Bezdomna – Katrzyna Michalak

Michalak BezdomnaJest jedna struna, która, jeśli w nas pęknie, sfałszuje całe nasze życie. To struna afiliacji. Przynależności do kogoś, do rodziny. Poczucie, że stanowi się integralną jej część oraz pewność, że kiedy coś się złego zadzieje, uzyskamy od bliskich wsparcie i zrozumienie. Kiedy tak się nie dzieje, kiedy wołamy każdym naszym gestem i wzrokiem o pomoc, bo boimy się na głos wyartykułować nasze lęki i ból i napotykamy mur, wiotczeje nawet najmocniejsza siła przetrwania. O tym opowiada najnowsza powieść Katarzyny Michalak „Bezdomna”, która jeszcze przed premierą budzi duże zainteresowanie, a w konkursie „Najlepsza książka na lato”, organizowanym przez portal Granice.pl otrzymała wyróżnienie jury.

Człowiek potrafi znieść wiele. W ekstremalnych sytuacjach życiowych uruchamiają się w nas „mechanizmy przetrwania”, które sprawiają, że podnosimy się z upadku bardziej lub mniej posiniaczeni. Co nas nie zabije, to nas wzmocni – mawiają wielcy tego świata. To prawda. Powstajemy z kolan, unosimy głowy dumni z siebie i spoglądamy na świat z szerszej perspektywy. Choć krocząc przez życie, nadal potykamy się o drobne kamienie na swojej drodze, to odtrącamy je nogą, ponieważ nie stanowią one już takiej przeszkody, jak kiedyś. Nie przejmujemy się drobiazgami a mizeria ludzkich wad i przywar nie robi na nas już większego wrażenia, lub inaczej, nie rani.

Ale jest jedna struna, która jeśli w nas pęknie, sfałszuje całe nasze życie. To struna afiliacji. Przynależności do kogoś, do rodziny. Poczucie, że stanowi się integralną jej część oraz pewność, że kiedy coś się złego zadzieje, uzyskamy od bliskich wsparcie i zrozumienie. Kiedy tak się nie dzieje, kiedy wołamy każdym naszym gestem i wzrokiem o pomoc, bo boimy się na głos wyartykułować nasze lęki i ból i napotykamy na mur, wiotczeje nawet najmocniejsza siła przetrwania. O tym właśnie opowiada Katarzyna Michalak w swojej najnowszej powieści pt. „Bezdomna”, która zanim jeszcze ukazała się na półkach księgarskich, już budziła duże zainteresowanie czytelniczek.

Katarzyna Michalak jest bardzo popularną autorką współczesnych powieści kobiecych. Bohaterkami jej pierwszych książek były kobiety borykające się najczęściej z problemami zranionej miłości. Mimo że ten temat w literaturze był już opisany na milion sposobów, to wielki urok prozy Michalak sprawia, że kobiety bardzo chętnie po nią sięgają.

Jednak z biegiem lat autorka zmieniła swoje zainteresowania literackie i zaczęła podejmować coraz ambitniejsze wyzwania. Takim wyzwaniem jest właśnie, przedstawiona w „Bezdomnej”, historia dwóch kobiet. Jedną z nich jest Kinga, 30-letnia atrakcyjna specjalistka od zieleni. Jej uroda idąca w parze z wrażliwością dużo powyżej normy oraz gorącym temperamentem stały się przyczyną wielkiej, życiowej tragedii. Z kolei Joanna jest pozbawioną skrupułów dziennikarką, tropiącą obyczajowe skandale. Bezwzględność i bezkompromisowość zapewniają jej dobrą pozycję w stołecznych mediach i świetne zarobki.

Jak można przewidzieć, drogi obu pań zejdą się ze sobą w pewnym momencie. W dziennikarce obudzi się medialna bestia i pod przykrywką filantropii przygarnie bezdomną Kingę, by wyłudzić od niej najintymniejsze zwierzenia. Goszcząc dziewczynę w swoim domu w wigilijny wieczór, oczyma wyobraźni widzi w gazecie nagłówki „Spowiedź bezdomnej” albo tym podobne i nagrodę za artykuł roku. Jednak tyle jest rzeczy przewidywalnych w tej książce. Dalej dzieją się wydarzenia niewyobrażalne. Historia opowiedziana w powieści Katarzyny Michalak jest tak wstrząsająca i tak zaskakująca, że są momenty, że czytelnik złapie się z wrażenia za głowę. Kinga cierpi na psychozę maniakalno – depresyjną i ma za sobą osiem prób samobójczych. Odtrącona  przez najbliższą rodzinę, staje się osobą bezdomną. Głód i chłód to nie są, wbrew pozorom, największe demony bezdomności. Kinga musi poradzić sobie z odarciem z godności oraz z poczuciem żalu i odrzucenia.

Joanna po wysłuchaniu zwierzeń Bezdomnej, bo tak ją nazywa, jest wstrząśnięta. Mimo że dalej myśli o artykule, który ma otworzyć jej kolejne drzwi kariery, postanawia go napisać w innym kontekście. Kinga bowiem prosi, aby artykuł o niej niósł w przekazie misję. Kobieta wyjawia pewien potworny sekret. Opowiada, dlaczego popadła w obłęd i dlaczego została wyalienowana ze środowiska lokalnego i odrzucona przez rodzinę.

Okazuje się niespodziewanie, że Joanna też miała w tym udział i pośrednio przyczyniła się do upadku Kingi. Dlatego dziennikarka kierując się już nie tylko współczuciem, ale i kiełkującymi delikatnie wyrzutami sumienia tak starannie przygotowuje materiał prasowy, aby jego przekaz był jasny i dotarł do osób dotkniętych problemami podobnymi do problemów Kingi i mógł im pomóc.

Jednak w świecie mediów pracują także dziennikarskie hieny żerujące na taniej sensacji, które pozbawione są jakichkolwiek etycznych granic. Taka osoba stanęła Joannie na drodze do realizacji jej celu. Chwila słabości, chwila nieuwagi i zdeptano jej misję zmieniając treść materiału. Siła rażenia artykułu była tak wielka, że wydarzyła się kolejna tragedia.

„Bezdomna” to powieść wielowarstwowa. Można ją czytać i wzruszać się smutnym losem Kingi, jej życiem na ulicy. Jej walką z głodem i chłodem, ze znieczulicą społeczną, z uprzedzeniami i stereotypami, no i upokorzeniem. Ale to tylko jeden aspekt książki. Katarzyna Michalak bowiem przedstawiła problem bezdomności w szerszym kontekście. Zwróciła uwagę, że bezdomność to nie tylko konieczność, która jest wynikiem nałogów i patologii, ale to także stan umysłu. Ludzie zostają bez domu, a więc bez rodziny, przyjaciół, a nie tylko bez dachu nad głową, ponieważ wydarzyło się w ich życiu coś, co jest nieakceptowane przez opinię publiczną. Coś, co wyłamuje się z ram poprawności społecznej. Coś, co piętnuje i skazuje na publiczny lincz.

„W Bezdomnej” mamy także ukazany problem wpływu mediów na życie człowieka. Autorka pokazuje mechanizmy, za pomocą których media mogą manipulować czytelnikiem. Zwraca uwagę, jak łatwo można zmienić kontekst informacji tak, aby ta stała się medialnym, wstrząsającym hitem. W powieści podjęty jest także problem lęku człowieka przed brakiem akceptacji w środowisku lokalnym, który może być tak wielki, że zagłusza racjonalne zachowanie i, co najgorsze, odruchy serca. Na przykładzie rodziny Kingi Katarzyna Michalak pokazuje, że nawet medyczne uzasadnienie upiornych uczynków, nie jest w stanie zapobiec odcięcia się od własnego dziecka.

„Bezdomna” to powieść współczesna, więc bardzo dobrze się ją czyta. Wartka akcja sprawia, że można ją przeczytać jednym tchem. To bardzo ważne zaleta, która sprawia, że ważkie treści są „połknięte” przez czytelnika bez odbijania się pretensjonalnością i patosem.

Katarzyna Michalak jest mistrzem w tej dziedzinie, dlatego każda jej powieść nie pozostaje bez echa.

Klaudia Maksa
Ocena: 5/5

Tytuł: Bezdomna
Autor: Katrzyna Michalak
Wydawnictwo: Znak Literanova
Okładka: broszurowa ze skrzydełkami
Liczba stron: 256
Premiera: 6 czerwiec 2012

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *