Władcy Wszechświata – Gary Goddard

jeb jebW latach 80. na polskie ekrany trafiła urocza i wyjątkowo inteligentna kreskówka „He-Man i Władcy Wszechświata”. Opowieść o księciu planety Eternia, który na publiczny użytek jest lekkomyślnym i niezbyt odważnym młodzieńcem, ale w razie potrzeby zamienia się w szlachetnego mocarza, podbiła wszystkie serca. Półgodzinne odcinki, okraszane na zakończenie jakąś moralną nauką dla dzieciaków, przyciągały przed ekrany całe rodziny. Wreszcie reżyser, Gary Goddard, pokusił się o przeniesienie przygód He-Mana na duży ekran. Film „Władcy Wszechświata” został zrobiony dość zgrabnie, choć, pomimo dobrej obsady, nie zadowolił ani miłośników SF, ani fanów kultowej kreskówki.

Młodziutka Julie mieszka i pracuje w małym miasteczku w Texasie. Niedawno spotkała ją wielka tragedia. Straciła oboje rodziców i obwinia się o ich śmierć, gdyż zamiast lecieć z nimi na wycieczkę, wolała spotkać się ze swoim chłopakiem, Kevinem, muzykiem ze szkolnego zespołu. Postanawia wyjechać na jakiś czas z miasta. Podczas pożegnalnej randki z Kevinem oboje znajdują dziwny przedmiot. Myślą, że to rodzaj syntezatora, gdyż ma klawiaturę wydającą melodyjne dźwięki i emituje kolorowe światełka. Tymczasem jest to klucz podprzestrzenny, za pomocą którego na Ziemię trafili He-Man, jego przyjaciółka Teela, jej ojciec Duncan oraz karzeł Gwildor – twórca klucza. Musieli uciekać z rodzinnej planety po tym, kiedy złowrogi Skeletor i jego wojsko zajęli zamek Greyskul, więżąc Dobrą Wróżkę w polu siłowym. Uaktywnienie klucza przez nastolatków ujawnia Skeletorowi i jego popleczniczce, Evillyn, kryjówkę ich wrogów. Na Ziemię przybywa komando, mające rozprawić się z uciekinierami. Julie, Kevin i, pomagający im sceptyczny policjant, Lubic, znajdują się ku swemu zdumieniu w samym środku kosmicznej wojny…

W filmie wystąpiła plejada dobrych aktorów. Rolę He-Mana zagrał Dolph Lundgren, Skeletora zaś Frank Langella. W piękną i podłą Evillyn wcieliła się Meg Foster, zaś Julie zagrała bardzo wtedy młoda Courtney Cox. Jednak dobra obsada nie mogła uratować kiepskiego scenariusza. Już samo przeniesienie akcji wydarzeń na Ziemię było błędem, a to jeszcze i tak najmniejsza słabość filmu. Do tego dochodzą karykaturalne postacie wojowników Skeletora, kiepskie dekoracje i nędzne efekty specjalne. Mimo to – rzecz zadziwiająca – „Władców Wszechświata” ogląda się zupełnie nieźle. Jest to wyłączną zasługą aktorów. Co prawda Dolph Lundgren jako He-Man spisał się fatalnie, Christina Pickles w roli Dobrej Wróżki była beznadziejnie drewniana, ale reszta obsady robiła, co mogła. Frank Langella dał prawdziwy popis aktorstwa, tym bardziej zadziwiający, że charakteryzacja nie pozwalała mu na posiłkowanie się mimiką twarzy, Courtney Cox i jej partner, Robert Duncan McNeill, stanowili niezwykle miłą parę dzieciaków, a policjant Lubic (w tej roli James Tolkan), starający się w obliczu przedziwnych wydarzeń stać mocno na ziemi, budzi niekłamaną sympatię widowni. Jednak trzeba podkreślić, że jest to film raczej dla fanów kreskówki o He-Manie niż dla widzów „postronnych”, którzy nie będą mu przyznawać żadnej taryfy ulgowej.

Czy zatem warto obejrzeć ten film? Myślę, że tak. Stanowi dobrą rozrywkę w porównaniu z innymi filmami, powstałymi na podobnych zasadach – wyłącznie w celu wypromowania nowej linii zabawek. Wywołuje uśmiech na twarzy. Ma wszelkie zalety dobrej bajki. Opowiada o uniwersalnych wartościach: miłości, przyjaźni, lojalności i poświęceniu. Pokazuje wzruszające uczucie między parą zagubionych nastolatków i wyższość szlachetności nad złymi popędami. Chociaż trudno przeoczyć wady tego obrazu, ogląda się go dobrze i pozostawia po sobie miłe wrażenie. Nie jest przeładowany zbędnymi wątkami, ma dobrą muzykę i, choć główny aktor znajdował się dopiero na progu kariery, a jego warsztat był żałosny, to jednak już wtedy budził sympatię, pozwalającą wybaczyć mu pewne niedostatki. Mimo wszystko polecam ten film komuś, kto pragnie niezobowiązującej zabawy na sobotni wieczór.

Luiza Dobrzyńska
Ocena: 4/6

Reżyseria: Gary Goddard
Tytuł oryginalny: Masters of the Universe
Premiera: 7 sierpnia 1987
Produkcja: USA
Występują: Dolph Lundgren, Chelsea Field, Courtney Cox, Frank Langella, Meg Foster, James Tolkan, Robert Duncan McNeill
Dystrybutor: The Cannon Group

About the author
Technik MD, czyli maniakalno-depresyjny. Histeryczna miłośniczka kotów, Star Treka i książek. Na co dzień pracuje z dziećmi, nic więc dziwnego, że zamiast starzeć się z godnością dziecinnieje coraz bardziej. Główna wada: pisze. Główna zaleta: może pisać na dowolny temat...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *