Vernon Subutex. Tom 3 – Virginie Despentes

0

vernon3_500Trzeciemu tomowi cyklu „Vernon Subutex” towarzyszy wrażenie końca i smutku. Założona w drugim tomie komuna, na czele której stanął tytułowy bohater, ulega powolnemu rozpadowi wraz ze światem, który odchodzi. Ataki terrorystyczne niszczą poczucie bezpieczeństwa i wywołują lęki, a śmierci kolejnych bohaterów lat młodości (Lemmy’ego Kilmistera, Davida Bowie’go, Leonarda Cohena, Prince’a) są niezwykle symboliczne dla końca pewnej ery.

Virginie Despentes, tak jak w poprzednich częściach, oddała głos wielu bohaterom, nie tylko głównemu. Dzięki temu poznajemy myśli i opinie często zupełnie odmienne. Autorce zabieg ten pozwala na ukazanie różnorodności współczesnego francuskiego społeczeństwa oraz problemów, które je nękają: narastającej agresji, wszechobecnej przemocy, terroryzmu, stosunku do uchodźców.

Drugi tom, poświęcony utopijnej komunie, która była w stanie połączyć ludzi o odmiennych poglądach dzięki muzyce, opisywał jedynie pewne marzenie, które udało się spełnić, ale tylko na krótko. We współczesnym, niezwykle podzielonym, świecie wydaje się, że nie ma już nic, co łączy – wszystko związane jest z poglądami na życie, polityka, społeczeństwo. Nawet muzyka nie jest już tylko muzyką. Mimo że Despentes pisze o pewnej grupie osób z Francji, historia jest uniwersalna – dotyka bolączek współczesnego świata, nie tylko europejskiego.

Powieść jest także narracją o nieumiejętności radzenia sobie w relacjach z innymi, o braniu odpowiedzialności za swoje decyzje i o wyborach. Członkowie grupy Subutexa, żyjąc na obrzeżach społeczeństwa, w swoistej bańce, nie do końca potrafią odnaleźć się poza nią, w codziennym życiu, które wymaga jakiegoś działania. Spotkanie z szarą rzeczywistością może przynieść ból, a nie szczęście. Świat się zmienia i trudno wobec tych przemian być obojętnym, trzeba znaleźć się po którejś stronie, choć nie jest to łatwe w przestrzeni ogarniętej chaosem.

Najważniejszym przesłaniem ostatniego tomu trylogii Despentes okazuje się więc zachęcenie do walki. Bierne trzymanie się na uboczu zmian, zamknięcie w wąskiej grupie nie prowadzi do niczego poza samozadowoleniem uczestników. Gdy świat się zmienia, dawne sposoby jego konstatacji już nie działają, zdezaktualizowały się. Świat potrzebuje kolejnej rewolucji, aktywności jego mieszkańców, ruchu.

Ostatni tom trylogii nie jest niestety tak znakomity jak pierwszy. Brakuje trochę tej drapieżności, szaleństwa. Może wynika to także ze schyłku świata, o którym pisze Despentes, i towarzyszącego bohaterom i nam czytelnikom smutku. Mimo pewnych niedociągnięć ostatni tom o Subuteksie czyta się świetnie.

Tytuł: „Vernon Subutex”

Autorka: Virginie Despentes

Przekład: Jacek Giszczak

Wydawnictwo: Otwarte

Data wydania: 30 lipca 2018

Podziel się

O autorze

Anna Godzińska

Ukończyła studia doktoranckie na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Szczecińskiego, autorka tekstów o miłości poza fikcją w magazynie Papermint oraz o literaturze w Magazynie Feministycznym Zadra. Fanka kobiet - artystek wszelakich, a przede wszystkim molica książkowa;)

Odpowiedz