“Religion is probably, after sex, the second oldest resource which human beings have available to them for blowing their mind.” – Agnieszka Janiszewska

“Religion is probably, after sex, the second oldest resource which human beings have available to them for blowing their mind.” Susan Sontag, Styles of Radical Will

Kaśka jest znowu w ciąży. Trzecie dziecko w ciągu pięciu lat. Takie są skutki życia w zgodzie z nauczaniem Pana. Mogliby ewentualnie zachować abstynencję, ale pewnie w praktyce nie sposób tego dokonać. Jej miękka jędrna skóra i zapach estrogenu, a on taki energiczny i męski. Matkę naturę tylko winić i matki naszej katolickie wychowanie.
Mówią, że to szczęście, że nowe życie i ratunek dla demografii. Tylko Kaśka jakoś niewyraźnie się cieszy, choć uśmiecha się cały czas. Miała być kariera fotografa i sesje w amazońskiej dżungli, a są kupki, zupki i USG płodu. I na blogu ma coraz mniej wpisów i chyba coraz mniej planów, planów na siebie.

Kaśka to moja siostra. Powinnam była od tego zacząć, ale pomyślałam, że seks i przypadkowa ciąża zwiększają prawdopodobieństwo utrzymania uwagi czytelnika… W każdym razie Kaśka jest ode mnie dużo bardziej już doświadczona i dorosła. Bo podobno to mąż i dzieci sprawiają, że człowiek dojrzewa, a jego (a zwłaszcza jej) marna wcześniej egzystencja wreszcie nabiera Sensu. A ja póki co skończyłam marny kierunek studiów i zajmuję się głupotami.

Kto powiedział w ogóle, że stosunki międzynarodowe to marny kierunek (moja mama). Dzięki temu interdyscyplinarnemu amalagatowi wiedzy wszelkiej, nie musiałam latać do Googla po definicję gender, gdy pierwszy raz słowo to opętało media i kościół nasz jedyny i prawdziwy. Miałam nawet kolokwium z gender studies! Kto by pomyślał, że uniwerek wykazuje takie szatańskie inicjatywy.
Wczoraj był w naszym domu rodzinnym ksiądz. Kaśka mówi, że mama podobno poprosiła o modlitwę za mnie w wiadomej sprawie. Żebym sobie „życie ułożyła”, bo przecież beż złotego kółka życie człowieka to chaos i rozpacz.

Nie wiem, czy mój brak instynktu macierzyńskiego jest przejściowy, czy dożywotni. A pozamałżeńskie ekscesy przejściową rozrywką, czy wstępem do „żyli długo i szczęśliwie”.  Ale wiem już, czego nie chcę. Tego zdesperowanego spojrzenia „Prawdziwej Kobiety” (i „Posłusznej Córeczki”), która ma do wyboru tylko jedną drogę. Chcę, aby osoby z podwójną porcją chromosomów X też mogły chcieć albo nie chcieć, nie prowokując przy tym zaniepokojonych wyrazów twarzy i litościwo-pogardliwych spojrzeń. I to nawet po trzydziestce!

Seks, religia i, last but not least, dodałabym – rodzina.

Agnieszka Janiszewska

About the author
Anna Godzińska
Ukończyła studia doktoranckie na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Szczecińskiego, autorka tekstów o miłości poza fikcją w magazynie Papermint oraz o literaturze w Magazynie Feministycznym Zadra. Fanka kobiet - artystek wszelakich, a przede wszystkim molica książkowa;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *