Złota klatka – recenzja mangi „Ikar”

Mimo że mangę i komiks zachodni (zarówno europejski, jak i amerykański) łączą liczne podobieństwa (np. metody prowadzenia narracji, wypowiedzi bohaterów przedstawiane za pomocą dymków), oba te gatunki powstały zupełnie niezależnie od siebie i wbrew pozorom są to dwa odrębne światy, które nieczęsto się przenikają. „Nieczęsto” nie oznacza na szczęście „nigdy”. Twórcy mangi i komiksu zachodniego jednoczą czasem siły, dzięki czemu mogą powstać dzieła nie tylko wyjątkowe, ale wręcz wybitne.

ikar

Przykładem poszukiwań wspólnego mianownika pomiędzy japońską tradycją i europejskim modernizmem jest komiks „Ikar” cenionego scenarzysty Jeana Girauda (kryjącego się pod pseudonimem Moebius) oraz jednego z ważniejszych współczesnych mangaków, zmarłego w tym roku Jiro Taniguchiego.

Obaj autorzy poznali się znacznie wcześniej, przed przystąpieniem do pracy nad „Ikarem” – już w 1974 roku. Współpracę podjęli jednak dużo później i tak owoc ich przyjaźni ujrzał światło dzienne dopiero w roku 1997, od razu stając się jednym z ważniejszych, o ile nie najważniejszych, dzieł łączących dwie różne tradycje komiksowe, europejską i japońską. Po siedmiu latach, w 2004 roku, album został doceniony nominacją do nagrody Harveya.

ikar_plansza2

„Ikar” uwspółcześnia znaną z mitologii greckiej opowieść o Dedalu i jego synu, którzy uwięzieni na dworze kreteńskiego króla Minosa decydują się na desperacki krok, ucieczkę przy pomocy skrzydeł skonstruowanych przez ojca. Moebius powołuje do życia chłopca, który  od chwili narodzin wykazuje zaskakujące umiejętności samoczynnej lewitacji. Dzieckiem natychmiast zaczynają interesować się służby specjalne, które nie dość, że utajniają jego istnienie, to w dodatku poddają je coraz bardziej wymyślnym i okrutnym eksperymentom.

Komiks Moebiusa i Taniguchiego podchodzi do archetypu Ikara z zupełnie innej strony. Główny bohater, wychowany w odosobnieniu, nie zna pojęcia wolności (która jest motywacją działania mitycznych Dedala i Ikara) czy miłości, a jego jedynym sposobem poznawania świata zewnętrznego są opowieści jednej z pracownic laboratorium. Czy Ikar jest więc w stanie szukać wolności? Rozmowy ze śliczną Yukiko przypominają raczej próby wytłumaczenia niewidomemu, czym są kolory, niż są faktycznym wzbudzaniem pragnienia decydowania o sobie. Komiks staje się tym samym piękną, ale również tragiczną opowieścią o instynktownym szukaniu miłości i dojrzewaniu młodego bohatera.

ikar_plansza3

Jiro Taniguchi zawsze przykładał dużą uwagę do plenerów i detali, jednak w „Ikarze” przeszedł samego siebie. Bardzo odważne kadrowanie dynamizuje komiks, autor nie boi się stosować różnych, często nieoczywistych, perspektyw. Jednocześnie, jako kontrapunkt, nie brakuje w „Ikarze” ujęć ośrodka badawczego z lotu ptaka, które wprowadzają sporo przestrzeni (ważnej z racji poruszanego tematu). Tym samym album ogląda się z nieukrywanym zachwytem, co dodatkowo potęguje spory jak na komiks japoński format, 186×250 mm.

Taniguchi i Moebius, mimo że wywodzą się z dwóch różnych tradycji komiksowych, znaleźli wspólny język, tworząc unikatowy przykład koproducji europejsko-japońskiej. Każdy z twórców wniósł od siebie cząstkę swego dziedzictwa, co razem dało wyjątkowy efekt w postaci pięknej opowieści o dojrzewaniu i poszukiwaniu miłości.

Karol Sus

Scenariusz: Moebius
Rysunki: Jiro Taniguchi
Wydanie: I
Data wydania: Październik 2008
Druk: czarno-biały + 4 strony kolor
Oprawa: Twarda
Format: 186 mm x250 mm
Stron: 288
Cena: 79 zł
Wydawnictwo: Hanami
ISBN: 978-83-60740-17-0

About the author
Karol Sus
Rocznik ‘88. Absolwent Uniwersytetu Warmińsko- Mazurskiego w Olsztynie. Wychowany na micie amerykańskiego snu. Wciąż jeszcze wierzy, że chcieć – to móc. Wolnościowiec. Kinomaniak, meloman, mól książkowy. Namiętnie czyta komiksy. Szczęśliwy mąż i ojciec.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *