Zaczarowani – Rene Denfeld

0

zaczarowaniUwielbiam realizm w literaturze. A już szczególnie taki realizm, którego mogę dotknąć, skosztować i który mogę poczuć za sprawą wysmakowanego stylu autora. Rene Denfeld podejmuje bardzo trudny temat, jakim są warunki życia, a potem godnej śmierci, więźniów skazanych na karę śmierci w amerykańskich więzieniach. Zdawać by się mogło, że dziennikarka, arbiter i oficer śledcza w jednej osobie, na co dzień pracująca przy karach śmierci, będzie raczej posługiwać się konkretnym, wręcz reporterskim, stylem, odartym z wszelkich emocji. 

Owszem, Denfeld pisze bardzo zwięźle i bez zbędnych rozważań egzystencjalnych, które w końcu bardzo pasowałyby do atmosfery dusznego, cuchnącego więzienia dla wyjątkowo groźnych skazańców. Zamiast tego autorka sięga po sugestywne metafory, zgrabnie posługując się przy tym poetyckim językiem, bezlitośnie działającym na wyobraźnię czytelnika. Za pomocą kilku dobrze wyważonych zdań napawa nieskończoną grozą, którą generuje życie w odosobnieniu, w towarzystwie równie skrzywdzonych i chorych mężczyzn jak sami główni bohaterowie. Bo bez względu na taktowny, rzeczowy głos Denfeld, który pobrzękuje poprzez emocjonujące wywody narratora, „Zaczarowani” to przede wszystkim książka do głębi przerażająca i wstrząsająca w swojej prawdomówności. Wprowadza czytelnika w głęboki dyskomfort, opisując sceny, które wymykają się przeciętnej wyobraźni i wrażliwości, a przy tym uderza w bardzo wrażliwą strunę niebezpiecznie blisko serca. Z tego powodu nie da się tej książki czytać jednym tchem, choć liczy sobie zaledwie 285 stron. Odpoczynek od lektury nie przynosi jednak oczekiwanej ulgi. Podobnie jak jej zakończenie…

Pani przybywa do „Zaczarowanego miejsca” w szczególnym momencie. Więzień York zostaje skazany na śmierć i w przeciwieństwie do wielu mężczyzn przed nim i jeszcze wielu mężczyzn po nim nie ubiega się o ułaskawienie. Wręcz przeciwnie – z niecierpliwością wyczekuje śmierci. To tak nietypowa, niecodzienna postawa, że wzbudza sensację wśród mediów i prowokuje kolejne społeczne debaty poświęcone kwestii sensowności i sprawiedliwości kary śmierci. Wszyscy „sąsiedzi” Yorka zazdroszczą mu zainteresowania społeczeństwa i niezwykle skutecznej i surowej Pani – oficer śledczej, której głównym zadaniem będzie teraz znalezienie w biografii skazanego okoliczności łagodzących jego czyny. York jest seryjnym mordercą kobiet. Z premedytacją polował na nie i je mordował. Na końcu swojej drogi nie prosi o nic więcej jak tylko o godne prawo do śmierci. Irytują go starania Pani. Nie chce z nią współpracować ani opowiadać jej o swojej przeszłości, wspominać okropnych lat dzieciństwa i życia z piękną, upośledzoną matką, która stanowiła główną atrakcję mężczyzn w zabitym dechami miasteczku na amerykańskiej prowincji. Pani jest zmuszona sama podjąć wyzwanie, zwłaszcza że odczuwa dziwną więź z Yorkiem i w trakcie postępowania śledztwa uratowanie go przed śmiercią staje się dla niej sprawą honoru.

Równocześnie czytelnik poznaje historię drugiego więźnia, narratora powieści, niezwykle łagodnego, wrażliwego człowieka, z którego perspektywy dowiaduje się również więcej o samym więzieniu i pracującym w nim personelu, łącznie z naczelnikiem, a także opiekującym się skazańcami księdzem. Z całego tego towarzystwa to właśnie narrator jest najbardziej tajemniczy. Jego zamiłowanie do książek i wiara w magiczną moc opowieści spisanych na kartkach papieru czynią z niego wyjątkowo oryginalnego przewodnika po wynaturzonym świecie więzienia.

Największym atutem „Zaczarowanych” jest jednak niepowtarzalny styl, którym poprzez narrację „sąsiada” Yorka posługuje się autorka. Wprowadza on czytelnika w nienormalną normalność życia skazańca. Do tej pory pozostaję pod dużym wrażeniem tego, jak w kilku zdaniach można przedstawić całą historię i przy okazji pieczołowicie oddać charaktery i motywacje jej bohaterów.

„Gdy człowiek jest pozbawiony duszy, kłębiące się w nim pomysły stają się naprawdę potworne. Rosną w niekontrolowany sposób, jak jadowite potwory. Płaczesz nocami, bo wiesz, że te pomysły są złe – wiesz, bo powiedzieli ci o tym inni ludzie – a mimo to nie przynosi to nic dobrego. Pomysły pojawiają się jeden po drugim. W środku nie ma żadnej duszy, która by je powstrzymała”.

„Z celi Riska wylatuje tak wiele zażaleń, że zatykają odpływy w korytarzu, jak gnijące, papierowe liście. Mężczyźni muszą przechodzić ponad wielkimi, rozmokłymi kupami papieru w drodze do kantyny, przenosząc kawałki mówiące pomocy do hallu, gdzie mokre skrawki zwijają się w kulki mówiące proszę i są rozsmarowywane na podłodze na szarą maź mówiącą mnie. Tak to już jest w tym zaczarowanym miejscu”.

Książkę polecam przede wszystkim czytelnikom, którzy nie boją się sięgać po trudne, boleśnie prawdziwe opowieści z życia tych ludzi, których na co dzień bagatelizujemy – albo wręcz odmawiamy im istnienia. Warto sobie odpowiedzieć na pytanie, kogo jeszcze uważamy za człowieka, a kogo już nie i jak ciężki kaliber uczynków całkowicie odziera nas z człowieczeństwa. O ile w dzisiejszym świecie istnieje wciąż jedna jego dopuszczalna definicja.

„Zaczarowani” to także doskonała lektura dla początkujących pisarzy, którzy w swoich powieściach chcieliby poruszać trudne tematy, często wykraczające poza wrażliwość przeciętnego czytelnika. Denfeld zrobiła to wręcz wzorowo, bez zbędnego lukrowania, ale też bez zbędnego epatowania przemocą i okrucieństwem, a już tym bardziej – bez zbędnego wartościowania. Życie jest takie, jakie jest. Na nikogo nie czeka, nie próbuje nikomu się przypochlebić ani nikogo odepchnąć. Sami odpowiadamy za nasze czyny i nie powinniśmy być na nie obojętni.

Magdalena Pioruńska

Tytuł: Zaczarowani

Autor: Rene Denfeld

Wydawnictwo: Papierowy Księżyc

Liczba stron: 285

Podziel się

O autorze

Magdalena Pioruńska

twórca i redaktor naczelna Szuflady, prezes Fundacji Szuflada. Koordynatorka paru literackich projektów w Opolu w tym Festiwalu Natchnienia, antologii magicznych opowiadań o Opolu, odpowiadała za blok literacki przy festiwalu Dni Fantastyki we Wrocławiu. Z wykształcenia politolog, dziennikarka, anglistka i literaturoznawczyni. Absolwentka Studium Literacko- Artystycznego na Uniwersytecie Jagiellońskim. Sama też próbuje swoich sił w roli nauczyciela kreatywnego pisania. Dotąd wydała książkę poświęconą rozpadowi Jugosławii, zbiór opowiadań fantasy "Opowieści z Zoa", a także jej tekst pojawił się w antologii fantasy: "Dziedzictwo gwiazd". Autorka powieści "Twierdza Kimerydu". W życiu wyznaje dwie proste prawdy: "Nikt ani nic poza Tobą samym nie może sprawić byś był szczęśliwy albo nieszczęśliwy" oraz "Wolność to stan umysłu."

Odpowiedz