Wojna przyszłości – Robert H. Latiff

0

latiffŚwiat się zmienia. Postęp techniczny wymusza na wszystkich adaptację do nowych warunków. Z perspektywy cywila można powiedzieć, że dotyczy to również żołnierzy, ale byłoby to stwierdzeniem błędnym i niesprawiedliwym. Dotyczy to PRZEDE WSZYSTKIM żołnierzy, którzy jako pierwsi mają dostęp do nowych technologii i muszą jak najszybciej dostosowywać się do okoliczności.

Coraz częściej od żołnierzy wymaga się automatyzmu. Mają być zorganizowani i zawsze skoncentrowani, błyskotliwi i metodyczni na polu walki, a po powrocie do domu mają symbolizować wartości, w które wszyscy wierzymy. Łatwo myśleć, że filmy dają nam wgląd w ich życie, a w grach wchodzimy w ich skórę i doświadczamy tego, co oni. Latiff, były wojskowy, który wysyłał ludzi również na śmierć, podkreśla, jak duża jest separacja między obywatelami Stanów Zjednoczonych, a reprezentującymi ich żołnierzami. Możliwe, że trochę przesadza, gdy mówi o podziale społeczeństwa na wojskowych i „wszystkich pozostałych” (s. 162), ale swego rodzaju kult wyrosły wokół 9/11, który rzekomo ma usprawiedliwiać nieetyczne zachowania ze strony Amerykanów, jest chyba jeszcze gorszy.

I pierwszy rozdział tej książki również zaczyna się od odniesienia do 11 września 2001 roku, a zatem od początku jest bardzo amerykańsko. Dzięki 11 września Amerykanie mogą się postawić wśród krajów, które doświadczyły prawdziwego cierpienia. Atak na World Trade Center i Pentagon był tak traumatycznym doświadczeniem, że od tego czasu postęp techniczny stał się narodowym priorytetem. Amerykanie są tak opętani ideą militarnej dominacji, że nawet Latiff, który chce pozować na głos rozsądku podczas tego wyścigu zbrojeń, nazywa inne państwa „wrogami”. Nie byłem w wojsku, więc nie wiem, jak to doświadczenie naznacza człowieka, dlatego też książka byłego generała była dla mnie momentami bardzo przytłaczająca. Sprawy nie ułatwiło tłumaczenie, które w żaden sposób nie usprawniło płynności językowej, przyciężkiej zapewne również w oryginale. Poza tym w książce popularnonaukowej przełożenie „leaders” w odniesieniu do głów państw na „liderzy” po prostu nie przystoi.

Wojna przyszłości w swojej strukturze przypomina jeremiadę. Jeremiasz dawał pierwszeństwo starym, sprawdzonym wartościom, krytykował natomiast nowoczesność, dostrzegając w niej zagrożenie dla społecznej integralności. Tylko zawierzając temu, co sprawdzone, można przetrwać kolejne wyzwania. Nie brzmi to zbyt pasjonująco i niestety, taka jest też książka Latiffa. Dużo w niej informacji, wartościowych spostrzeżeń, ale mentorski ton, powtórzenia i ciężki język sprawiają, że pomimo zaledwie 215 stron nie czyta się tego sprawnie, szybko ani szczególnie przyjemnie.

Tytuł: Wojna przyszłości

Tytuł oryginalny: Preparing for the New Global Battlefield

Autor: Robert H. Latiff

Przekład: Witold Sikorski i Wojciech Fenrich

Liczba stron: 215

Rok wydania: 2018

Wydawca: Wydawnictwo Naukowe PWN

Podziel się

O autorze

Łukasz Muniowski

Szef działu recenzji książkowych. Doktorant w Instytucie Anglistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Autor artykułów naukowych o koszykówce, grach video, serialach, gentryfikacji i literaturze. Ma trzy psy. Chciałby mieć świnię.

Odpowiedz