Zbrodniarka urodzona – Cesare Lamboso

0

zbrodniarkaTa niezwykle skromna w swej objętości książeczka jest znakomitym przykładem stanu nauki na przełomie XIX i XX wieku, kiedy to psychiatra raczkowała, a kryminologia – jako jej gałąź – dopiero się rodziła. Za jej twórcę uchodzi włoski lekarz Cesare Lamboso, który stworzył teorię antropologiczną przeczącą ustaleniom szkoły klasycznej, zakładającej, iż przestępstwo jest typową cechą ludzkiej natury. Autor „Zbrodniarki urodzonej” twierdził bowiem, że skłonność do przestępstwa jest dziedziczona i można ją rozpoznać po konkretnych cechach fizycznych i psychicznych.

Cechy te to według lekarza między innymi: wyraźnie zarysowane łuki brwiowe i kości policzkowe, brak delikatnych rysów nosa i ust, twarz brzydka, budząca odrazę, czoło cofnięte, masywna budowa kośćca. W dziele „Kobieta jako zbrodniarka i prostytutka”, którego fragment został przypomniany przez wydawnictwo Słowo/obraz terytoria, naukowiec skoncentrował się na żeńskiej części przestępców i postarał się udowodnić mniejsze niż u mężczyzn predyspozycje do zbrodni. Kobietom bliżej do prostytucji niż morderstw – twierdził Lamboso.

Lista cech charakterystycznych dla zbrodniarek, które przytacza autor, to litania ludzkich słabości dotyczących obu płci. Wyraźnie widać jednak tutaj podwójne standardy typowe dla tamtych czasów – zalety mężczyzn stają się wadami kobiet. Ich płeć oraz stereotypowo przypisane jej właściwości są przede wszystkim winne egzystencji po złej stronie mocy.

Tytuły rozdziałów tej książeczki stanowią elementy składowe ludzkiej biografii: erotyzm i męskość, okrucieństwo, miłość, inteligencja, religijność, próżność, czułostkowość. Każdy z nich rozpisany jest jednak pod kątem skłonności do zbrodni i zilustrowany przykładem kilku kobiet. Oto próbka takiej interpretacji: „U zbrodniarki urodzonej religijność bynajmniej nie jest słabo rozwiniętą ani też rzadką. Parency, podczas gdy mąż mordował starca, modliła się do Boga o pomyślne zakończenie sprawy (…). Pompilia Zambeccari ślubowała Madonnie gromnicę, jeśli jej się powiedzie otruć swego męża” (s. 55).

Dziś narracja taka oraz sam sposób wyciągania wniosków śmieszy, ale praca Lombroso stanowi obraz mentalności sprzed stu lat. Jest ciekawostką dotyczącą powstawania kryminologii jako nauki. Dla mnie jednak stanowi znakomity, ale przerażający dowód potwornego traktowania kobiet w tamtych czasach, a także ich niskiej pozycji. Zgrozę budzą fragmenty udowodniające w „naukowy” sposób rozwój kobiety kończący się na poziomie dziecka. Ta narracja przewija się przez cały wywód autora. Pozostaje nam jedynie wierzyć, że tamte czasy i mentalność nigdy nie powrócą!

Tytuł: Zbrodniarka urodzona

Autor: Cesare Lombroso

Przełożył dr I. Szenhak

Wydawnictwo: Słowo/obraz terytoria

Premiera: czerwiec 2016

Podziel się

O autorze

Anna Godzińska

doktorantka Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Szczecińskiego, autorka tekstów o miłości poza fikcją w magazynie Papermint oraz o literaturze do Magazynu Feministycznego Zadra. Fanka kobiet - artystek wszelakich, a przede wszystkim molica książkowa;)

Odpowiedz