Zerwane zaręczyny – Agatha Christie

zerwane zareczynyAgatha Christie zwana jest Królową Kryminałów i trzeba przyznać, że dzieje się tak nie bez powodu. Ta niezwykle płodna pisarka jako pierwsza udowodniła, że pisanie o zbrodni wcale nie musi być domeną mężczyzn. Jej powieści i opowiadania charakteryzuje chłodna logika, spokojna narracja i tak sprytna konstrukcja, że czytelnik nie jest w stanie odgadnąć clou całej zagadki. Styl Agathy Christie jest łatwy do rozpoznania i choć już niejedna pisarka usiłowała go naśladować, pozostaje niepowtarzalny. Kolejne wznowienia serii o przygodach Herculesa Poirot czy Jane Marple są wykupowane w księgarniach do ostatniego egzemplarza. Nic zatem dziwnego, że różne oficyny wydawnicze decydują się na wydawanie tych sprawdzonych bestsellerów w nowych opracowaniach i coraz to powabniejszych szatach graficznych. Jedną z najnowszych takich pozycji na rynku jest kryminał „Zerwane zaręczyny”, który zaoferowało czytelnikom wydawnictwo Publicat.

Elinor Carlisle nie ma na pozór powodów do zmartwienia. Jest zaręczona z miłością swojego życia, nie musi pracować, a w przyszłości ma odziedziczyć spadek po zamożnej ciotce. Jednak pewien anonim burzy jej spokój. Co ma wspólnego wymieniona w nieskładnym liściku „młoda panienka” ze spadkiem, który całkiem słusznie należy się Elinor i jej narzeczonemu, najbliższym krewnym staruszki? Zaniepokojona Elinor jedzie razem z narzeczonym, Roddy’m Welmanem, do domu ciotki Laury, przykutej do łóżka po wylewie i zdanej na opiekę wynajętych pielęgniarek. Na miejscu zastają Mary Gerrard, córkę odźwiernego, którą pamiętają z dzieciństwa. Niepozorna dziewczynka wyrosła na piękną pannę, którą ciotka Laura darzy ogromnym sentymentem. Roddy traci dla niej głowę, co Elinor spostrzega z bólem i rozczarowaniem. Bardzo kocha narzeczonego, choć nie okazuje mu tego zbyt wymownie.

Wkrótce ciotka Laura dostaje drugiego wylewu i umiera, nie zdążywszy spisać testamentu. Elinor dziedziczy wszystkie jej pieniądze, jednak gorycz, jakiej przy tej okazji zaznaje, przyćmiłaby każdy na świecie majątek – oto bowiem Roddy, jej narzeczony, zakochuje się bez pamięci w córce odźwiernego. Młoda dama nie zamierza walczyć o ukochanego, byłoby to poniżej jej godności i, choć nie umie oprzeć się niechęci wobec Mary, postanawia wyznaczyć jej legat z pieniędzy po ciotce, o co starsza pani prosiła dzień przed śmiercią. Wkrótce jednak dziewczyna umiera, a wszystkie okoliczności jej śmierci zdają się wskazywać na Elinor jako wyrachowaną, bezwzględną morderczynię…

Większość akcji „Zerwanych zaręczyn” toczy się na sali sądowej, gdzie Elinor walczy o swe życie – dosłownie, bo w tamtych czasach morderców wieszano bez litości. Jak zawsze niezawodny Hercules Poirot rozwiązuje sprawę przy pomocy własnych metod, wprawiając w osłupienie i zażenowanie zawodowych policjantów oraz prokuraturę. Ten starszawy, pretensjonalny i zabawny Belg umie genialnie kojarzyć fakty, zwłaszcza drobne, na pozór mało znaczące wydarzenia. Prowadzą go one do zbrodniarza niczym strzałki na murze – jasno i niezawodnie. Zaletą pana Poirota jest to, że widzi rzeczy, które umykają innym. Z punktu widzenia dobra śledztwa cechą dodatnią jest również charakterystyczna groteskowość tej postaci – przestępcy nie traktują Poirota poważnie uważając, że jest przereklamowany. Jakże bowiem taki śmieszny, staroświecki jegomość z wypomadowanymi wąsami i francuskim akcentem mógłby im zagrozić? Trzeba tu podkreślić, że Poirot działa głównie w Anglii, gdzie jeszcze niedawno mieszkańcy kraju nad Sekwaną byli uważani za śmiesznych i niepoważnych, a wielki detektyw, choć pochodzi z Belgii, przeważnie brany jest przez swych rozmówców za Francuza. Niedocenianie tego niepozornego, starszego eleganta ma jednak bardzo przykre skutki dla przestępców, którzy mają się za sprytniejszych od niego.

Książka została bardzo ładnie wydana, w niebieskoszarej okładce z wypukło tłoczonym nazwiskiem autorki i sugestywną grafiką. Duży druk na kremowym papierze pozwala na czytanie bez obawy o zmęczenie wzroku. Tomik jest tak elegancki, jak powinny być wszystkie klasyczne książki, a przy tym cena wydaje się umiarkowana. Jednym słowem same zalety. Nie można dać niższej oceny niż 5.

Luiza „Eviva” Dobrzyńska
Ocena: 5/5

Tytuł: „Zerwane zaręczyny”

Autor: Agatha Christie

Ilość stron: 235

Rok wydania: 2013

Wydawnictwo: Publicat

About the author
Technik MD, czyli maniakalno-depresyjny. Histeryczna miłośniczka kotów, Star Treka i książek. Na co dzień pracuje z dziećmi, nic więc dziwnego, że zamiast starzeć się z godnością dziecinnieje coraz bardziej. Główna wada: pisze. Główna zaleta: może pisać na dowolny temat...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *