Leszek Paweł Słupecki „Wróżby i wyrocznie pogańskich Skandynawów”

0

wrozby-i-wyrocznie-poganskich-skandynawow-w-iext52358404

Pragnienie poznania tajemnic przyszłości towarzyszy człowiekowi właściwie od zawsze. W dawnych czasach wróżby i wyrocznie odgrywały znacznie większą rolę niż współcześnie, gdyż decydowały nie tylko o losach jednostki, ale i całego społeczeństwa. Za ich pomocą próbowano poznać odpowiedzi na tak kluczowe pytania jak sukces planowanej wyprawy wojennej czy tegoroczne plony. Leszek Paweł Słupecki, profesor Instytutu Historii Uniwersytetu Rzeszowskiego, autor znany m.in. z wielokrotnie wznawianej i recenzowanej także na łamach Szuflady „Mitologii skandynawskiej w epoce wikingów”¹, podjął próbę opisania praktyk dotyczących przewidywania przyszłości stosowanych przez wojowników z Północy w książce „Wróżby i wyrocznie pogańskich Skandynawów”. Po raz pierwszy została ona wydana w 1998 r., a ostatnimi czasy ukazało się wznowienie przygotowane przez Zakład Wydawniczy Nomos.

Pierwsze rozdziały książki są poświęcone wróżbiarstwu naturalnemu, które u wikingów występowało pod postacią proroctw i wizji, a także snów i umiejętności ich interpretacji. Wrodzona zdolność widzenia przyszłości była silnie powiązana z pierwiastkiem kobiecym – opiekuńczymi duchami takimi jak fylgie, hamingje czy disy oraz realnie istniejącymi wieszczkami i stosowanymi przez nie praktykami do których należały: seiðr, utiseta i nekromancja.
Wikingowie wysoko cenili ludzi, którzy potrafili objaśniać sny. Twórcy islandzkich sag chętnie wplatali w swoje dzieła motywy marzeń sennych bohaterów. Wiele z nich jest zapożyczonych (np. z Biblii), część to wątki rodzime, jeszcze inne powstały dzięki połączeniu różnych źródeł inspiracji. Asowie i Wanowie nie mieli władzy nad snami, co zostało jasno wyłożone w micie o Baldrze. Promiennego boga dręczyły koszmary, ale nikt w Asgardzie nie potrafił objaśnić ich znaczenia. Majaki są bowiem domeną pierwiastka kobiecego, a Asowie reprezentują męską stronę rzeczywistości.
Istotne znaczenie we wróżbiarstwie pogańskich Skandynawów odgrywała nekromancja. Wielką wagę przykładano do proroctw wypowiadanych przez umierających. Praktykowano także utiseta – czyli nawiązywanie kontaktów ze zmarłymi w celu poznania tajemnic przyszłości i przeznaczenia.
Podobnie jak Grecy, także Germanowie chętnie zasięgali porady u wieszczek. Ich sposób prorokowania nazywano seiðr, a za mistrza tej sztuki uchodził sam Odyn.

Inne rodzaje praktyk wróżebnych stosowanych przez Skandynawów to: kleromancja (rzucanie losów), hippomancja (wróżenie z zachowania koni) oraz ornitomancja (przepowiadanie przyszłości na podstawie postępowania ptaków). Osobny rozdział poświęcony został Nornom, mieszkającym nieopodal jesionu Yggdrasill. Obraz, który zawiera trzy elementy: źródło, drzewo i żeńską istotę, jest kluczowy dla zrozumienia idei nieuniknionej konieczności w świecie średniowiecznych Skandynawów.
Poznanie przyszłości nie ma wpływu na przeznaczenie, działania człowieka bowiem nie mogą go zmienić. Co więcej, jest ono siłą, której muszą podporządkować się także bogowie. U zarania dziejów nieśmiertelni posiadali złote tafli, dzięki czemu mogli decydować o tym, co przyniesie los. Lecz po tym jak utracili je na rzecz olbrzymek (prawdopodobnie Norn), nie mogą już panować nad przeznaczeniem. Dlatego w erze przed ragnarökiem to właśnie istoty żeńskie decydują o tym, co będzie.

We „Wróżbach i wyroczniach średniowiecznych Skandynawów” Słupecki bazuje przede wszystkim na zachowanych tekstach, co nie znaczy, że nie poddaje ich krytycznej analizie. Sięga po dzieła starożytne (jak „Germania” Tacyta), ale głównym źródłem materiału badawczego pozostają obie „Eddy” i sagi. Autor we wstępie przyznaje, że początkowo chciał napisać książkę o wróżbach, wyroczniach i wierze w przeznaczenie u Słowian, ale porzucił ten zamysł z powodu braku tekstów do analizy. Tym niemniej w książce pojawiają się wątki porównawcze. Zwłaszcza w rozdziale poświęconym hippomancji, która była praktykowana w słowiańskich świątyniach w Radogoszczy, Szczecinie i Arkonie.

„Wróżby i wyrocznie średniowiecznych Skandynawów” to naukowa, rzetelna książka, w której autor nie przedstawia teorii wyssanych z palca (to określenie pasuje jak ulał, gdyż jego źródłem także jest wróżbiarstwo, a konkretnie przepowiadanie przyszłości z krwi), lecz ściśle opiera się na materiałach i ich analizie, przytacza teorie innych badaczy, akceptuje bądź polemizuje z nimi, zawsze solennie informując czytelnika o ewentualnych wątpliwościach. Bardzo cenię sobie to, że autor zachował oryginalne nazewnictwo związane ze skandynawskim wróżbiarstwem.
Całość uzupełnia obszerna bibliografia źródeł i opracowań.

„Wróżby i wyrocznie średniowiecznych Skandynawów” Leszka Pawła Słupeckiego polecam wszystkim zainteresowanym kulturą wikingów. Książka stanowi rzetelne źródło wiedzy o tej specyficznej, ale jakże istotnej dziedzinie życia duchowego pogan. Co prawda w „Havamal” można przeczytać, że:

W miarę mądry
winien być człowiek,
nigdy nazbyt mądry;
kto losu swego
nie zna naprzód,
jest od trosk wolny*

– jednak ludzie od zawsze próbują wydrzeć przyszłości jej tajemnice. Nawet jeżeli, jak pokazują przykłady nie tylko z kultury skandynawskiej, ale i kręgu antycznego (na czele z najbardziej chyba znaną historią Edypa), los jest nieubłagany i człowiek w starciu z nim zawsze poniesie klęskę.

Bogowie drwią z ludzi swymi ostrzeżeniami**.

Nieodłączną częścią ludzkiej natury jest bowiem ciekawość i chęć odkrywania nieznanego.

Barbara Augustyn

* 56 strofa „Havamal” w tłumaczeniu Leszka Pawła Słupeckiego
** Karol Bunsch „Olimpias”

Autor: Leszek Paweł Słupecki
Tytuł: „Wróżby i wyrocznie pogańskich Skandynawów”
Wydawnictwo: Nomos
Liczba stron: 295
Data wydania: 2017

¹ http://szuflada.net/leszek-pawel-slupecki-mitologia-skandynawska-w-epoce-wikingow/

Podziel się

O autorze

Barbara Augustyn

Redaktor działu mitologii. Interesuje się mitami ze wszystkich stron świata, baśniami, legendami, folklorem i historią średniowiecza. Fascynują ją opowieści. Zaczytuje się w literaturze historycznej i fantastycznej. Mimowolnie (acz obsesyjnie) tropi nawiązania do mitów i baśni.

Odpowiedz