Z nicości w nicość – Radosław Medard

Z NICOŚCI W NICOŚĆ

ZUIHITSU, CZYLI CYKLE SZKICÓW ALBO PROZA UMIARKOWANA

anna

[wprowadzenie]

Zacytujmy Eckharta: „miłowanie Boga jako nie-Boga (niht got), jak wieczne pogrążanie się (versinken) z nicości w nicość”. Seisetsu, japoński mistrz zen, powiedziałby: „Tak należy rozumieć zasadę spokoju”, picie herbaty jako nie-herbaty…

Suzuki

CYKL  K

ARAMEJSKI

BEZGŁOŚNA WIARA

Inny, nie sfruwa z cegieł kościoła. Nie kładzie świeżej farby pędzlem na płocie czy fresku. Każe nam być prawdziwymi. To wszystko.

***

Spojrzenia dziewcząt, wyczuwalne, uciekają do matek. Jakbyś chodził z nożem po mieście. A plecy miał wygięte w pałąk. Twoje wahanie jest dla nich nazbyt gwałtowne. Jak tłuczenie szkła i krwawienie. A ty wyszedłeś żeby się połączyć. Problem tylko: z kim i po co.

***

Cienie, boso  wchodzą do namiotu. Nieokreślone szyje.

***

Po upadku zaspokojenia, zapach staje się sianem. Łeb zwyczajnie ciąży. Pierś kobieca już nie karmi. Rodzina nie oznacza głodu. Ubranko –  niebezpieczeństwa.

About the author
Kinga Młynarska
Mama dwójki urwisów na pełny etat, absolwentka filologii polskiej z pasją, miłośniczka szeroko pojętej kultury i sztuki. Stawia na rozwój. Zwykle uśmiechnięta. Uczy się życia...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *