Kategoria: Creative writing

Hazard z kibicem

Jedyną rzeczą, jakiej nauczył ją ojciec, była gra w karty. Przy kartach pito wino. Bo przy dzieciach nie wypada pić wódki. Ojciec, mama i ona. Remibrydż. 51 punktów niezbędnych przy pierwszym wyłożeniu. Czysty sekwens. Dobrać kartę przed ruchem. Po skończeniu ruchu jedną wyrzucić. Była dobra z matmy. Z niespotykanym jak na ośmiolatkę uporem przeliczała, układała, […]

Alarmujący raport o stanie magii

Szanowny Imperatorze,                        Zgodnie z poleceniem zawartym w Intergalaktycznych Wytycznych dla galaktyk spiralnych w dwunastym tetragonie wszechświata, dotyczących sprawowania nadzoru nad Drogą Mleczną, melduję o sytuacji panującej w Układzie Słonecznym.            Obserwacje prowadzone przez załogi naszych sond, zwanych tutaj UFO potwierdzają, […]

Była sobie Mewa

Była sobie mewa. Przepraszam, raczej – była sobie Mewa. Mewa wydawała się najzwyczajniejsza w świecie i na pierwszy rzut oka nie wyróżniała się niczym szczególnym. Na drugi rzut oka tylko co bardziej wprawny obserwator był w stanie zauważyć, że jest stosunkowo bystra jak na przedstawiciela swojego gatunku. Nawet jednak takiemu obserwatorowi nie przyszłoby do głowy, […]

Listy z przyszłości

 Może myślisz, że przyszłość jest olśniewająca. Wyobrażasz sobie, że jej ogrom i potęga poraża cię jak słońce, które oślepia, gdy patrzy się odważnie w jego złotą źrenicę. Zapewniam, że tak nie jest. Przyszłość oszukała nas. Cofnęła się niczym wskazówki zegara – teraz to dni wypełnione przeszłością, a rządzi nią krwiożercze barbarzyństwo. Czas zatacza koło, dawne […]

Zajazd

Martyna Wiśniewska całe życie przed czymś uciekała, z domu rodzinnego w Przemyślu uciekła od ojca tyrana domowego, który brutalnie narzucał swoje zdanie oraz punkt widzenia świata wszystkim domownikom. Później osiedliła się na drugim końcu Polski, na obrzeżach Szczecina. Miała kilka nieudanych związków z partnerami, którzy okazywali się kalką typu charakterologicznego jej ojca. Opuszczała ich z […]

Eve

No language can express the power, and beauty, and heroism, and majesty of a mother’s love.  It shrinks not where man cowers, and grows stronger where man faints, and over wastes of worldly fortunes sends the radiance of its quenchless fidelity like a star.  ~Edwin Hubbell Chapin Dzwonek. Delikatny, dźwięczny odgłos, nic więcej. Rozpoczyna swój […]

Kobieta w czerwonym berecie

Nikt nie znał tej kobiety. Cała wiedza składała się z plotek, domysłów i miliona przypuszczeń. Na pewno widywano ja tylko w jednym miejscu i o tym samym czasie: siedzącą w godzinach przedpołudniowych na ławce przy ulicy Czerwonego Kapturka 17. Ściślej rzecz biorąc: siedzącą naprzeciwko znajdującego się tam bloku.

Insomnia daemonum

Ta historia jest prawdziwa. Na pewno duża jej część. A przynajmniej niektóre fragmenty. Swego czasu lokalna prasa dosyć chętnie ją opisywała, ubarwiając wyssanymi z palca szczegółami. Ja usłyszałem ją od znajomego księdza, który jest egzorcystą. Utrzymuje on, że znał księdza Nataniela. Ta wersja jest bliższa prawdy. W każdym razie akcję przeniosłem do pięknego Szczecina oraz […]