Lenin w pociągu – Catherine Merridale

0

1Sto lat po rewolucji rosyjskiej przyszedł czas na jej podsumowanie. Dzielący nas dystans historyczny jest już na tyle duży, że powinien nam pozwolić ocenić jednoznacznie, czy była dobra czy zła. Niestety, nadal trudno to zrobić, a książka Merridale wcale w tym nie pomaga. Sama autorka twierdzi, że na tę ocenę w ogromnej mierze wpłynęła zimna wojna, która „odbarwiła naszą historię” (s. 25). Z pewnością jest to jednak książka ważna i potrzebna, zwłaszcza teraz, gdy sytuacja społeczna i polityczna na świecie jest podobnie niestabilna, jak przed wybuchem pierwszej wojny światowej.

Nazwany przez Churchilla „zarazkiem dżumy” znajdujący się na wygnaniu przywódca bolszewików wyrusza w kwietniu 1917 roku do Rosji. By dostać się z neutralnej Szwajcarii do wyzwolonej dwa miesiące wcześniej spod carskiego jarzma ojczyzny, Lenin musiał podróżować przez Niemcy, które przecież były przeciwnikiem Rosji podczas pierwszej wojny światowej. Ponieważ przyszły rewolucjonista sam pogardzał międzynarodowym konfliktem, uważając go za imperialistyczny wymysł, nie miał moralnych oporów przed skorzystaniem z niemieckiej pomocy. Jak wspominał potem rumuński marksista, Valeriu Marcu, według Lenina „każdy rewolucjonista musi pracować na rzecz klęski swojego kraju” (s. 93). Rząd Niemiec zagwarantował Leninowi przejazd przez swój kraj, widząc w tym własny interes – nikt nie nienawidził rosyjskich władz bardziej niż Lenin, mógł się on zatem bardzo przysłużyć sprawie niemieckiej. Kraj sromotnie przegrywał wojnę z aliantami. Jak pokazał czas, na niewiele się to zdało.

Co się tyczy samej podróży, Lenin nie miał ekstrawaganckich żądań. Popierający go członkowie partii oraz niemieccy sponsorzy mogli mu zapewnić wygodne wagony i dobre jedzenie, ale Leninowi wystarczył zapieczętowany wagon, składający się z trzech przedziałów drugiej klasy i pięciu trzeciej, dwóch toalet i pomieszczenia bagażowego. Nieznoszący sprzeciwu działacz zarządził określone godziny snu, zakazał również palenia. Skromne warunki podróży świadczą o ogromnej świadomości społecznej przyszłego przywódcy Rosji. Obywatele głodowali, w kraju panował chaos, on natomiast nie wywyższał się i wprowadzał dyscyplinę tam, gdzie trudno było ją utrzymać. Głód nie dotykał tylko samej Rosji, sytuacja w Niemczech była równie ciężka, jednak tam nastroje rewolucyjne nie były tak silne jak w ojczyźnie Lenina. Dla niego przejęcie władzy w Rosji miało stanowić jedynie pierwszy krok w naznaczonej przemocą światowej rewolucji, mającej na celu wprowadzenie dyktatury proletariatu.

Książka Merridale bardzo szeroko nakreśla kontekst samej podróży, czyniąc z niej centralny punkt opisanych wydarzeń i jednocześnie wplatając ją w to, co działo się w Europie. Dzięki temu autorka pokazuje, czemu właśnie w tym czasie i w tym miejscu komunistyczne ideały mogły się wreszcie urzeczywistnić, a potem równie szybko zgasnąć, przytłoczone biurokracją i burżuazyjnymi wymogami światowej polityki. Szeregowi obywatele tak ochoczo chwycili za broń, bo czuli się ciemiężeni – byli głodni i biedni. Chociaż rewolucja dała szansę politycznego zaistnienia mieszczanom, kraj nadal głodował. Nawet ktoś tak piekielnie inteligentny i energiczny jak Lenin nie mógł powstrzymać rewolucji przed zdradzeniem swoich ideałów. W przeciągu stu lat nic się nie zmieniło – prezydent Putin chętnie odwołuje się do tamtych ideałów, chociaż bliżej mu do cara lub prawicowego dyktatora.

Tytuł: Lenin w pociągu

Tytuł oryginalny: Lenin on the Train

Autor: Catherine Merridale

Przekład: Grzegorz Siwek

Liczba stron: 367

Rok wydania: 2017

Wydawca: Znak Horyzont

Podziel się

O autorze

Łukasz Muniowski

Doktorant w Instytucie Anglistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Autor artykułów i prezentacji naukowych o literaturze, sporcie i grach video. Pisze również dla WhatCulture i Hong Kong Review of Books. Scenarzysta komiksowy. Opiekun psów.

Odpowiedz