Zawód: powieściopisarz – Haruki Murakami

0

zawod-powiesciopisarz-w-iext50014616Z najnowszą książką Harukiego Murakamiego jest trochę jak z wyjaśnieniem sztuczek Davida Copperfielda. Gdy je oglądamy, wierzymy w magię. Wierzymy, że iluzjonista potrafi latać, a Wielki Mur Chiński znika. I akceptujemy to, że jesteśmy oszukiwani, jest nam z tym bardzo dobrze, bo nie chcemy poznać prawdy, zrozumieć, że nie ma niczego poza dobrym trikiem. Podobnie jest z pisarstwem Japończyka, którego jestem wielką fanką. Każda jego powieść to dla mnie podróż w inną rzeczywistość, egzystencja gdzieś pomiędzy jawą a snem, fantazją a realizmem. „Zawód: powieściopisarz” to takie wejście za kulisy, zobaczenie od kuchni tego, co – dla dobra magii – powinno zostać ukryte.

Jestem pewna jednak, że dla wielu wielbicieli i wielbicielek Murakamiego książka ta stanie się środkiem do bliższego poznania pisarza. Choć dotyczy ona przede wszystkim jego drogi pisarskiej, to jest niezwykle związana z życiem prywatnym autora. Znajdziemy więc tu eseje dotyczące nagród literackich, tematów do opisania, pisania długich powieści czy oryginalności. Pisarz jest znakomitym opowiadaczem – nawet w tak krótkich formach potrafi ciekawie snuć opowieść, powoływać się na innych, przywoływać fascynujące przykłady i historie.

W Murakamim – narratorze w książce „Zawód: powieściopisarz” z łatwością odnajdziemy bohatera-narratora jego powieści. To ten sam skromny, lekko zagubiony chłopak kochający jazz. Nie potrzebuje zauważenia (niechęć do nagród literackich), woli swój świat leżący gdzieś na uboczu. Pisarz podkreśla swoją zwyczajność – tak charakterystyczną dla jego bohaterów. Jednak to zwyczajność wzbogacona o uważność. Szczegóły, które odnajdziemy w narracji powieściowej, obecne są i w zbiorze esejów. Niestety, to, co w pierwszym przypadku tworzy magię, w krótkiej, autobiograficznej formie zahacza o kicz i pretensjonalność.

Obraz pisarza malujący się po przeczytaniu „Zawodu: powieściopisarz” to wizerunek skromnego erudyty, który robi to, o czym marzy. Prowadzi bar, pisze, biega. Jest w tym wszystkim jakaś prostolinijność, brak nadęcia. Sam nazywa siebie wolnym człowiekiem, nie artystą, który robi, co chce i kiedy chce. Murakami wydaje się więc niezwykle bliski, tak bardzo podobny do każdego/każdej z nas. I dlatego zapewne książka ta może podzielić fanów i fanki jego twórczości. Jedni ucieszą się, że mogą poznać lepiej ukochanego autora, jego warsztat, przyjrzeć się jego prywatności. Drudzy zaś poczują się odarci z magii, która tak mocno towarzyszy jego prozie. Obudzeni z przyjemnego snu. I ja zdecydowanie należę do tej drugiej grupy. Wolę wchodzić w oniryczny świat powieści tego autora niż w jego prywatną rzeczywistość.

Tytuł: „Zawód: powieściopisarz”

Autor: Haruki Murakami

Przekład: Anna Zielińska-Elliott

Wydawnictwo: Muza

Premiera: sierpień 2017

Podziel się

O autorze

Anna Godzińska

doktorantka Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Szczecińskiego, autorka tekstów o miłości poza fikcją w magazynie Papermint oraz o literaturze do Magazynu Feministycznego Zadra. Fanka kobiet - artystek wszelakich, a przede wszystkim molica książkowa;)

Odpowiedz