Wywiad z Ariadną Piepiórką: Myślę, że pisanie dla dzieci nie jest ani mniej, ani bardziej wymagające od pisania dla dorosłych – jest po prostu inne.

Ariadna Piepiórka jest autorką dwóch książek dla dzieci, wydanych przez Wydawnictwo Skrzat: „Horologium czyli Dom Niezwykłych Zegarów” oraz „O księżycu z komina domu na wzgórzu”. Urodziła się w 1993 roku. Skończyła filologię polską na Uniwersytecie Gdańskim, obecnie uczy języka polskiego w szkole podstawowej na Kaszubach. Przygodę z pisaniem rozpoczęła w podstawówce i jest to jeden z jej ulubionych sposobów spędzania wolnego czasu. Oprócz tego uwielbia teatr (szczególnie swoją grupkę uczniów, z którą tworzy niezwykłe przedstawienia) i muzykę filmową, musicalową i klasyczną.

M.P.: Zacznijmy od najprostszego i tak naprawdę najtrudniejszego pytania: Czym jest Horologium? Jak opisałaby Pani to miejsce własnymi słowami?

Nazwa pochodzi od ukrytych w nim zegarów (horologium po łacinie oznacza zegar) – urządzeń niezwykłych, bo tak naprawdę symbolizujących ludzkie życie. Instytucja ta istnieje po to, by ich strzec – zarówno przed niebezpieczeństwami z zewnątrz, jak i (przede wszystkim) przed tymi zagrożeniami, które pochodzą z wnętrza człowieka. Przed rodzącą się w ludziach chciwością i złem. Jest to więc instytucja dbająca o to, żeby ratować ludzi przed ich własną ciemną stroną. Oprócz tego Horologium to po prostu dom – dla wszystkich, którzy decydują się poświęcić swoje życie, by chronić życia innych.

M.P.: Kim są Pani główni bohaterowie? Czy wzorowała się Pani na znajomych albo na prawdziwych przypadkach?

Tworzenie bohaterów, wymyślanie ich od podstaw, nadawanie cech wyglądu i charakteru to coś, co bardzo lubię robić. W większości to wytwory mojej wyobraźni, choć obserwacja świata i otaczających mnie ludzi bardzo pomaga w budowaniu postaci. Jest bardzo inspirująca. Każdy z bohaterów jest więc zmyślony, ale bywa, że jakiś element jego wyglądu czy zachowania jest czymś wcześniej przeze mnie zaobserwowanym w rzeczywistości.

M.P.: Co sprawiło, że zaczęła Pani pisać książki dla dzieci?

Pisałam już od podstawówki i pewnie dlatego od początku były to teksty skierowane do młodszych czytelników – wtedy w moim wieku. Sam początek mojej przygody z pisaniem wziął się od zwykłej podwórkowej zabawy – wspólnie z siostrami i znajomymi założyliśmy pewnego dnia coś w rodzaju koła literackiego – pisaliśmy opowiadania i czytaliśmy je sobie na głos. Zabawa nie trwała długo, ale radość tworzenia historii zakorzeniła się we mnie na dobre.

M.P.: Czym różni się pisanie dla dzieci od pisania dla dorosłych? Czy Pani publiczność jest mniej wymagająca, czy też wręcz przeciwnie?

Myślę, że pisanie dla dzieci nie jest ani mniej, ani bardziej wymagające od pisania dla dorosłych – jest po prostu inne. Zresztą uważam, że książki tak naprawdę nie mają górnej granicy wieku. Ja sama chętnie sięgam po literaturę młodzieżową i dziecięcą. Podobno Andersen powiedział kiedyś, że jego baśnie są jak kolorowe pudełka – dzieci oglądają je z zewnątrz, a dorośli mają zajrzeć do środka. I tak jest też z innymi książkami przeznaczonymi dla młodszych czytelników – dorośli, czytając je, odnajdują w nich po prostu coś innego niż dzieci.

M.P.: Jednym z Pani ulubionych tematów poruszanych w książkach jest temat szkoły. Proszę nam powiedzieć, co sprawia, że tak chętnie Pani po niego sięga?

Szkoła jest miejscem, w którym dzieci i nastolatkowie spędzają mnóstwo czasu, jest nieodłączną częścią ich życia, tam rozgrywa się wiele istotnych dla nich wydarzeń. Dlatego w książkach o ich rówieśnikach również nie mogło szkoły zabraknąć. Lubię także poruszać ten temat, bo jest mi szczególnie bliski ze względu na mój zawód. Jestem nauczycielką i mogę z pracy czerpać inspirację, obserwując tę wspaniałą mieszaninę przeróżnych charakterów, jaką prezentują uczniowie (i nauczyciele też). Aż chce się pisać!

M.P.: Szkoła to także jeden z głównych tematów Pani wcześniejszej książki O księżycu z komina domu na wzgórzu. Czy była Pani główną inspiracją przy pisaniu?

Cała historia „O księżycu z komina domu na wzgórzu” zbudowana jest wokół głównego bohatera – Wiktora – który również jest całkowicie wymyśloną przeze mnie postacią. Jednak przy tworzeniu szkolnej rzeczywistości w tej książce oczywiście korzystałam z tego, co pamiętam, z okresu, kiedy jeszcze sama do niej chodziłam. Szkoła była więc moją inspiracją, choć nie najważniejszą.

M.P.: O czym tak naprawdę Pani pisze? Co w Pani mniemaniu jest głównym tematem Pani twórczości? Czym chce się Pani podzielić z młodym czytelnikiem i może też tym starszym?

Chciałabym pokazać moim czytelnikom (wszystkim: zarówno dzieciom, jak i dorosłym), że nasz świat jest i może być wspaniałym miejscem. Trzeba tylko zatrzymać się czasem i rozejrzeć porządnie, by docenić jego piękno, a także samemu zadbać o to, by z naszego powodu nie stał się nieprzyjazny.

M.P.: Czy planuje Pani napisać książkę dla dorosłych?

Nie wykluczam tego, choć nie ukrywam, że w literaturze dla dzieci i młodzieży czuję się o wiele lepiej.

M.P.: Jaką literaturę Pani poleca i dlaczego? Co szczególnie poleciłaby Pani czytelnikom Szuflady?

Wszystkim, a szczególnie dorosłym czytelnikom, polecam zajrzeć od czasu do czasu do jakiejś książki skierowanej do młodzieży. W takich książkach zawarte są prawdy, które warto sobie przypominać. Dzięki nim można choć na chwilę oderwać się od „dorosłego życia” rządzonego przez pośpiech i ciągłe dążenie do sięgania wyżej. Pomagają się zatrzymać i prawdziwie zachwycić się światem.

M.P.: Czego możemy Pani życzyć w przyszłości? Czy planuje Pani kolejną książkę? Opowie nam Pani o niej?

Samodyscypliny i mnóstwa czasu na pisanie. Oczywiście, pracuję już nad kolejną historią, ale nie zdradzę jeszcze zbyt wiele, bo sporo brakuje do jej ukończenia. Powiem tylko, że obok prawdopodobnych wydarzeń nie zbraknie w niej odrobiny magii.

M.P.: Dziękujemy za rozmowę!

Rozmawiała: Magdalena Pioruńska

About the author
Magdalena Pioruńska
twórca i redaktor naczelna Szuflady, prezes Fundacji Szuflada. Koordynatorka paru literackich projektów w Opolu w tym Festiwalu Natchnienia, antologii magicznych opowiadań o Opolu, odpowiadała za blok literacki przy festiwalu Dni Fantastyki we Wrocławiu. Z wykształcenia politolog, dziennikarka, anglistka i literaturoznawczyni. Absolwentka Studium Literacko- Artystycznego na Uniwersytecie Jagiellońskim. Dotąd wydała książkę poświęconą rozpadowi Jugosławii, zbiór opowiadań fantasy "Opowieści z Zoa", a także jej tekst pojawił się w antologii fantasy: "Dziedzictwo gwiazd". Autorka powieści "Twierdza Kimerydu". W życiu wyznaje dwie proste prawdy: "Nikt ani nic poza Tobą samym nie może sprawić byś był szczęśliwy albo nieszczęśliwy" oraz "Wolność to stan umysłu."

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *