Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci. Historia Wandy Rutkiewicz – Anna Kamińska

2

image_38313„Zginę w górach” – powtarzała. Ale czy każdy ze wspinaczy nie liczy się właśnie z takim końcem swojego życia? Fraza powtarzana niczym prorocza mantra pojawia się w wielu wypowiedziach osób mniej lub bardziej bliskich bohaterce. Śmierć – nawet dla laika – łatwa do przewidzenia. Anna Kamińska w biografii poświęconej Wandzie Rutkiewicz wielokrotnie niestety operuje takimi oczywistościami. „Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci. Historia Wandy Rutkiewicz” pozostaje jednak poprawnie napisaną biografią, z chronologią, rozmowami z rodziną, znajomymi, odniesieniami do mediów i ówczesnych realiów.

A jednak czegoś brakuje. Narracja – mimo fascynującego tematu – nie porywa. Wydaje się, że brakiem tym jest pomysł na opowieść, trop, który poprowadziłby ją w inną – niż oczywistą – stronę. Taką próbą mógłby być motyw rodziny bohaterki. Po pierwsze więc byłby to ojciec, jego ambicja, chęć rozwijania się, udoskonalania oraz jego tragiczna śmierć. Z matką zaś łączyła Rutkiewicz relacja toksyczna, leżąca gdzieś pomiędzy miłością a kontrolą. Do tego można jeszcze dołożyć śmierć brata oraz wieczną biedę w domu.

Niezwykle ważnym – a w książce mało podkreślonym – motywem jest płeć Rutkiewicz. Jako pierwsza kobieta przecież zdobyła szczyt K2, jako trzecia kobieta (a druga Europejka) stanęła na Mount Evereście. Jej biografia mogłaby być znakomitą historią podejścia do kobiecej wspinaczki. Między wierszami lub w skrawkach wypowiedzi można łatwo odnaleźć seksizm i wyższość, z jaką traktowano żeńskie załogi. Swoją drogą interesująco na tym tle pokazana jest także zazdrość pomiędzy kobietami, ich zgryźliwe komentarze wobec Wandy, plotki.

Nie znajdziemy tu prawdy o Rutkiewicz – nie taki cel ma biografia przecież. Jednak u Kamińskiej jest trochę za dużo lukru. Nawet jeżeli pojawiają się jakieś kontrowersje wobec zachowania, decyzji Rutkiewicz, są one traktowane dość pobieżnie. Jedna z najciekawszych wypowiedzi, wyróżniająca się na tle słodkich, anegdotycznych opowieści, należy do Anny Czerwińskiej – himalaistki z pokolenia Rutkiewicz, która szczerze, bez zbędnego upiększania czy deprecjonowania, opowiada o Wandzie.

Siła życia w przypadku Rutkiewicz jest oczywista – jej życiem były wyprawy w góry, tam mogła być sobą, tam się realizowała. Jednak ten imperatyw doprowadził ją również do śmierci. Jej ostatnia wyprawa budziła u pozostałych uczestników uśmiech politowania – młodzi wspinacze nazywali Wandę „babcią” (miała 48 lat!). Śmierć w górach zaś nikogo z jej przyjaciół nie zdziwiła – większość spodziewała się, że może być to jej ostatnia wyprawa.

Książka Kamińskiej zainteresuje na pewno czytelników i czytelniczki fascynujących się opowieściami o wyprawach w Himalaje czy Alpy. Znajdziemy w niej anegdoty z życia wspinaczy, mrożące krew w żyłach historie z gór, (nie)potwierdzone plotki. Jej dużą zaletą jest dotarcie do nieopublikowanych nigdzie dokumentów czy do osób, które nigdy wcześniej nie wypowiadały się na temat życia i śmierci Rutkiewicz.

 

Tytuł: „Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci. Historia Wandy Rutkiewicz”

Autorka: Anna Kamińska

Wydawnictwo Literackie

Premiera: 14 czerwca 2017

Podziel się

O autorze

Anna Godzińska

doktorantka Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Szczecińskiego, autorka tekstów o miłości poza fikcją w magazynie Papermint oraz o literaturze do Magazynu Feministycznego Zadra. Fanka kobiet - artystek wszelakich, a przede wszystkim molica książkowa;)

2 komentarze

  1. Wanda Rutkiewicz to postać sama w sobie niezwykle ciekawa i inspirująca, więc po tę biografię zdecydowanie warto sięgnąć. I gorąco polecamy ją nie tylko fanom górskich wędrówek i wspinaczki. Ania, jeśli jesteś już po lekturze „Wandy” to polecamy także „Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście” Dariusza Kortko i Marcina Pietraszewskiego! 🙂

    • Anna Godzińska
      Anna Godzińska on

      Dziękuję za polecenie książki o Kukuczce. Po lekturze „Wandy” jestem na pewno – stąd recenzja tekstu 😉

Odpowiedz