Wychodząc z zaświatów, obejrzyj się za siebie, czyli „Grobowiec tyrana” Ricka Riordana

Zbliża się ósmy kwietnia. W tym dniu rzymscy cesarze Kommodus i Kaligula przypuszczą atak na Obóz Jupiter, aby zasiąść na tronie Nowego Rzymu. Wzejdzie Krwawy Księżyc, przyświecający zmarłym i… nieumarłym. A Lester Papadopoulos, śmiertelne wcielenie Apollina, obchodzi urodziny. Wszystkiego najlepszego! Postaraj się nie zginąć. W ramach prezentu Apollo musi zmierzyć się z największymi grzechami przeszłości, stanąć twarzą w twarz ze śmiercią i przekonać się, czy komukolwiek na Olimpie jeszcze na nim zależy.

Poprzedni tom serii Apollo i boskie próby, Labirynt Ognia, zaoferował najbardziej bolesne i intensywne zakończenie książki od czasu Znaku Ateny. Jason Grace nie żyje. Riordan w pełni zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji. Nie zabił jednego z ulubionych bohaterów dla samego efektu szoku, aby szybko o tym zapomnieć i podnosić poprzeczkę kolejnymi brutalnymi wydarzeniami. Wprost przeciwnie, wspomnienie śmierci Jasona towarzyszy nam w całym Grobowcu tyrana. Powracamy do niej raz za razem, kiedy kolejni przyjaciele Jasona są informowani, co się stało. Przechodzimy żałobę wraz z herosami, jesteśmy świadkami pogrzebu. Wraz z przyjaciółmi, ponieważ zdołaliśmy poznać i pokochać kolejne postaci, które dowiadują się o tym, co zaszło w starciu z Kommodusem: Hazel Levesque, nieszczęśliwą córka Plutona obdarzoną przeklętym darem, Franka Zhanga, potomka Marsa i Posejdona, którego życie zaklęte jest w niewielkim kawałku drewna, i Reynę Ramirez-Arellano, córkę Bellony, która ma pecha cieszyć się szczególnym zainteresowaniem Afrodyty. Ze względu na to, że Riordan nie wahał się zabić Jasona, pojawienie się któregokolwiek z bohaterów poprzednich tomów może powodować pewien niepokój: czy ktoś jeszcze zginie w tej okrutnej walce przeciwko rzymskich władcom? Ponadto pojawiają się nowe postaci, w tym młoda Lavinia Asimov, córka muzy tańca, Terpsychory, potykająca się o własne nogi i dotknięta ewidentnym ADHD. Znaki rozpoznawcze: różowe włosy, zadurzenie w nimfie Toksykodendrze i morderczo skuteczna manubalista, ciężka rzymska kusza. Lavinię można z łatwością pokochać od pierwszej strony. I lękać się o jej los.

Grobowiec tyrana jest pełen napięcia i zwrotów akcji, przygoda goni przygodę, bohaterowie ani przez chwilę nie są bezpieczni. Do tego dochodzi natłok informacji związany z nowymi postaciami i sytuacjami, dość skomplikowana sieć relacji towarzysko-miłosnych w Obozie Jupiter oraz po raz kolejny dogłębna analiza bardzo obskurnych wątków mitologicznych. Riordan wyciąga z historii Apollina prawdziwe niuanse i tworzy na ich podstawie skomplikowane fabuły. Co więcej, sięga śmiało do pokrewnych mitologii, odwołując się tutaj do kulturowego miszmaszu, jakim było panowanie greckie w Egipcie, i do tego, jakich wtedy czczono bogów. Kulturowe zaplecze serii popularnych powieści dla młodzieży nie ustępuje tutaj współczesnym awangardowym przepisaniom podań i mitów. Pozostaję pod głębokim wrażeniem zasobu wiedzy autora. Widać, że Riordan traktuje swoich czytelników poważnie i naprawdę się stara. Walor edukacyjny tej serii jest niepodważalny.

Oprócz mało znanych bóstw i postaci mitologicznych pojawia się także legendarny ostatni król Rzymu, tytułowy tyran – Tarkwiniusz Pyszny. Sprzymierzony z cesarzami również planuje zasiąść na rzymskim tronie, zdobyć przepowiednie Sybilli i władać tysiąc lat. Pod jego władzą znajdują się hordy nieumarłych. Tutaj Riordan doskonale bawi się popkulturowym tropem zombie: jedna rana powoduje zarażenie, trucizna rozprzestrzenia się po całym ciele i wkrótce ofiara zmienia się w bezwolną marionetkę szalonego tyrana.

Czy muszę mówić, że Apollo został zraniony już w pierwszym starciu z nieumarłymi?

Riordan stosuje sprawdzoną formułę powieści z licznikiem: mamy zaledwie cztery dni, nim wzejdzie Krwawy Księżyc, cesarze zaatakują, a Apollo zmieni się w zombie. Stawka jest wysoka i czas ucieka. Twórcy filmów akcji mogliby się uczyć z tej serii, jak stopniować i podtrzymywać napięcie.

Chociaż Apollo i boskie próby jest znacząco lżejszą lekturą niż pozostałe książki Riordana, ze względu na nagromadzenie popkulturowych nawiązań i specyficzną autoironiczną narrację głównego bohatera, nie brakuje tu trudnych tematów i przejmujących momentów. Śmierć Jasona była jednym z nich. Każde starcie Apollina z przeszłością traktowane jest z powagą i szacunkiem. W Grobowcu tyrana jest to wyraźnie wyeksponowane, Apollo mierzy się bowiem z ofiarami swojego okrucieństwa, ponosi konsekwencje własnych czynów. Wątek ten zostaje wykorzystany do rozważań na temat relacji ofiary i prześladującego: czy świadomość, że postąpiliśmy źle i żałujemy, to dość, aby zasłużyć na przebaczenie za zniszczenie komuś życia? Czy wstyd, jaki odczuwamy, jest karą czy nagrodą, bo świadczy o tym, że zmieniliśmy się na lepsze? Czy ofiara jest zobligowana do przebaczenia? Czy przebaczenie służy ofiarom czy prześladującym? Czy Apollo zasługuje na przebaczenie?

Nie zawsze odpowiedź jest taka, jakiej moglibyśmy się spodziewać. Riordan nie idzie na skróty. I nie udaje, że zawsze wie, co jest dla wszystkich najlepsze.

Wspomniany zostaje również syndrom stresu pourazowego, na jaki cierpią nastoletni bohaterowie w Obozie Jupiter, i wpływ, jaki ma on na ich życie. To nowy i ciekawy wątek w powieściach dla młodzieży, gdzie zazwyczaj młodzi ludzie przechodzą przez traumy, które później nie odbijają się na ich życiu, co często krytykowane jest przez czytelniczki. Grobowiec tyrana wprost mówi o tym, jak wszelkiego rodzaju przemoc – sytuacje rodzinne, walki, zdrady, życie w nieustannym zagrożeniu – wpływa na charakter postaci, ich decyzje i sposób nawiązywania relacji z innymi. Niełatwo być herosem.

Mogę mówić o Grobowcu tyrana w samych superlatywach. Nie tylko kontynuuje z wdziękiem motywy i nastroje z poprzednich tomów, ale też wznosi serię na wyższy poziom pod względem zaangażowania czytelniczki, emocjonalnej i fabularnej stawki oraz przekazu. Ne mogę powiedzieć zbyt wiele, aby nie zdradzić ważnych elementów fabuły, które warto odkrywać samemu. Finałowa powieść, której możemy spodziewać się jesienią, zapowiada się naprawdę nietuzinkowo. Pozostaje czekać z zapartym tchem.

Aldona Kobus

Autor: Rick Riordan

Tytuł: Apollo i boskie próby. Grobowiec tyrana

Seria: Apollo i boskie próby, tom IV

Tłumaczenie: Agnieszka Fulińska

Wydawnictwo: Galeria Książki

Liczba stron: 420

About the author
Aldona Kobus
(ur. 1988) – absolwentka kulturoznawstwa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, doktorka literaturoznawstwa. Autorka "Fandomu. Fanowskich modeli odbioru" (2018) i szeregu analiz poświęconych popkulturze. Prowadzi badania z zakresu kultury popularnej i fan studies. Entuzjastka, autorka i tłumaczka fanfiction.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *