LIMERYKI: Andrzej Monastyrski

SZUFLADA poleca:

am


Stolarz z Redy, złota rączka, pan Protazy,

Bardzo lubił konsumować co dzień zrazy.

Wcinał zrazy raz za razem,

Aż się struł trzydziestym zrazem

I unika teraz zrazów, jak zarazy.

 

***
Rybak z Gdańska dnia pewnego rzekł Barbarze:

Ty się nie śmiej, bo ja jeszcze ci pokażę!

Ale tym, co jej pokazał Już niczego nie dokazał,

Bo to maluch był w samochodowej gwarze.

 

***
Dobrze znany mistrz ślusarski z Nowodworu

Już niejednej się oświadczył dla pozoru.

Wreszcie któraś sprytna była,

Przed ołtarz go sprowadziła,

Stracił wolność mistrz i poczucie humoru.

 

***
Trzy złośliwe panie w sławnym Wejherowie

Mężom swym ciosały kołki wciąż na głowie.

Panowie raz się zmówili, Żony w morzu potopili,

I nie wyszły kłótnie paniom tym na zdrowie…

 

***
We Władysławowie pewien pacjent święcie wierzył

W życie wieczne, bo lekarzy swoich przeżył.

I choć pełen siły był i zdrowia,

Zginął marnie pod karetką pogotowia,

Bo kierowca po kielichu z nim się zderzył.

 

***
Nauczyciel matematyki z Wrocławia

W czasie przerwy z polonistką się zabawiał.

A że przerwa była krótka,

Stąd w jej głosie żalu nutka,

Nie do końca bowiem belfer sprawę stawiał…

 

***
Kat z Katowic, facet sztywny i ponury,

Za usługi swe pieniędzy żądał z góry.

Raz, gdy zaczął śmierci taniec

Z celi uciekł mu skazaniec,

Więc samego kata wzięto na tortury.

 

***
Pisarz z Rumii, znany kawał satyryka,
Tematyki świętych krów też nie unikał.

I – co by tam kto nie gadał –

Świętym krowom wciąż dokładał,

Aż go świętych byków wykończyła klika.

 

***
Zasłużony wejherowski pan starosta

Wojewódzkich prominentów błędy chłostał.

Tępił braki i przywary

I w krytyce nie znał miary,

Więc maleńkiej gminy wójtem szybko został.

 

*** Teksty pochodzą ze zbiorków przygotowanych przez autora do wydania drukiem.

About the author
Kinga Młynarska
Mama dwójki urwisów na pełny etat, absolwentka filologii polskiej z pasją, miłośniczka szeroko pojętej kultury i sztuki. Stawia na rozwój. Zwykle uśmiechnięta. Uczy się życia...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *