Bajka o mysiej rodzinie – Michael Bond

0

Bond_Bajkaomysiejrodzinie_500pcx„Bajka o mysiej rodzinie” to niesamowicie urocza książka. Ilustracje, pomysł i styl zasługują na najwyższe pochwały. Zagłębiając się w fabułę, znajdziemy tu również podkreślenie roli kobiet w rodzinie czy znaczenie odpowiedniego lokum dla szczęścia. O ile pierwsze jest jak najbardziej warte uwagi, o tyle drugie jest bardzo problematyczne i stawia pod znakiem zapytania pozytywny wydźwięk morału bajki.

W pałacu pewnego hrabiego, a konkretnie w domku dla lalek, mieszka 15 myszek: Pan Malutki, Pani Malutka i 13 ich dzieci. Są bardzo szczęśliwi w swoim eleganckim domku, mając aż nadto miejsca do życia, odpoczynku i różnorakich figli. Codziennie rano cała rodzinka wstaje i sprząta domek, szykując go na odwiedziny osób zwiedzających zamek hrabiego. Sama jednak ukrywa się, ponieważ w przypadku ludzi zwierzęta powinny zachować zasadę ograniczonego zaufania. Wszystko układa się dobrze, lecz jak podkreśla guru storytellingu Robert McKee, „melodią opowieści jest konflikt”, a zatem jakieś niespodziewane wydarzenie jest nieuniknione.

Tym niespodziewanym wydarzeniem jest remont pałacu i będące jego konsekwencją zaniedbanie domku dla lalek, chociaż jak się ma jedno do drugiego, nie jest wyjaśnione – to w końcu książka dla dzieci. Stanowiący do tej pory główną atrakcję każdej wycieczki domek już nie cieszy niczyjego oka. Zaniepokojone sytuacją myszki biorą się za jego renowację, która kończy się tragicznie. Zwierzątka zmuszone są do wyprowadzki. I tu pojawia się podstawowy problem historii – po przenosinach nie są szczęśliwe. Dziwne, ponieważ nie straciły najważniejszego – siebie. Okazuje się jednak, że wygody są dla nich równie ważne jak ciepło domowego ogniska. Czy naprawdę chcemy uczyć dzieci, że odpowiednie miejsce do życia jest ważniejsze niż odpowiedni ludzie, pozwalający uczynić to życie znośnym?

Zdaję sobie sprawę, że dzieciom może umknąć ta lekcja, a zamiast tego skupią się na uroczych postaciach i przede wszystkim wspaniałych ilustracjach. Może to i lepiej, bo płynąca z książki lekcja nie jest zbyt wychowawcza. Samo wydanie i oprawa graficzna książki Bonda udanie maskują braki w samej historii. Rysunki czynią postacie bardziej urokliwymi, niż wynika to z fabuły, przez którą nie sposób książkę jednoznacznie ocenić. Jednak ponieważ jest to rzecz bardziej do przeglądania niż czytania, w takiej roli „Bajka o mysiej rodzinie” na pewno sprawi radość każdemu dziecku.

Tytuł: Bajka o mysiej rodzinie

Tytuł oryginału: The Tale of the Castle Mice

Autor: Michael Bond

Ilustrator: Emily Sutton

Przekład: Maria Makuch

Rok wydania: 2017

Wydawca: Znak

Podziel się

O autorze

Łukasz Muniowski

Doktorant w Instytucie Anglistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Autor artykułów i prezentacji naukowych o literaturze, sporcie i grach video. Pisze również dla WhatCulture i Hong Kong Review of Books. Scenarzysta komiksowy. Opiekun psów.

Odpowiedz