W cieniu – recenzja komiksu „Nightwing #1: Lepszy niż Batman”

Nightwing był do tej pory postacią traktowaną nieco po macoszemu. Pojawiał się okazyjnie w starych wydaniach Batmana za czasów TM-Semic, kilka razy mogliśmy go dostrzec na łamach serii Superman/Batman czy w Kryzysie tożsamości, ale były to role z dalszego planu. Lepiej radził sobie w serialach animowanych, co w pewien sposób pokazuje, że na Zachodzie jest bardziej docenianą postacią niż u nas. I jeśli się nad tym zastanowić, to rzeczywiście Dick Grayson odgrywa ważną rolę w świecie DC.

NightwingO1

A w zasadzie: role. Był przecież pierwszym Robinem, któremu udało się wydorośleć i pozostać po „właściwej stronie mocy”, co – jak pewnie wiecie – nie jest wcale regułą. Później był Nightwingiem, ale bywał także Batmanem, kiedy Bruce potrzebował zastępstwa. Gdy sprawy się skomplikowały, a jego tożsamość została ujawniona, Dick wstąpił w szeregi Spyral i został szpiegiem znanym jako Agent 37. Ta ostatnia zmiana zaszła w obrębie The New 52 i dała początek nowemu tytułowi Grayson, prowadzonemu przez Tima Seeleya i Toma Kinga. Ten pierwszy niejako „odziedziczył” tytuł Nightwing w ramach DC Odrodzenia.

040_NightwingO1

W Graysonie tajemnicza organizacja finansowej elity Gotham, znana jako Trybunał Sów, podłożyła bombę w głowie Damiana Wayne’a (syna Batmana), aktualnego Robina. Grożąc detonacją ładunku, Trybunał zmusił Graysona, by – jako Nightwing – wykonywał ich polecenia. Zatem Nightwing wraca, odradza się w ramach nowej serii, tym samym debiutując w Polsce w samodzielnym albumie. Trochę szkoda, że wydarzenia tu opowiedziane wiążą się dość mocno z komiksami u nas niewydanymi, lecz jeśli jest to cena, jaką musimy zapłacić za wyraźniejszą obecność Nightwinga na naszym rynku – trudno.

Nightwing wykonuje misje zlecone mu przez Trybunał Sów, ale przez cały czas zastanawia się, jak skutecznie sabotować organizację. Staje się to pozornie trudniejsze, gdy Trybunał postanawia przydzielić mu partnera – Raptora. W przeciwieństwie do Nightwinga Raptor nie jest superbohaterem. Doskonale radzi sobie w walce, używa bojowych gadżetów i jest niewrażliwy na ból, jednak jego zasady etyczne mocno różnią się od tych, które Graysonowi wpoił Batman. Zresztą w tej różnicy Raptor dostrzega przyczynę problemów Nightwinga. Stara się zająć pozycję nowego mentora, przy którym moralność Nightwinga nabierze nowych kształtów. Czy ta misja się powiedzie i co się stanie z Trybunałem – musicie przekonać się sami.

100_NightwingO1

Słabą stroną pierwszego tomu Nightwinga wydaje mi się to, że choć tytułowy bohater doczekał się solowego albumu, wciąż pozostaje w cieniu. Wcześniej prowadzony przez Batmana, teraz dostaje się pod skrzydła Raptora. Bruce też nie znika z kadrów, pojawiając się to tu, to tam. I choć w pewnym momencie wyrzuca dawnemu Robinowi wprost, że powinien wreszcie podejmować samodzielne decyzje, to uwikłanie Nightwinga w rozmaite relacje wciąż wykazuje jego niższość. Nawet gdy niższość ta jest iluzoryczna czy udawana (jak względem Sów), blokuje to rozwój postaci.

Na szczęście ten mankament Lepszego niż Batman nie wpływa na jakość albumu. Historia Seeleya jest ciekawa, odsyła nas częstokroć do przeszłości Graysona i ujawnia trochę nowych, choć niewiele znaczących faktów. Przede wszystkim jednak pozwala poznać Nightwinga jako sympatycznego i pełnego humoru bohatera. Jego styl działania nabiera powoli cech indywidualnych, aczkolwiek ten element wymaga jeszcze rozwinięcia, co – mam nadzieję – nastąpi w kolejnych tomach. Również sposób obrazowania Nightwinga, za który odpowiada Javier Fernandez, jest dobry. Zadanie nie było łatwe, bo to ruchliwa, akrobatyczna postać i z tym Fernandez ma pewne problemy, lecz większość kadrów narysowana została starannie. Dobrze wygląda Nightwing obok Batmana, bo mimo podobnej muskulatury widać różnice w ich budowie. Za to Damian Wayne vel Robin wygląda dziwnie i wydaje mi się, że Fernandez (ani żaden inny rysownik) nie ma pomysłów na fizjonomię tego chłopaka.

Cieszy mnie bardzo pojawienie się Nightwinga wśród tytułów DC Odrodzenia. Nawet jeśli pierwszy tom ma pewne wady, to nadal jest ciekawym tytułem, który warto śledzić.

Aleksander Krukowski

Scenariusz: Tim Seeley
Rysunki: Javier Fernandez
Okładka: Javier Fernandez
Wydanie: I
Data wydania: Grudzień 2017
Tytuł oryginału: Nightwing vol.1: Better Then Batman
Rok wydania oryginału: 2017
Wydawca oryginału: DC
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Druk: kolor
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 165×255 mm
Stron: 156
Cena: 39,99 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 9788328127791

About the author
Aleksander Krukowski
Literaturoznawca, krytyk literacki i tłumacz. Wytrwały recenzent książek i komiksów, publikujący w różnych zakątkach internetu. Fan Granta Morrisona, Alana Moore'a, Warrena Ellisa i Neila Gaimana, chętnie sięgający po komiksy spoza swojej strefy komfortu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *