Poezja eksperymentalna. Epoka cyfrowa (1953-2007) – Jacques Donguy

0

Donguy,_Poezja_eksperymentalna_okładkaPierwszym skojarzeniem ze słowem „poezja” jest zapis tekstu w określonej formie graficznej. Czyli jakieś wyrazy uszeregowane w kilku następujących po sobie linijkach, czasem między poszczególnymi cząstkami pojawi się pauza (dzielenie na zwrotki). Ale czy poezja to tylko tekst? Co więcej, czy poezja to tylko słowa, słowo? Najczęściej mówi się: „czytam poezję”, lecz przecież historia literatury pokazuje, że poezja nie jest tworem statycznym, rozwijała się dość prężnie i w różnych kierunkach. Jednak niewielu z nas wie (lub pamięta), że poezję można nie tylko czytać, ale i oglądać, słyszeć, a nawet jej dotykać!

Jacques Donguy to przede wszystkim teoretyk i badacz poezji eksperymentalnej. Poświęcił temu zagadnieniu kilka książek, organizował wystawy, prowadzi kronikę poezji cyfrowej, zajmuje się także tłumaczeniami poetów awangardowych. Stworzył stronę internetową, która stała się swoistym archiwum poezji i dźwięku cyfrowego.

„Poezja eksperymentalna. Epoka cyfrowa (1953-2007)” to próba uszeregowania najważniejszych tendencji składających się na poezję eksperymentalną. Książka jest podzielona na kilka rozdziałów tematycznych. Omawianie poszczególnych kwestii wyznacza kryterium geograficzne, autor zaczyna od tych ośrodków i reprezentantów, którzy w największym stopniu przyczynili się do rozwoju konkretnej gałęzi powieści eksperymentalnej, kończy zaś na „peryferiach” – sygnalizując jedynie kolejne miejsca występowania nowych tendencji. Daje to szeroką perspektywę i ukazuje, jak wielki zasięg miały poszczególne ruchy. A skala każdego z opisywanych zjawisk jest zaskakująco imponująca.

Autor porusza się w obrębie naczelnego tematu, ale daje bardzo szeroki ogląd kwestii pobocznych, łączących się czy wynikających (także pośrednio) z tematu głównego. Obala niektóre mity, powielane szczególnie chętnie w szkołach czy nawet na uniwersytetach. Książka zawiera także wiele ciekawostek dotyczących np. niepublikowanych utworów lub planów wydawniczych (mniej lub bardziej) popularnych twórców.

740px_poster_offeahbdc

Raoul Hausmann, Poster poem

tumblr_m9lsirpkhI1qaruxco1_500

J. Kolar, Brancusi

I tak, w kręgu zainteresowań autora znalazła się poezja konkretna, tu do głosu doszła silna potrzeba wyrażania poezji z pominięciem słów, które ją tylko ograniczają. Na tym polu wydaje się przodować Raoul Hausmann i jego wiersze fonetyczne, wiersze-plakaty. Twórcy poezji konkretnej chcieli przede wszystkim porzucić słowo na rzecz litery. Pragnęli przywrócić literze jej pierwotność, uczynić ją znakiem samym w sobie. Hausmann posunął się najdalej w swoich działaniach. Połączył optykę i fonetykę, czyniąc tym samym literę materiałem optofonetycznym. Swoją metodę przechodzenia od obrazu do dźwięku (i odwrotnie) opatentował w 1934 r.

Donguy osobne miejsce poświęca także dadaizmowi czy spacjalizmowi, nurtowi, który zakładał nadanie poezji (czyli słowu lub literze) odpowiedniej przestrzeni. Twórcy mieli również ambicję stworzenia poezji uniwersalnej, „ponadnarodowej”. Jiri Kolar uprawiał poezję przedmiotową, był prawdziwym wizjonerem, uważał bowiem, że w przyszłości będzie można ze wszystkiego uczynić poezję. Jak widać, nie pomylił się. Poezja przedmiotowa to bardzo interesujące zjawisko, w jej obrębie można było wyróżnić chociażby wiersze audytywne (np. kaszel po każdym recytowanym słowie), wiersz-banknot (np. zakrwawiony nominał) czy wiersz-zapach (ułożony z kwiatów). Wśród czeskich poetów-eksperymentatorów swoje miejsce ma również Vaclav Havel – polityk, prezydent Republiki Czeskiej.

Bull11.2

H. Chopin, Les Ouvertures Marveilleuses (fragm.)

Te rodzaje poezji okazały się jednak niewystarczające. Poszukiwano nowych środków wyrazu. Coraz częściej twórcy sięgali do sztuki (i nie tylko) dźwiękowej. Początków poezji dźwiękowej można upatrywać w wierszu symultanicznym (utwory czytane na głos, wielogłosowe, z wykorzystaniem chóru itp.). W swoich poszukiwaniach nowej poezji najdalej bodajże poszli Chlebnikow i Kruczonych, stwarzając zaum (język pozarozumowy). Za wszelką cenę pragnęli przywrócić językowi wolność, korzystali z połówek czy nawet ćwiartek słów, by uwolnić je od semantyki. Są mistrzami neologizmów. Chlebnikow posługiwał się przede wszystkim morfologiczną mutacją słów, Kruczonych pisze swe liryki używając np. samych spółgłosek lub samych samogłosek.

Henri Chopin, jeden z najbardziej zasłużonych dla poezji eksperymentalnej, poza poezją konkretną, dźwiękową, próbował swoich sił także jako filmowiec. Tak powstała jego audiopoezja. Z biegiem lat, rozwojem techniki, elektroniki, nauki w ogóle poszerza się zakres możliwości. Twórcy dążą do oryginalności, prześcigają się w swojej kreatywności. Nie dziwią zatem narodziny np. body art (H. Chopin mówił o „ciele dźwiękowym”).

Włochy i Francja to dwa ośrodki, gdzie nastąpił największy rozkwit poezji wizualnej, o której nie trzeba mówić, wystarczy ją widzieć:

63-16-ketty-la-rocca

K. La Rocca, Le mie parole e tu?

sonnet

E. Kac, Pictogram Sonnet

Julien-Blaine_interview-with-an-elephant--1962

J. Blaine, France. Interview with an elephant

 

Kolejnym rozdziałem w pracy francuskiego teoretyka jest fragment poświęcony poezji wykonywanej. W jej obręb wchodzą m.in. poesie action i poezja performance – czyli dzieło ruchu, bezpośrednie spotkania sztuki z odbiorcą. To najbardziej angażujący rodzaj poezji. Te „spektakle poezji” to przede wszystkim akt ciała.

Koniec XX w. to, wydaje się, już nieograniczone możliwości współpracy poezji z technologiami. Tekst można ukazywać na różne sposoby, m.in. w ruchu, ze zmieniającymi się kolorami, rozmiarami czcionek itd. Obok np. wiersza-hologramu prężnie rozwija się wideopoezja czy poezja cyfrowa.

allanKaprow

Kaprow, Words

 

tumblr_lp3eutj57b1qaruxco1_500

Williams, Soldier

 

Można przypuszczać, iż takie poszukiwania, wykorzystywanie technologii, korzystanie z innych dziedzin sztuki to artystyczne igraszki, hobby, zabawy poezją. Nic bardziej mylnego! Jacques Donguy udowadnia, że wszelkie opisywane kwestie to zjawiska jak najbardziej poważne, wystarczy wziąć pod uwagę ich skalę. Występowały niemal pod każdą szerokością geograficzną, poświęcano im zjazdy, festiwale, międzynarodówki, odczyty, wykłady. Powstawały drukarnie, potem wytwórnie – specjalnie dla celów poetyckich. Największym jednak dowodem potrzeby poszukiwań nowej poetyckiej drogi jest dorobek każdego z twórców, poetów-eksperymentatorów. Dla przykładu – Chlebnikow wydał ponad 150 tomików poezji, tworzonych techniką zaum.

Publikacja francuskiego badacza to doskonałe źródło wiedzy. I choć podczas lektury nagromadzenie nazwisk, tytułów dzieł poszczególnych poetów i odniesień do innych prac naukowych przyprawia o zawrót głowy, to jednak daje wiele możliwości własnych poszukiwań. „Poezja…” to książka inspirująca, działająca na wyobraźnię. Donguy, choć w tonacji raczej naukowej, pokazał, że poezja nie ma granic, że można się nią bawić, a dzięki połączeniu z innymi dziedzinami czy technologiami wyrażać jeszcze więcej niż za pomocą tylko słów. Przede wszystkim jednak autor pokazał możliwości, jakie daje wyobraźnia i potrzeba tworzenia. Do każdego rozdziału, a więc każdej dziedziny poezji eksperymentalnej, dołączona została antologia najważniejszych, najbardziej reprezentatywnych dzieł.

Kinga Młynarska

1. Tytuł: Poezja eksperymentalna. Epoka cyfrowa (1953-2007)
2. Autor: Jacques Donguy
3. Okładka: miękka
4. Liczba stron: 384
5. Data wydania: 2014
6. Wydawnictwo: słowo/obraz terytoria

***
Prezentowane ilustracje można znaleźć również w książce „Poezja eksperymentalna”

Podziel się

O autorze

Kinga Młynarska

Mama dwójki urwisów na pełny etat, absolwentka filologii polskiej z pasją, miłośniczka szeroko pojętej kultury i sztuki. Stawia na rozwój. Zwykle uśmiechnięta. Uczy się życia...

Odpowiedz