Wzajemne oczekiwania zwykle prowadzą do wzajemnego rozczarowania.

0

Wzajemne oczekiwania zwykle prowadzą do wzajemnego rozczarowania.

Dlaczego?

Ponieważ zmuszają nas do analizowania rzeczywistości z pewnym, z góry narzuconym, nastawieniem. A to nastawienie jest tylko wytworem naszego umysłu. Często wydaje nam się, że jeśli coś komuś damy, od razu otrzymamy coś w zamian. Oczekujemy wzajemności, chociaż wiemy, że idealny świat nie istnieje. Z jednej strony jesteśmy mocno stąpającymi po ziemi realistami, a z drugiej bezlitośnie zabiegamy o aprobatę innych ludzi, pozwalamy, aby decydowali o naszej wartości i samopoczuciu. Ciągle jesteśmy małymi dziećmi, które biegają wokół matki, wydzierając się o cukierka.

Dostanę czy nie dostanę?

A jeśli nie? Mam tylko dwie opcje:

a) krzyczeć z wściekłości,
b) płakać z rozpaczy.

Ewentualnie mogę jeszcze żebrać o więcej.

W rezultacie stajemy się niewolnikami własnych pragnień, przekonań i ludzi, od których oczekujemy konkretnych zachowań.

A co się stanie, kiedy spróbujemy się obyć bez tego przysłowiowego cukierka? Co jeśli „staniemy się wolni od opinii innych ludzi”?

Na to i na wiele innych egzystencjalnych pytań odpowiada Anthony de Mello w książce „Wezwanie do miłości”. Tak naprawdę jest to tylko zbiór jego medytacji własnych, zawartych w kazaniach, które głosił jako jezuita. We wstępie dowiadujemy się więc, że autor może się powtarzać, a wszystkie te medytacje są oparte na fragmentach Pisma Świętego. De Mello zaczynał bowiem jako przedstawiciel Kościoła, kończył zaś w roli mistyka i duchowego przewodnika. Jak na ironię – nigdy nie pretendował do miana mędrca. Wręcz wzdragał się przed obdarzaniem go tym tytułem.

DeMello

De Mello najbardziej zasłynął książkami i konferencjami z dziedziny duchowości. Jego filozofia jest charakteryzowana jako swoiste połączenie najbardziej cenionych osiągnięć myśli europejskiej z refleksyjnością Dalekiego Wschodu. Całość zaś de Mello przyprawia pieprzną psychoanalizą i psychoterapią.

Jego przesłanie można streścić w trzech pojęciach: „poznanie – przebudzenie – świadomość”. Innymi słowy, kiedy poznajemy własne ograniczenia i elementy świata, które nas zniewalają, doświadczamy przebudzenia, które prowadzi nas do samoświadomości. Według de Mello świadomość to aktywne uczestnictwo w rzeczywistości, obserwacja procesów, które w niej zachodzą, i odpowiedzialne wyciąganie wniosków dotyczących naszej pozycji w świecie i wszystkich elementów, które nas doprowadziły do miejsca, w którym aktualnie jesteśmy. Samoświadomość, odpowiedzialność, inteligencja, wyzbycie się strachu – wszystkie te cechy, których wymaga od nas de Mello, sprawiają, że jego filozofia jest uznawana za bardzo trudną.

Podążając za „Wezwaniem do miłości”, jesteśmy zdani tylko na samych siebie. Nie możemy zrzucić winy na społeczeństwo, Kościół, kulturę, rodzinę, przyjaciół, wrogów, złą pogodę czy zbyt długą kolejkę w sklepie. Nie, to tylko elementy świata przedstawionego, którego jesteśmy częścią. To my decydujemy, jaki mają na nas wpływ, nie zaś odwrotnie.

deMello (1)

De Mello zwraca również uwagę na diametralną różnicę w odczuwaniu satysfakcji ze zdarzeń, które wypływają z nas samych i zdarzeń, które są wynikiem czynników zewnętrznych.

„Przypomnij sobie uczucie, jakiego doświadczasz, gdy ktoś cię chwali, kiedy jesteś uznany, zaakceptowany, oklaskiwany. A teraz zestaw je dla kontrastu z uczuciem, jakiego doznajesz na widok zachodu lub wschodu słońca, lub w ogóle przyrody, albo kiedy czytasz książkę czy oglądasz film, który ci się naprawdę podoba”.

A zatem prawdziwa radość niekoniecznie bierze się z kontaktu z innymi ludźmi. W codziennym życiu zapominamy, co tak naprawdę daje nam poczucie szczęścia, co tak naprawdę sprawia, że jesteśmy w stanie wytrzymać sami ze sobą. Ludzie mogą dać nam podziw, poklask, akceptację, ale równie dobrze mogą nam to wszystko odebrać. Dlatego tak bardzo ważne jest, żeby nie uzależniać się od ich opinii. Postawić na radość i satysfakcję, które wypływają z nas samych, nie zaś nastawiać się na zewnętrzną ocenę, która jest tak różna, jak różnią się opinie, wychowanie, kultura i społeczne uwarunkowania naszych bliskich.

„Przypomnij sobie uczucie, którego doznajesz, gdy odnosisz sukces, gdy udaje ci się czegoś dokonać, kiedy jesteś na górze, gdy wygrasz grę lub zakład albo wychodzisz zwycięsko z dyskusji. I porównaj je z twoim uczuciem, gdy cieszy cię praca, którą wykonujesz, gdy jesteś nią pochłonięty albo gdy sprawia ci przyjemność to, co w tej chwili robisz. I znów zauważ jakościową różnicę między uczuciem światowym a uczuciem duszy”.

I to jest jeszcze jedna pożyteczna nauka, którą wyniosłam z tej lektury. Wykonywanie pracy, którą się lubi i która spełnia nasze oczekiwania, poprawia komfort życia i napełnia nas pozytywną energią. Jeśli zwyczajnie lubimy wstawać rano i chodzić do pracy albo lubimy każdą inną czynność, której się poświęcamy, postrzegamy świat w zupełnie innych barwach. I nawet gdy wszyscy mówią nam, że to, co robimy, nie ma sensu, nie opłaca się i nie ma żadnego znaczenia w obliczu codziennych, pozornie ważnych spraw, pozostajemy spokojni i obojętni. Nigdy nie będziemy mieć pewności, że mamy rację. Ale czy to o pewność chodzi, czy też może o jej brak?

Kiedy używamy umysłu, jesteśmy czegoś pewni. Ile jednak razy przytrafiały nam się sytuacje, których nie mogliśmy uzasadnić w żaden racjonalny sposób, a my sami zachowaliśmy się w sposób jednoznacznie irracjonalny? Dlatego może rzeczywiście de Mello miał rację, twierdząc:

„Niczego się nie wyrzekać. Do niczego się nie przywiązywać”.

Magdalena Pioruńska

Podziel się

O autorze

Magdalena Pioruńska

twórca i redaktor naczelna Szuflady, prezes Fundacji Szuflada. Koordynatorka paru literackich projektów w Opolu w tym Festiwalu Natchnienia, antologii magicznych opowiadań o Opolu, odpowiadała za blok literacki przy festiwalu Dni Fantastyki we Wrocławiu. Z wykształcenia politolog, dziennikarka, anglistka i literaturoznawczyni. Absolwentka Studium Literacko- Artystycznego na Uniwersytecie Jagiellońskim. Sama też próbuje swoich sił w roli nauczyciela kreatywnego pisania. Dotąd wydała książkę poświęconą rozpadowi Jugosławii, zbiór opowiadań fantasy "Opowieści z Zoa", a także jej tekst pojawił się w antologii fantasy: "Dziedzictwo gwiazd". Autorka powieści "Twierdza Kimerydu". W życiu wyznaje dwie proste prawdy: "Nikt ani nic poza Tobą samym nie może sprawić byś był szczęśliwy albo nieszczęśliwy" oraz "Wolność to stan umysłu."

Odpowiedz