WIERSZE: Małgorzata Kulisiewicz

0

 SZUFLADA poleca:

zdjęcie z tomikiem 2

Izaak Newton zachwyca się surrealizmem

 

błękitna ciężarówka

tańczy na łące

pan z Tamburynem powoli schodzi

z obłoku

Izaak Newton  podrzuca jabłko

na przekór grawitacji

wprost do nieba

 

kot z Cheshire

spogląda z pobłażaniem

właściwie jak zawsze

tylko jego uśmiech

zakwita

Adam i Ewa ubrani

u Armaniego

marzą o dobrej pracy

 

zegar Salvadora Dali

symfonicznie

gaśnie

pan z Tamburynem odpływa

tamtego czasu nie ma

 

Izaak Newton stawia pierwszy znak

swojej księgi

nieistnienia

pracowite życie jabłka

*

 

 

            Być jak Rafał Wojaczek

Poeci wyklęci

za nas

rzucali się w przepaść,

ginęli w labiryntach.

 

Jak łatwo czyta się ich kres,

stylizujemy:

okulary z epoki,

wydęte usta,

dobieramy odcienie szaleństwa.

 

Być jak tamci poeci

i nie zapłacić ceny ich cierpienia,

nie jest możliwe.

 

Oni odeszli.

Poezja stwarza się

ciągle na nowo.

*

 

 

    Dolce vita

Młodzieniec Caravaggia

jak Dionizos

z winnym gronem

poezji.

Ambrozja

pędzących zegarów.

 

Tylko pędzel Caravaggia

mógł zatrzymać chwilę:

– Trwaj!

 

Bóg płodności i piękna

zaklęty w płótnie,

bez widma Fausta

i chłodu Mefista.

*

 

 

            Noc Kupały

ogień spojrzenia

krzeszą z drewna jesionu i brzozy

skaczą przez ogniska pożądań

do swoich wybranek

w rytuale złączenia

rozgrzana noc brzuchata

bujna

w wodzie z księżycem

spełnia rytuał płodności

długowłose panny zrzucają wianki

i białe koszule

w nurtach rzeki

migoczą światełka świec

i błyski w oczach zakochanych

w świętą noc miłości

wiosna stapia się z latem

słońce z księżycem

woda z ogniem

naprężone żywioły namiętności

nabierają mocy

nowego życia

w porannej wilgoci

rozkochanej łąki

*

 

 

 * * *  (kto wymyślił)

kto wymyślił zapach kawy

i czas

czas wirujący

i kruchy

wieki stukają obcasami

przebiegają pod powiekami

idę po brzeg możliwości

wrażliwości linii

 

kto wymyślił prostą

nieskończoną

pole do potęgi n-tej

roztańczonych kół

kto to kiedyś złoży

w doskonałość

*

 

 

                 Jaźń

W dłoni perła

zamknięta jak w muszli,

 

w ciele

jak klejnot.

 

Otworzy się się muszla

u kresu.

 

Na brzegu

perła odrodzona

w dłoni Stwórcy,

nasza dusza.

*

Podziel się

O autorze

Kinga Młynarska

Mama dwójki urwisów na pełny etat, absolwentka filologii polskiej z pasją, miłośniczka szeroko pojętej kultury i sztuki. Stawia na rozwój. Zwykle uśmiechnięta. Uczy się życia...

Odpowiedz