„[…] gdy Krzyż zakwitnie różami”. „Eseje” Williama Butlera Yeatsa

0

okladka

W.B. Yeats (1865–1939) znany jest przede wszystkim jako poeta piewca mitycznej przeszłości Irlandii, pomimo tego, że tworzył w języku angielskim. Inspirował się na równi irlandzkim folklorem i literaturą dawną, okultyzmem, romantyzmem i wizjonerstwem Emanuela Swedenborga i Williama Blake’a.

Najczęściej akcentuje się patriotyczny wymiar jego pracy twórczej i społecznej, działalność na rzecz literackiego Odrodzenia Narodowego, publicystykę i karierę polityczną, skupioną na kultywowaniu irlandzkiej kultury. Jego zainteresowania okultystyczne, przynależność do osławionej Thelemy Aleistera Crowleya, udział w seansach spirytystycznych czy udzielanie się w organizacjach teozoficznych i im podobnych zwykle schodzą na dalszy plan. Warto jednak pamiętać, że Yeats był różokrzyżowcem i prawdopodobnie także wolnomularzem, zwłaszcza gdy przystępuje się do lektury jego Esejów, zebranych i przetłumaczonych przez Leszka Engelkinga w wydaniu Officyny z 2017 roku.

Teksty zebrane w Esejach skupiają się na dwóch tematach: sztuce, w tym przede wszystkim literaturze, oraz magii. Co zadziwiające, zagadnienie magii pojawia się nie tylko w aspekcie teozoficznych rozważań, ale niemal jako sprawozdanie z praktyk magicznych uprawianych przez Yeatsa czy też wydarzeń wynikających z jego rzekomych parapsychicznych zdolności. Jednocześnie oba te tematy przenikają się, nadając sobie wzajemnie sens, ponieważ sztuka i magia posługują się podobnym metaforycznym językiem oraz wyrażają podobne treści. Widać to szczególnie w esejach poświęconych twórczości Blake’a czy zagadnieniu symbolizmu w literaturze i malarstwie. O Blake’u Yeats pisze:

Od Jakuba Boehmego i od dawnych pisarzy alchemicznych nauczył się, że wyobraźnia jest pierwszą emanacją boskości, „ciałem Bożym”, „Boskimi członkami”, i wyciągnął z tego wnioski, których nie wyciągnęli oni: że wobec tego dzieła wyobraźni są największymi spośród Boskich objawień i że obudzone przez oparte na wyobraźni sztuki współczucie dla wszystkich żywych istot, zarówno grzesznych, jak i sprawiedliwych, jest owym odpuszczeniem grzechów, które nakazał Chrystus.

Daje to wgląd w styl, w jakim pisane są eseje: wzniosły i metaforyczny, ale też zadziwiająco bezpretensjonalny. Yeats bez wahania dzieli się swoimi przemyśleniami i opiniami, odwołując się do systemu wierzeń i przekonań, który współcześnie uchodzi za śmieszny i niepoważny, a jednak pozwala poecie dojść do poważnych i interesujących konkluzji. Zasadniczo esej Ciało ojca Christiana Rosenkreuza to wyznanie wiary poety w szybkie odrodzenie ponadnaturalnego, w nadejście wieku objawień i antymaterialistycznego zwrotu. Jest to niezwykle naiwne podejście, jednak jego wartość leży w kontekście, który nadaje ono twórczości Yeatsa, a także w szczerości tego wyznania.

Oczywiście można traktować okultystyczne zainteresowania Yeatsa jako anegdotki na temat tego, jak odszedł z Thelemy, zgorszony jawnym biseksualizmem Crowleya, co doprowadziło do ich sporu i wzajemnego obkładania się klątwami (Crowley opisał to w powieści Moonchild). Nie zmienia to faktu, że esej Magia jest najciekawszy w prezentowanym zbiorze. Niemal lovecraftowski w swoim klimacie. Opisuje przypadki bilokacji, telepatii i mistycznych transów, relacjonuje niesamowite i niewytłumaczalne zdarzenia z życia Yeatsa, porządkując je i katalogując. Drobiazgowość, z jaką opisane zostają okoliczności każdego niewytłumaczalnego wydarzenia, przypomina konwencję powieści grozy, już nie w jej wiktoriańskim ujęciu, ale właśnie w taki sposób, w jaki prezentowane były w weird fiction, gatunku, który był niemal równolatkiem Yeatsa. Szczególnie relacja z seansu spirytystycznego tworzy niesamowitą i pełną grozy narrację, która bardziej pasowałaby do opowiadania z gatunku weird fiction. O zdolnościach poety świadczy wykreowana przez niego w eseju nastrojowość, przez którą opisane przez niego przypadki składają się na logiczną całość. Innymi słowy, Yeats na tyle sprawnie operuje piórem, że jest w stanie przekonać czytelnika, iż wszystko, co opisuje, mogłoby się zdarzyć.  Dowodzi swojej interpretacji zdarzeń w sposób, który świadczy o jego pisarskiej charyzmie.

Engelking niezwykle trafnie dobrał eseje, które zaprezentował w zbiorze. Chociaż poszczególne teksty nie odwołują się do siebie nawzajem, tworzą spójną całość, składają się na światopogląd Yeatsa, tak bardzo istotny podczas analizy jego wierszy. Całość zbioru to wykładania poglądów poety na wszelkie kwestie związane z twórczością, jego warsztat, treści, które próbuje przekazać w swoich utworach i motywację, która napędza jego pracę literacką. I już choćby dlatego stanowi nieoceniony wkład w rozumienie poezji Yeatsa. Istotne jest, że nie próbowano tuszować przekonań poety ani dopasowywać ich do standardów współczesnego odbiorcy. Czegokolwiek byśmy nie myśleli o teozofii współcześnie, szczerość i żarliwość Yeatsa stanowią wartość samą w sobie.

Muszę jednak pisać, inaczej nie przydam się na nic ani w służbie dobrych, ani złych rzeczy; muszę powierzyć statkowi mowy pisanej wszelkie zasoby mądrości, jakie tylko posiadam.

Autor: William Butler Yeats

Tytuł: Eseje

Tłumaczenie: Leszek Engelking

Wydawnictwo: Officyna

Rok wydania: 2017

Liczba stron: 224

Podziel się

O autorze

Aldona Kobus

(ur. 1988) – absolwentka kulturoznawstwa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Autorka "Fandomu. Fanowskich modeli odbioru" (2018) i szeregu analiz poświęconych popkulturze. Pisze pracę doktorską na temat przemian autorstwa w kulturze zachodniej. Prowadzi badania z zakresu pornografii, kultury popularnej i fan studies. Entuzjastka, autorka i tłumaczka fanfiction.

Odpowiedz