego bólu mutanci okazują się odporni na działanie mocy. Sztuczki Jedi nie robią na nich większego wrażenia – siły galaktyki zaczynają ponosić coraz większe straty. Jacen dostaje się do niewoli i przechodzi przez mękę yuuzhańskich tortur, która bezpowrotnie go zmienia. Zaczyna zadawać sobie natrętne pytanie – co zrobić, aby pokonać Yuuzhan i wyprzeć ich z galaktyki? Nie znajduje w tym zrozumienia ze strony wuja, co kładzie podwaliny pod ich konflikt. Na domiar złego podczas jednej z gwiezdnych bitew Anakin Solo ginie. Jego śmierć powoli rozbija dotąd zgraną rodzinę Solo i Skylwalkerów, co ostatecznie owocuje przejściem Jacena na Ciemną Stronę Mocy. W międzyczasie Mara Jade i Luke doczekują się wreszcie syna – Bena. To on zostanie później mścicielem i głównym przeciwnikiem Jacena, który przyjmuje imię Darth Caedus.

Jacen_vs_Caedus___WIP_by_saith100

(Jacen Solo- Darth Caedus)

Przebudzenie Mocy a Nowa Era Jedi

Podczas oglądania filmu nie potrafiłam się oprzeć porównaniom. Nie do końca rozumiem, dlaczego „Przebudzenie…” z jednej strony tak mocno odbiega od książek, a z drugiej żywcem przenosi z nich fabularne rozwiązania, a nawet wykorzystuje imię jednego z bohaterów Nowej Ery Jedi, ale żeby nie raziło – robi to w złym kontekście.

JaceAni

(Anakin Solo i Jacen Solo- Nowa Era Jedi)

Po latach rządów Republiki do władzy znowu dochodzi Imperium, tym razem rządzone przez Ciemnego Lorda Snoke’a. Republika przenosi się do podziemia. Siłami rebelianckimi dowodzi doświadczona, ale osamotniona Leia Organa. Jej były mąż Han Solo wrócił do przemytu towarów, a brat Luke zniknął w niewyjaśnionych okolicznościach, kiedy jego Akademia została zniszczona przez Sithów. Widzowie śledzą perypetie młodego szturmowca Finna i porzuconej na piaszczystej planecie dziewczyny Rey, których losy splatają się z losami pilota rebeliantów Poe Damerona i jego rozbrajającego kulistego robota – BB8. Poe wyruszył z trudną misją odnalezienia mapy zdradzającej, gdzie ukrywa się Luke Skywalker. Jego poczynania śledzi zamaskowany mężczyzna w czerni, Kylo Ren, jeden z oddanych popleczników Imperium.

Jeśli widzieliście Nową Nadzieję, bez problemów odnajdziecie w Przebudzeniu Mocy wątki, które zostały wręcz żywcem z niej skopiowane. Po pierwsze odległa, biedna planeta pokryta pustynią, po drugie Luke Skywalker w spódnicy, mieszający się w wielką politykę, po trzecie spektakularna ucieczka z piaszczystej planety na pokładzie Sokoła Millennium, po czwarte kolejny „Lord Vader” , śledzący każdy krok bohaterów, i po piąte nieśmiertelni Han Solo i Chewbacca na tropie przygody. A! – i po szóste – w galaktyce znowu nie używa się mocy. Jest zakazana przez Imperium, a wszyscy dobrzy Jedi zginęli w krwawej jatce z ręki jednego z nich. Nie wspominam już nawet o tak oczywistych nawiązaniach jak te, że siły zła wykorzystują Gwiazdę Śmierci, a robot przechowuje ważne dane i jest poszukiwany przez Imperium. Duże znaczenie dla fabuły ma również eksploatowany we wcześniejszych częściach konflikt ojca i syna. To wszystko brzmi wręcz obrzydliwie znajomo. A miało być tak pięknie…

8091970-643-462

Gdzie więc podziewają się wspomniane dzieci Hana i Leii? Według tej wersji jest tylko jeden syn, notabene imieniem Ben (skoro już chciano odejść od książkowych rozwiązań, dlaczego dano mu na imię Ben? Oczywiście, nawiązanie do Obi Wana – Bena Kenobiego pozostaje, tylko że Obi Wan był mistrzem Luke’a, nie zaś Leii, logiczny jest zatem książkowy wybór, aby to syn Luke’a odziedziczył imię po jego pierwszym mistrzu). Ben to wielbiciel czarnych łaszków i hełmów a la Vader. Co więcej, osobnik ten posiada nawet lekko stopioną wersję hełmu swojego dziadka, której lubi się przyglądać, pogrążony w melancholii. Tymczasem okazuje się, że Ben – Kylo Ren jest tak naprawdę całkiem przystojnym facetem, zdecydowanie mogącym się obyć bez tej idiotycznej maski z inhalatorem.

A zatem Ben Solo podąża ścieżką Jacena Solo. Tyle tylko, że o ile Darth Caedus jest w miarę oryginalną postacią, jasno scharakteryzowaną i zmotywowaną do podejmowania takich, a nie innych wyborów, Kylo Ren przypomina raczej zbuntowanego nastolatka, bawiącego się w mechanicznego Zorro. Jego wizualne podobieństwo do Vadera wypada co najmniej śmiesznie, jakby twórcy „Przebudzenia” obawiali się stworzyć kogoś mniej sztampowego w roli wnuka Vadera. Może się czepiam, ale w kreacji Jacena najbardziej podobało mi się to, że z nikim nie starał się utożsamiać, jego charakter nie wskazywał też na to, że to właśnie on przejdzie na Ciemną Stronę. Już prędzej obstawiałam kłopotliwego Anakina albo krewką Jainę.

Leia-and-Han-Solo-leia-and-han-solo-17534409-374-334

Poza tym… nie widzę Kylo Rena w roli syna Hana Solo. Nie wiem, w kogo wdał się ten upiór, ale na pewno nie w ojca. W sieci krążą teorie, jakoby Kylo Ren miał być podwójnym agentem, marzącym o zniszczeniu Imperium od środka i przejęciu władzy dla siebie. Obserwując jego emocjonalne rozchwianie i ciągłe skoki nastrojów, stwierdzam, że jest to całkiem prawdopodobne, chociaż nie jestem przekonana, czy uda się jeszcze coś z tej postaci wykrzesać. Może w duecie z bardzo utalentowaną magicznie Rey? O ile twórcy nie zrobią z niej jego siostry albo – co gorsza – kuzynki.

Za to Rey zebrała dużo pozytywnych recenzji. W końcu mamy kobietę Jedi, protagonistkę i silną osobowość napędzającą akcję. Trochę za dużo w niej podobieństw do młodego Luke’a Skywalkera, trochę zbyt szybko osiąga moc porównywalną do mocy już trenowanego rycerza Jedi – Kylo Rena, co moim zdaniem znacznie obniża potencjał tej postaci. Zobaczymy, jak się rozwinie i czy rzeczywiście powinniśmy doszukiwać się w niej podobieństw do Jainy Solo.

Jestem jednak kompletnie bezradna wobec Finna i jego roli w tym uniwersum. Nie wiem, po prostu nie wiem, po co się tam znalazł. Zgadzam się za to, że Poe Dameron może się okazać następcą Hana Solo, gdyż wykazuje podobny dowcip i brawurę.

Jednak nadal trąci to odświeżaniem starych, sprawdzonych wątków, a przecież po tylu latach świetnego utrzymywania się na rynku wydawniczym i filmowym Gwiezdne Wojny zasługują na coś więcej niż tylko powielanie fabuły.

gwiezdne-wojny-przebudzenie-mocy-panel-600x338

Widz pozbawiony kontekstu i większych oczekiwań wobec „Przebudzenia Mocy” na pewno będzie się świetnie bawił podczas seansu. Strona wizualna została perfekcyjnie dopracowana, mimo upływu lat Han Solo nie stracił na atrakcyjności i ciągnie akcję, kradnąc każdy moment, kiedy tylko pojawia się na ekranie, robot BB8 broni honoru nowych bohaterów, a zakończenie niesie nadzieję na ciekawszą kontynuację. Ja jednak drugi raz raczej tego filmu nie obejrzę. Dla porównania – nie pamiętam, ile razy oglądałam „Imperium Kontratakuje” i dzisiaj wieczorem też zamierzam sprawić sobie tę przyjemność.

Magdalena Pioruńska

About the author
Magdalena Pioruńska
twórca i redaktor naczelna Szuflady, prezes Fundacji Szuflada. Koordynatorka paru literackich projektów w Opolu w tym Festiwalu Natchnienia, antologii magicznych opowiadań o Opolu, odpowiadała za blok literacki przy festiwalu Dni Fantastyki we Wrocławiu. Z wykształcenia politolog, dziennikarka, anglistka i literaturoznawczyni. Absolwentka Studium Literacko- Artystycznego na Uniwersytecie Jagiellońskim. Dotąd wydała książkę poświęconą rozpadowi Jugosławii, zbiór opowiadań fantasy "Opowieści z Zoa", a także jej tekst pojawił się w antologii fantasy: "Dziedzictwo gwiazd". Autorka powieści "Twierdza Kimerydu". W życiu wyznaje dwie proste prawdy: "Nikt ani nic poza Tobą samym nie może sprawić byś był szczęśliwy albo nieszczęśliwy" oraz "Wolność to stan umysłu."

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *