WIERSZE: Agnieszka Zajdowicz

0

SZUFLADA poleca:

fot. Emilia Kochańska

fot. Emilia Kochańska

Spacja

pustka w nas pulsująca

jak wyczekiwanie

niewielka przestrzeń

o bezkształcie duszy

białej kartki cząstka

niezadrukowana

spacja

w poemacie wzruszeń

 

 

Pewni niepewni

 

przez park wracamy do domu

latarnie mgłą się zasnuły

majaczą śpiące ogrody

w podwórzy objęciach czułych

a my wstydliwie, za rękę

po oszronionej trawie

– czy jesteś pewien? – pytam

powiadasz

– tak… prawie.

 

 

Ślady po igłach

 

przeszła burza przez sad

pełen pustek

szyła subtelne sukna traw

zimnymi fastrygami, igła za igłą

 

krzewom zaplątała

nabrzmiałe węzły na gałązkach

ujęła kobiecości jabłoniom

gradem krojąc biodra papierówek

 

przeszła burza przez sad

pełen pełni

zostawiła za sobą na ścieżce

czarne kałuże z topielcem księżycem

 

tyle w nich światła do picia

 

 

 

 

W nienamacalnym mieście

 

w nienamacalnym mieście

nic nie jest oczywiste

smutki sypią się z ludzi

jak przemarznięte liście

w nienamacalnym mieście (smutki)

przychodzą jak ulewa

i topią się w kałużach

głębszych o przestwór nieba

 

 

 

Krótko o miłości

 

ta szczeniacka miłość

stale mnie zachwyca

Bóg rzuca mi w okno

ogryzkiem księżyca

Podziel się

O autorze

Kinga Młynarska

Mama dwójki urwisów na pełny etat, absolwentka filologii polskiej z pasją, miłośniczka szeroko pojętej kultury i sztuki. Stawia na rozwój. Zwykle uśmiechnięta. Uczy się życia...

Odpowiedz