Złoty dom Goldenów – Salman Rushdie

0

a121cdcd3-zloty-dom-goldenowZłoty czas, złoci ludzie – cała Ameryka błyszczy nadzieją. Prezydentem zostaje Barack Obama, jest miejsce na inność, nadzieja. Do ekskluzywnego osiedla o rajskiej nazwie Ogrody przybywa czterech złotych mężczyzn o imionach starożytnych Rzymian, z Neronem jako nestorem rodu, oraz wiele mówiącym nazwisku: Golden. Pod tym (jak się później okaże) złotkiem kryje się jednak jakaś tajemnica i niedopowiedzenia, ponieważ tożsamość synów i ojca została zmieniona wraz z przeprowadzką z odległego kraju. Rene – sąsiad z aspiracjami filmowymi przygląda się tej nietypowej rodzinie jako inspiracji dla przyszłego filmu.

Motyw obserwowania przepychu tajemniczych sąsiadów znamy z „Wielkiego Gatsby’ego” i duch Fitzgeralda jest tu obecny. Nie tylko zresztą jego, bo „Złoty dom Goldenów” Salmana Rushdiego to hołd złożony filmom i literaturze – nawiązań, cytatów dosłownych lub bardziej ukrytych znajdziemy tu mnóstwo. Jest to uczta dla wielbicieli sztuki szeroko pojętej, którzy mogą podążać za wskazówkami autora i odnajdywać odniesienia do obrazów malarskich, filmowych czy literackich.

Z każdą stroną coraz bardziej zbliżamy się do poznania prawdy o rodzinie Goldenów, ale jednocześnie świadomi jesteśmy, że wisi nad nią fatum. Takie historie nigdy nie kończą się dobrze i niczym w antycznej tragedii zło musi zostać ukarane. Wszyscy członkowie złotej rodziny noszą w sobie jakieś nieszczęście, które zmusza ich do nieodpowiednich decyzji. Wybory te prędzej czy później przynoszą straszne konsekwencje, które my – czytelniczki i czytelnicy – jesteśmy w stanie niemal natychmiast przewidzieć. Umiejętność tę posiedliśmy oczywiście dzięki narratorowi – to on bowiem opowiada w taki sposób, że już niemal od pierwszej strony wiemy, jakiego typu jest to historia. Tragiczna, o upadku z najwyższego szczytu.

Zawirowania w rodzinie Goldenów prowadzące do ostatecznej katastrofy czytelnie nawiązują do szerszego kontekstu – Ameryki. Największe nieszczęścia, jakie ich spotykają, zdarzają się w czasie, gdy do władzy dochodzi Joker. Tak w swoim projekcie nazywa Trumpa jedna z bohaterek. Nawiązań do polityki doszukamy się zresztą mnóstwo – Rushdie nie kryje tu swoich sympatii. Można je wyczytać również w historii D – jednego z braci, który nie radzi sobie z problemem tożsamości płciowej.

W „Złotym domu Goldenów” znajdziemy wachlarz tematów, z których każdy mógłby stać się podstawą osobnej powieści. Jest tu i przemoc, i relacja syn – ojciec, i autyzm, i tożsamość płciowa (ale i inne rodzaje tożsamości), i kłamstwo, ale przede wszystkim motyw straty. Ta różnorodność tworzy jednak spójną całość, czasem może ze zbyt długimi zdaniami, ale pięknie napisanymi, oddającymi całe bogactwo scenerii rozgrywających się wydarzeń. Rushdie po raz kolejny daje nam powieść, która jest nie tylko zwykła przyjemnością, ale i ucztą intelektualną.

Tytuł: „Złoty dom Goldenów”

Autor: Salman Rushdie

Przekład: Jerzy Kozłowski

Wydawnictwo: Rebis

Premiera: 21 listopada 2017

Podziel się

O autorze

Anna Godzińska

Ukończyła studia doktoranckie na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Szczecińskiego, autorka tekstów o miłości poza fikcją w magazynie Papermint oraz o literaturze w Magazynie Feministycznym Zadra. Fanka kobiet - artystek wszelakich, a przede wszystkim molica książkowa;)

Odpowiedz