Zapytaliśmy Was – naszych czytelników i czytelniczki – w jakich momentach  życia kolory mają dla Was szczególne znaczenie. Czy jest tak, że bez barw nie możemy się obyć? Czy bywa, że potrzebujemy ich bardziej niż kiedykolwiek?

Do naszej redakcyjnej skrzynki wpłynęło wiele prac – autorkami przeważającej większości z nich były jednak kobiety. To zmobilizowało nas do zastanowienia się, czy mężczyźni przywiązują do kolorów mniejszą wagę. A może po prostu jest tak, że konkursy literackie to domena kobiet?

Poprosiliśmy o napisanie  eseju, którego tematem jest rola kolorów w życiu. I tu pierwsze zaskoczenie: niemal nikt z konkursowiczów nie napisał prawdziwego eseju. Zamiast tego otrzymaliśmy artykuły, opowiadania, notki autobiograficzne. A przecież esej to pewna określona, trudna i bardzo wymagająca forma. Czyżby znaczyło to, że esej kojarzy nam się raczej ze szkolnym wypracowaniem?

Przypomnijmy zatem, że esej to „próba” intelektualnego zmierzenia się z zadanym problemem. Esej jest tekstem nielinearnym, o niewyraźnej, swobodnej kompozycji, w której autor(ka) przedstawia w sposób subiektywny swoje przemyślenia. Ta nieokreśloność stanowi jednak największe wyzwanie. Nieokreślone nie może być nijakie. Wprost przeciwnie – esej musi być bardzo jakiś.

Z nadesłanych przez Was prac wynika, że bez kolorów nie wyobrażamy sobie życia. Poszukujemy ich gdy nam smutno, otulamy się nimi, gdy jest nam źle. Utożsamiamy z nimi nasze stany emocjonalne, przypisujemy im pewne symboliczno-magiczne znaczenie. Jedna z autorek napisała, że kolory są „głosem duszy i umysłu” – wykraczają zatem poza zmysły. Nie należą tylko do sfery wzroku, lecz oddziałują na nas na wiele sposobów.

Po burzliwych naradach (każda z członkiń jury miała swojego eseistycznego faworyta!) postanowiłyśmy nagrodzić dwie prace a jedną z nich wyróżnić.

Nagrody otrzymują dwie autorki: Kamila Zielińska oraz Ewa Nastula.

Praca Pani Kamili spodobała nam się ze względu na oszczędny, bardzo zdyscyplinowany i „skompresowany” styl oraz liczne odwołania literackie. Nie jest to może esej w formie idealnej, ale ta dyscyplina i perfekcjonizm w każdym słowie, dobrze w przypadku Pani Kamili rokują.

Wyróżnienie  postanowiłyśmy przyznać Pani Ewie Nastuli za miłe, bardzo „miękkie” w lekturze opracowanie dotyczące znaczenia kolorów.

Ponadto praca Pani Żanety Lewandowskiej jest z kolei jedną z tych, które mogą się podobać lub nie, trudno jednak o niej zapomnieć.  Jest  to soczysta, mięsista proza, trochę w stylu Bruno Schulza a trochę przypominająca amerykańską literaturę feministyczną.  Powali na kolana albo odrzuci.  Postanowiłyśmy ją nagrodzić publikacją właśnie za tę niejednoznaczność i inność.

Zwyciężczyniom  gratulujemy a Was zachęcamy do lektury i komentowania zwycięskich prac.

Agata Jawoszek

Prace konkursowe:

Kamila Zielińska

Ewa Nastula

Żaneta Lewandowska