PATRONAT SZUFLADY: „Don’t love me” Lena Kiefer

Nie masz bladego pojęcia, kim on jest. I do czego jest zdolny (s. 7).

Jedną z najsłynniejszych historii miłosnych, uznawaną za klasykę romansu, jest „Duma i uprzedzenie” autorstwa Jane Austen. Perypetie panny Bennet i pana Darcy’ego po dziś dzień inspirują pisarzy w tworzeniu niezapomnianych opowieści. Lena Kiefer w swojej książce „Don’t love me” stworzyła jej współczesną wersję, w której dwoje młodych ludzi walczy o związek z góry skazany na porażkę.

Tegoroczne lato zapowiada się dla Kenzie beznadziejnie. Miejsce na upragnionych praktykach zostaje komuś oddane, przez co teraz musi szybko znaleźć coś innego. Niestety, jedyną alternatywą jest małe szkockie miasteczko, w którym kiedyś dorastała jej tragicznie zmarła mama. Oprócz bolesnych wspomnień dziewczynę martwi odległość, jaka dzieliłaby ją od jej rodziny. Nie chce zostawić sióstr samych, lecz one uważają, że to doskonały pomysł. Wiedzą, że Kenzie poświęca cały swój wolny czas na ich wychowanie, dlatego chcą, aby zrobiła coś tylko dla siebie. Za ich namową bohaterka wyrusza swoim ukochanym kamperem w podróż, która odmieni jej życie.

Lyall Henderson doskonale wie, dlaczego mieszkańcy Kilmore go nienawidzą. Kilka lat temu popełnił wiele błędów, za które musi odpokutować. Na tegoroczne wakacje dostał od swojej babki zadanie: naprawić zszarganą reputację. Aby to osiągnąć, ma wykonać wszystkie polecenia ciotki, a także trzymać się z daleka od panien w miasteczku. Nie jest to proste, ponieważ już pierwszego dnia poznaje tajemniczą dziewczynę, wzbudzającą w nim silną fascynacje i pożądanie. Nieznajomą okazuje się Kenzie Stanton, która właśnie przybyła na praktyki mające odbyć się w jednym z nowo powstałych hoteli rodziny Henderson. Z tego też powodu interakcje między nimi są nieuniknione. Choć początkowo Lyall stara się zachować dystans, nie potrafi powstrzymać rodzącego się między nimi uczucia. Jednak nikt lepiej od niego nie wie, jak fatalnie może zakończyć się ich związek.

Swą bezwarunkową miłością wobec rodziny, a także ogromną pasją do architektury Kenzie potrafi zdobyć sympatię czytelnika. Po śmierci mamy dziewczyna całkowicie poświęca się wychowaniu sióstr, lecz nie traktuje tego jak przykrego obowiązku. Bardzo uważa, by przy najbliższych nie okazywać słabości, ponieważ nie chce dokładać im zmartwień. Niestety, z tego powodu tłumi wszystkie negatywne emocje, przez co potrafią one wybuchnąć w najmniej spodziewanym momencie. Na praktykach może zaznać trochę wolności, dzięki czemu żartuje i flirtuje bez obaw, że da komuś zły przykład. Trochę nieodpowiedzialne jest jej zachowanie wobec Lyalla, ponieważ po pozytywnym pierwszym wrażeniu ignoruje przestrogi mieszkańców, ślepo wierząc w jego dobre zamiary. Choć początkowo wydawała się osobą rozważną, gdy chodzi o niego, ufa tylko swojej intuicji. Z kolei Lyall jest ciekawą postacią, kimś, kto stara się odkupić dawne winy. Bohater ma świadomość, że czyny popełnione w przeszłości odcisnęły na nim swoje piętno, dlatego szczerze pragnie się poprawić. Od jego dobrego zachowania zależy cała jego przyszłość, toteż nieco dziwić może fakt, że tak szybko zakochał się w nowo poznanej dziewczynie, ryzykując utratę wszystkiego.

„Don’t love me” to pierwsza część serii o tym samym tytule. Autorka ma przyjemny styl pisania, bez zbędnej dramaturgii. W książce zastosowała ostatnio popularny zabieg stylistyczny: po rozdziale pisanym z perspektywy Kenzie kolejny jest z punktu widzenia Lyalla i częściowo powtarza przeczytane wcześniej wydarzenia. Pozwala to na poznanie fabuły z obu stron, jednak zaburza płynność czytania.

Przedstawiona historia jest ciekawa, choć zdarzają się tu pewne nierealne sytuacje. Na przykład bohaterowie wciąż przypadkowo na siebie wpadają, nie tylko w Kilmore, które nie jest aż tak małe, ale nawet w Edynburgu. Również przestrogi, jakie dziewczyna otrzymuje od mieszkańców, początkowo wydają się niepokojące, ale dość szybko zaczynają irytować, ponieważ są to tylko niejasne opisy sytuacji sprzed lat. Sama tajemnica jest niezwykle zajmująca, przez co trudno oderwać się od książki. Świetnie poprowadzony jest też wątek z architekturą, pozwalający na lepsze poznanie zarówno Kenzie, jak i Lyalla, którzy się nią pasjonują.

„Don’t love me” autorstwa Leny Kiefer jest ciekawym wprowadzeniem do jej nowej serii, trafiającym w gusta fanów powieści Young Adult. Zdecydowanie warto czekać na kolejny tom, szczególnie po tak zaskakującym zakończeniu.

Kinga Jurczyk

Tytuł: Don’t love me
Autorka: Lena Kiefer
Cykl: Don’t love me (tom 1)
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 440

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *