Koniec romansu – recenzja komiksu „Wbrew naturze #3”

„Wbrew naturze”, seria Mirki Andolfo, pokazuje, dlaczego rysownicy nie zawsze powinni odpowiadać również za scenariusze swoich komiksów. Cała seria zamiast w trzech tomach mogła się przecież zamknąć w jednym, a finał, poza jednym zaskoczeniem dotyczącym tożsamości tajemniczego szamana, nie jest szczególnie porywający.

Skupmy się jednak najpierw na pozytywach, czyli rysunkach. Te są znakomite i to chyba w nich należy dopatrywać się globalnej popularności komiksu. Antropomorficzne postaci zwykle są urocze, ale momentami emanują erotyzmem, czym pobudzają wyobraźnię w sposób, jakiego raczej nie oczekuje się od komiksu o zwierzętach. Trudno mi uwierzyć, że ktoś czytał Wbrew naturze dla fabuły, chociaż i tu nie wszystko okazuje się kiepskie.


Dobrze przedstawiony jest rodzinny dramat Leslie, obwiniającej matkę za nieszczęśliwe dzieciństwo, gdy tak naprawdę było ono winą ojca. Ten znęcał się nad kobietą, kiedy tylko córki nie było w pobliżu, nic zatem dziwnego, że w końcu go opuściła. Poznajemy dziewczynę jako ofiarę, potem jako kata, co powinno sprawić, że będzie pełnokrwistą, dwuwymiarową bohaterką. Niestety, jest najbardziej przerysowaną postacią w całej serii.


Moment, w którym przypadkowo podpala twarz przyjaciółki i po prostu wychodzi, wyznając, że nie ma wyrzutów sumienia, po czym niemal natychmiast zapomina o swoim czynie, przeczy jej dotychczasowym zachowaniom. Do tej pory była wrażliwą, ciepłą osobą i nagle się zmieniła? Walka Leslie z Albinosem próbującym przejąć jej ciało też nieszczególnie wciąga. To, że Leslie znajduje w sobie siłę, by go uciszyć, jest zrozumiałe w kontekście tego, co się dzieje w tym tomie, trzeba tu jednak zadać pytanie: jak jej się to udaje? Jak zwykła świnka ujarzmia potężnego demona? Wyjaśnienia próżno szukać.


Pytania można mnożyć, ale odpowiedzi i tak się nie pojawią. Zakaz miłości międzygatunkowej stanowi dobry pretekst do rozpoczęcia lektury. To głos w ważnej sprawie i za to brawo, ale poza (bardzo) ładnym zilustrowaniem problemu – w zasadzie nic więcej.

Łukasz Muniowski

Scenariusz: Mirka Andolfo
Rysunki: Mirka Andolfo
Wydanie: I
Data wydania: Listopad 2018
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Druk: kolor
Oprawa: miękka
Format: 170×260 mm
Stron: 96
Cena: 40,00 zł
Wydawnictwo: Non Stop Comics
ISBN: 978-83-8110-630-6

About the author
Łukasz Muniowski
Szef działu recenzji książkowych. Doktorant w Instytucie Anglistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Autor artykułów naukowych o koszykówce, grach video, serialach, gentryfikacji i literaturze. Ma trzy psy. Chciałby mieć świnię.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *