Po prostu Lagom – Goran Everdahl

0

lagomPo prostu Lagom” to urocza książeczka o tym, jak wspaniała potrafi być przeciętność. Szwedzi od lat zaliczają się do najszczęśliwszych narodów świata, a sekret tego szczęścia tkwi w jednym słowie, znaczącym: nie za dużo, nie za mało, w sam raz.

Najlepszy szwedzki piłkarz w historii, Zlatan Ibrahimovic, niedawno trafił do amerykańskiej drużyny Los Angeles Galaxy. By ogłosić swoje przejście, wykupił dwie strony w lokalnej gazecie, na których kazał napisać jedynie: Drogie Los Angeles, nie ma za co. Gest daleki od skromności, ale też Ibrahimovicowi daleko do przeciętności. Czy tego typu autoreklama może również być lagom? Śmiem twierdzić, że tak, sama reklama bowiem zrealizowana jest w dobrym guście: białe tło, zaledwie kilka liter i na dole autograf piłkarza oraz logo jego nowego klubu. Tak naprawdę Ibrahimovic jest skromny w swojej nieskromności, mógłby epatować nagim torsem jak Cristiano Ronaldo czy David Beckham, ale zamiast tego daje do zrozumienia, że to, co chce pokazywać, zarezerwowane jest dla boiska. Innymi słowy, jest po prostu dumny z tego, co osiągnął ciężką pracą.

Wszystko, co typowo szwedzkie, jest lagom. Ikea? Jak najbardziej – jest prosta i przystępna. H&M? Bez względu na ogromny wyzysk w szwalniach tej firmy, o którym nie wspomina autor – również. To przecież ubrania na każdą kieszeń, na pierwszy rzut oka wyglądające drogo. Wódka Absolut? Za droga na wesele, nie tak prestiżowa jak Ciroc czy Grey Goose. Klopsiki? Z tego, co pamiętam, tak, były w sam raz, ale jako wegetarianin nie zamierzam się upewniać. W lagom nie chodzi tylko o produkty, ale bardziej o styl życia, polegającym przede wszystkim na korzystaniu z umiarem z zasobów naturalnych.

Wyobraźcie sobie kraj, w którym socjaldemokracja utrzymuje się od kilku dekad, bo jego obywatele mają niesamowitą świadomość społeczną. Wszyscy segregują śmieci. Wybierają pociągi, bo są bardziej ekologiczne od samolotów. Płacą podatki, bo wiedzą, że są potrzebne dla lepszego funkcjonowania ogółu. Ba, ludzie zarządzający pieniędzmi uzyskanymi z tych podatków rzeczywiście (na ile to możliwe) sprawiedliwie je rozdzielają. I chociaż prawda pewnie nie jest tak różowa, jak przedstawia ją Everdahl, najbliżej zrealizowania wizji takiego kraju, sprawiedliwego i „w sam raz (lagom) jest właśnie Szwecja. Warto dać się porwać autorowi w podróż, całkowicie ekologiczną i przystępną, do tego sprawiedliwego i zrównoważonego kraju. Również od strony wizualnej „Po prostu Lagom” zachwyci was swoją przeciętnością i prostotą.

Tytuł: Po prostu Lagom

Tytuł oryginalny: Boken om Lagom

Autor: Goran Everdahl

Przekład: Witold Biliński

Liczba stron: 187

Rok wydania: 2018

Wydawca: MUZA SA

Podziel się

O autorze

Łukasz Muniowski

Szef działu recenzji książkowych. Doktorant w Instytucie Anglistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Autor artykułów naukowych o koszykówce, grach video, serialach, gentryfikacji i literaturze. Ma trzy psy. Chciałby mieć świnię.

Odpowiedz