Londyn. Miasto queer. Historia od czasów rzymskich po dzień dzisiejszy – Peter Ackroyd

0

9788381163897Peter Ackroyd autor w Polsce znany przede wszystkim z dwóch książek poświęconych stolicy Wielkiej Brytanii: „Londyn” oraz „Londyn podziemny” swą najnowszą opowieść o tym mieście zawęża jeszcze mocniej. „Londyn. Miasto queer. Historia od czasów rzymskich po dzień dzisiejszy” to spacer nie tylko po dzielnicach, ale i podróż w czasie, a wszystko to w towarzystwie wyjątkowo nietuzinkowych bohaterów.

Książka jest ułożona klasycznie – śledzimy obecność osób queer w Londynie na przestrzeni dziejów. Ackroyd rozpoczyna obrazem miasta pod panowaniem rzymskim, kończy współcześnie. Wszystko to poprzedzone jest znakomitym wstępem, w którym tłumaczy, czym jest queer – słowo nieprzetłumaczalne na język polski. Kiedyś spróbował zrobić to Błażej Warkocki, używając podwórkowego zwrotu „homo niewiadomo” miał on opisywać i osoby homoseksualne, i transseksualne, wszystkich tych, którzy przekraczali normy związane z płciowością i seksualnością. Autor nie tylko pochyla się nad wyrazem występującym w tytule, ale przywołuje inne – mniej lub bardziej znane (m.in. gej, bugger, sofistka, lesbijka) i przy okazji daje nam ciekawą lekcję językoznawczą. Dość interesujący w tym kontekście wydaje się też wstęp polskiego tłumacza, ukazujący pewną nieporadność polszczyzny wobec słów dotyczących Innych.

Londyn. Miasto queer” to przede wszystkim opowieść o tym, kogo na przestrzeni wieków nazywano odmieńcem, czym była normalność, jak jej postrzeganie zmienia się w zależności od czasów i jak głęboko osadzona jest w kulturze. Szesnastowieczni jezuici uprawiali miłość homoseksualną i nie widzieli w tym niczego dziwnego. Mimo że w latach 1620 1625 kobiecy transwestytyzm stał się w Londynie wręcz modny, a „zmężniałą kobietę” często widywano na ulicy czy deskach teatru, społecznie, a przede wszystkim religijnie, było to nieakceptowalne. Jednak zdarzały się małżeństwa pomiędzy kobietami, w których jedna ubierała się i nazywała po męsku – wiele z tych oszustw wychodziło na jaw dopiero po latach, przez przypadek. Oczywiście zakochanym w sobie lesbijkom było łatwiej niż mężczyznom. Po pierwsze prawdziwe uczucie można było przykryć niebudzącą podejrzeń przyjaźnią, a po drugie nie wchodziła w grę kwestia nasienia, które uważano za coś niezwykle wartościowego. Seks pomiędzy mężczyznami prowadził do jego marnowania.

Ackroyd świetnie opisał także cały kod zachowań, ubrań, który miał dawać sygnał wtajemniczonym, że także należy się do świata queer. Nie pominął tu drugiej strony – tego, co społeczeństwo uważało za odmienność i przede wszystkim, co działo się z osobami podejrzanymi choćby o bycie queer. Więzienia, kary śmierci, obozy, choć to też zależało od klasy, z jakiej wywodził się podejrzany czy podejrzana. To, co uchodziło królowi w XV wieku, niekoniecznie wybaczano robotnikowi w XIX.

Nie zabrakło tu oczywiście opowieści o formowaniu się ruchów LGBT (dziś LGBTQIA), epoce AIDS, ale przyznam, że czasy współczesne (licząc od powojennych) zostały przez autora potraktowane dość powierzchownie w porównaniu z np. szeroko omówionym XVI wiekiem. Karty poświęcone poprzednim stuleciom pełne są nazwisk, ważnych wydarzeń, cytatów z literatury. Trochę szkoda, bo queerowa współczesność wydaje się niedopowiedziana.

Ta wada jednak nie odbiera dużej wartości tej książce. To świetna biografia miasta napisana z perspektywy queer. Oczywiście marzę o jej warszawskiej wersji!

Tytuł: „Londyn. Miasto queer. Historia od czasów rzymskich po dzień dzisiejszy”

Autor: Peter Ackroyd

Przekład: Jerzy Łoziński

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Data wydania: czerwiec 2018

Podziel się

O autorze

Anna Godzińska

Ukończyła studia doktoranckie na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Szczecińskiego, autorka tekstów o miłości poza fikcją w magazynie Papermint oraz o literaturze w Magazynie Feministycznym Zadra. Fanka kobiet - artystek wszelakich, a przede wszystkim molica książkowa;)

Odpowiedz