WIERSZE: Eliza Segiet

0

SZUFLADA poleca:

 DSC_0007,1-1

Dym

Pomiędzy

rozbielonymi pagórkami,

śnieżnymi tunelami

zobaczył chatę.

Zrozumiał, że

dom żyje

– dopóki żyją w nim ludzie,

a z komina leci dym.

*

 

 

Uśpiona kra

Kiedy wokół wysokie szczyty,

a śnieg okłamuje, że

– świat jest bez skazy,

ona patrzy

jak chmury otulają zimę,

a słońce dotykiem

próbuje rozbudzić

uśpioną krę.

*

 

 

Sople

W przerębli

nieruchoma wędka próbowała

– natrafić na życie.

Wizażysta świat ubrał w biel,

lodowymi soplami ozdobił las,

ale zapomniał,

że nikt nie lubi monotonii.

*


 

Pokusa lata

Kiedy lepili bałwana

– mroźny poranek pomagał,

potem się rozmyślił i odszedł.

Zostawił miejsce dla tej,

która odsłoni przebiśniegi

i rozsnuje pokusę lata.

*


 

Echo niepokoju

Pamięć ośnieżonych alejek

– to echo niepokoju.

 

Boi się, że kiedy upadnie

zasypie ją

– niechęć przechodniów.

*


 

Horyzont pragnień

Kiedy zimowym płaszczem przetrwania

natura skrywa naturę

– jej marzą się łąki

i chwile ukwiecone

 

– horyzontem pragnień.

*


 

Bałwan

Wiatr zwiewa biel,

powoli odsłania plażę.

Ona wie, że tutaj wróci,

lecz teraz zziębnięta cofa się przed

– tajemniczymi bałwanami.

Lepi swojego

– którego odda tamtym.

*

 

 

Kwiaty

Topnieje śnieżna poświata,

słońce powoli odsłania ukryte piękno,

które wychyla się, spogląda ku niebu

i zaklina czas przemiany.

Od teraz biel

– to już tylko kwiaty.

*

 

 

Otulona zimą

Otulona wspomnieniami

pożądliwych spojrzeń,

nic niemówiących ust,

odarta z resztek przyszłości,

nie oczekująca już niczego,

zapomniana za życia.

 

Snując się zaśnieżonymi ulicami,

nikogo nie szukając,

na nic nie licząc,

nie rozświetlając drogi

znalazła człowieka.

 

Spojrzał

i zobaczył w niej Afrodytę.

Zrozumiała,

że życie to nie tylko

otulina byłych świetlistych chwil –

przyszłość jest nadzieją.

*


 

Wizażysta

Wizażysta ubrał czas zimy.

Namalował na szybach kwiaty,

łąki przykrył białym puchem,

drzewa powyginał ciężarem

lodowatych korali.

Wodę zamienił.

Już zastygła w bezruchu

zaprasza do niebezpiecznej zabawy.

 

Czasem bieli

rozkoszuje się narciarz

w czerwonej kurtce,

szusujący

po ukochanych

ośnieżonych pagórkach.

 

To właśnie on

ma za co dziękować Wizażyście –

kocha biel, korzenne czerwone wino

i żar rozpalonego kominka.

Drażniący zapach zimy jemu daje życie,

a inni czekają na uśpioną,

skrytą pod puchowym płaszczem,

zastygłą naturę.

 

 

Podziel się

O autorze

Kinga Młynarska

Mama dwójki urwisów na pełny etat, absolwentka filologii polskiej z pasją, miłośniczka szeroko pojętej kultury i sztuki. Stawia na rozwój. Zwykle uśmiechnięta. Uczy się życia...

Odpowiedz