Kategoria: Creative writing

Niezupełnie prawdziwa historia świętego Mikołaja

– Imię, nazwisko, data i miejsce urodzenia? – Święty Mikołaj. Urodzony… eee… nie pamiętam. Sierżant zirytował się. – Słuchaj no, koci pępku. Masz szczęście, że tu wszędzie pozakładali nam kamery, bo jak bym ci lutnął w ryja… Sierżant nie dokończył i Mikołaj nie dowiedział się, co by wtedy było. Zawstydzony opuścił oczy i zaczął nerwowo […]

Trip report

 „Zdawało im się, że ta właśnie droga, a raczej brak wytkniętej drogi określa ich doskonale i nie tylko ich, ale całe pokolenie rówieśników. Poprzednie generacje – mówili sobie – były w stanie osiągnąć pełniejszą samowiedzę, a zarazem wiedzę o świecie, jaki zamieszkiwały. Oni sami woleliby mieć może dwadzieścia lat w czasie wojny hiszpańskiej czy w […]

Cztery sekundy

Pierwsza sekunda. Pierwsza sekunda jest bardzo specyficznym okresem. Ciało Zagubionego nie nabrało jeszcze rozpędu, siła ciężkości nie zdążyła uczepić się nóg. Zagubiony ma wrażenie, że został zawieszony w powietrzu i że będzie tak tkwił do końca świata. Że nigdy nie spadnie. Najpierwotniejsze uczucia, jakie opanowują Zagubionego w pierwszej sekundzie to euforia i bezgraniczne szczęście. Pełny […]

Wiedźma

Nie chciałem, żeby to się tak skończyło. Naprawdę nie chciałem. Czasami jednak wszystko, co robimy wychodzi zupełnie na opak, a w każdym razie nie tak, jak byśmy sobie tego życzyli. Starsi ludzie mówią czasami o okrutnym losie. Ja uważam, że to złośliwość bogów. A zresztą kto wie – może to to samo? Najważniejsze i najsmutniejsze […]

Zstąpienie

Tłum zebrał się na pustyni, by wysłuchać słów proroka. Mordercze słońce prażyło szare piaski. Pot lał się z ludzi, którzy rozsiedli się wokół mówiącego. Dzieci pokrzykiwały, śmiały się, wyrywały z ramion matek. Gdzieniegdzie widać było niemowlęta w nosidłach lub przy piersiach. Kobiety w wielobarwnych chustach i sari wyglądały jak ogromne kwiaty. Zajęły miejsca wśród liczniejszych […]

Złota rybka

Lubię wędkować. Może to nie jest zbyt popularne hobby wśród kobiet, ale mnie to nigdy szczególnie nie zrażało. Kiedy tylko przychodziło lato, zabierałam wiadro, wędkę po tacie i kapelusz z daszkiem i szłam nad Wartę, żeby posiedzieć w cieniu drzew i rozmyślać o życiu. Dla jednych łowienie ryb wiązało się ze sportem, a dla mnie […]

Morderstwo w muzeum

O godzinie dwudziestej trzeciej czterdzieści pięć zadzwonił mój telefon stacjonarny. Właśnie zgasiłam światło z nadzieją na piękne sny. Zapaliłam lampkę nocną, klipsem przypiętą do regału, i podniosłam słuchawkę mówiąc mało przyjaźnie: – Słucham, o co chodzi? – Irena śpisz? – usłyszałam głos Ewy. – Zlituj się, czy ty wiesz która jest godzina? – Przecież mówiłaś, […]