W rajskim ogrodzie poezji

2
Jan Brueghel (starszy), Peter Paul Rubens

Jan Brueghel (starszy), Peter Paul Rubens

Motyw raju pojawia się w poezji dość często, ale na szczęście każdy twórca podchodzi do tego tematu indywidualnie i dość swobodnie. Oczywiście mnóstwo wierszy to poetycka opowieść o stworzeniu, ubrana w metafory i inne tropy historia Adama i Ewy, znana z Biblii. Na szczęście większość autorów świadomie wykorzystuje ów motyw do pokazania czegoś więcej, niektórzy – jak Anatol Stern – zwrócili uwagę na cielesny wymiar pierwszych ludzi:

Ewa stała naga,

Ewa stała niema,

mówiła ręka,

mówiła noga –

było to, czego nie ma.

(…)

Ewa stała biała –

obiektyw oka skrzył pod powiek diafragmą.

Ewa zjadła owoc,

Ewa zjadła owoc słowa,

którego jej zmysł rozkoszy zapragnął.

 

Ten zmysł,

ten zmysł –

to była żądza rozkoszy,

chęć pogłębienia rozkoszy,

chęć określenia rozkoszy –

nienasycony zmysł,

nienasycona chęć,

dręczący nas zmysł,

który jak wąż własne dzieci

pożera pozostałych zmysłów pięć –

on to niemą mowę z nas zmył.

(…)

Ewa stała biała,

Ewa owoc zjadła.

 

I to był początek wszystkiego

– pamięta –

i to był początek,

Adamie.

(„Pierwszy grzech” – fragm.)

Raj w systemie leksykalnym oznacza nie tylko biblijny ogród, ale również miejsce piękne lub takie, które sprzyja jakiejś aktywności (PWN). Mówimy np.: raj na ziemi, w stanach wielkiej ekscytacji wyznajemy, że jesteśmy w raju. Motyw biblijny z językowym obrazem raju połączyła Adriana Jarosz, wskazując na erotyczne napięcie i jego spełnienie jako tę swoistą krainę szczęśliwości:

„Raj”

kiedy Ewa ugryzła owoc

podarowała Adamowi

cały świat

 

zmienił się

 

wtedy zdjęli ubrania

i wrócili do raju

 

tam zajęła się wężem

a on odkręcił kurek

 

wielki potop

 

Kain też podobał się

kobietom

Jak widać, zjedzenie owocu miało też swoje dobre strony, w ujęciu hedonistycznym. Ewa postrzegana jest najczęściej jako istota dwoista, z jednej strony niemal święta, bo stworzona przez samego Boga, z drugiej opętana przez szatana. W poemacie „Ewa” Julian Tuwim zwraca uwagę właśnie na tę podwójną tożsamość pierwszej niewiasty, czyniąc ją symbolem kobiety (każdej):

A że Pan Bóg ją stworzył, a szatan opętał,

Jest więc odtąd na wieki i grzeszna, i święta,

Zdradliwa i wierna, i dobra i zła,

I rozkosz i rozpacz, i uśmiech i łza…

I anioł i demon, i upiór i cud,

I szczyt nad chmurami, i przepaść bez dna.

Początek i koniec – kobieta – to ja

(fragm.)

Ewa jako pramatka i prakobieta bywa także inspiracją dla poetek, które snują filozoficzne refleksje dotyczące przemijania. Podmiot wiersza Elizy Segiet „Będę póki jestem” zwraca uwagę, że Ewa – dzięki temu, iż była pierwszą kobietą – została unieśmiertelniona w ludzkiej świadomości (i sztuce). Podkreśla również, jak kruche i krótkie jest życie człowieka (jest tylko błyskiem), może dlatego warto tworzyć, by – jak Horacy – pozostawić po sobie pomnik trwalszy niż ze spiżu.

Ewa była pierwsza,

a ja?

 

Jestem jak słońce,

które blikuje –

realna, a jednak ulotna.

 

Na tafli wieczności

człowiek jest tylko błyskiem.

 

Ona była i jest.

Ja –

będę póki jestem.

Nie sposób pokazać wszystkich utworów odnoszących się do motywu raju, ale warto na koniec przytoczyć jeszcze jeden wiersz, w którym Renata Batko kładzie nacisk na najbardziej ludzki wymiar Ewy, ukazując emocje bohaterki, z dojmującą samotnością na czele:

 „…źle człowiekowi być samemu…”

  1. Rdz.

 

cóż począć

jeżeli czuję

że nie jestem sama

a mimo to

dotkliwie i boleśnie

sama

choć z tobą tutaj

nie tylko tam

gdzie owoc rajski

rozpalił ciekawość

na miarę

poznania

(„Ewa – samotna”)

Kinga Młynarska

Podziel się

O autorze

Kinga Młynarska

Mama dwójki urwisów na pełny etat, absolwentka filologii polskiej z pasją, miłośniczka szeroko pojętej kultury i sztuki. Stawia na rozwój. Zwykle uśmiechnięta. Uczy się życia...

2 komentarze

Odpowiedz