Ulga – Natalia Fiedorczuk

2

ulga-390Druga książka Natalii Fiedorczuk zaskoczyła mnie niezwykle pozytywnie. Bałam się, że po „Jak pokochać centra handlowe” autorka pozostanie przy formie stojącej gdzieś na granicy autobiografii, wpisu blogowego oraz beletrystyki. Na szczęście „Ulga” jest świetną, mocną powieścią, opartą na konkretnym koncepcie, z mocnym akcentem feministycznym – świat kobiet jest bowiem przedstawiony jako niekończące się cierpienie.

Bohaterami są współcześni trzydziestolatkowie – ludzie z w miarę ustabilizowaną sytuacją finansowo-zawodową, z dziećmi, mieszkaniami. Jednak ta stabilizacja jest tylko zewnętrzna, życiem wewnętrznym targa niepewność. Nic nie daje satysfakcji, nikt nie jest szczęśliwy. To nieopuszczające ich uczucie smutku zabijają na różne sposoby: narkotykami, pracą, religią, porządkami, antydepresantami czy lekami przeciwbólowymi.

Główną bohaterką jest Karolina – dziś z mężem i synem, choć trzynaście lat temu marzyła o życiu przy boku Johana, miłości z czasów studiów. Jej egzystencję matka nazwałaby „mieszczańskim gównem” mieszkanie na kredyt, codzienna rodzinna rutyna, porządki, gotowanie. A obok sąsiedzi: Alicja i Jacek z dwójką córek; z ich mieszkania dochodzą co jakiś czas krzyki i wyzwiska. Pewnego dnia sąsiadka szuka schronienia i wsparcia u Karoliny. Codzienność obu par poznajemy z kilku perspektyw, a ich losy krzyżują się w niezwykle tragicznych okolicznościach.

Na największą uwagę w tej powieści zasługuje namalowany przez autorkę wstrząsający obraz sytuacji kobiet. Żadna nie jest tu szczęśliwa, żadna nie jest szanowana. Rozmowy o pracownicach pomiędzy Jackiem a jego kolegą dotyczą jedynie funkcji seksualnych czy urody kobiet, ograniczają je do przedmiotu erotycznych fantazji, które zazwyczaj są urzeczywistnione. „Ulga” jest pełna także fizycznej przemocy wobec nich – Fiedorczuk nie oszczędza nas w opisach krzywd popełnianych przez mężczyzn.

Trudno tu niestety znaleźć kobiecą solidarność – skrzywdzone, zamknięte w swoim cierpieniu boją się o nim głośno mówić i tym samym wyjść poza samotność. Uciekają przed bólem, szukając pocieszenia w religii lub używkach. Nic jednak nie przynosi ulgi i autorka znakomicie opisuje ten stan totalnego i wszechobecnego kobiecego cierpienia, na które nie ma lekarstwa.

Natalii Fiedorczuk rewelacyjnie wręcz udało się przybliżyć obraz jej rówieśników, bez popadania przy tym w stereotypizację, w powielanie klisz. Odeszła od opisanych już na wiele sposobów korporacji i ich ofiar, a skoncentrowała się na problemach bardziej uniwersalnych. Każda z kobiet, nie tylko Karolina i Alicja, ale także Weronika – matka tej pierwszej, uwikłane w schematy, oczekiwania i role napisane dla nich przez patriarchat; duszą się, cierpią, przez co stają się niezwykle bliskie czytelniczkom.

Tytuł: „Ulga”

Autorka: Natalia Fiedorczuk

Wydawnictwo: Wielka Litera

Data wydania: 23 maja 2018

Podziel się

O autorze

Anna Godzińska

Ukończyła studia doktoranckie na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Szczecińskiego, autorka tekstów o miłości poza fikcją w magazynie Papermint oraz o literaturze w Magazynie Feministycznym Zadra. Fanka kobiet - artystek wszelakich, a przede wszystkim molica książkowa;)

2 komentarze

  1. Ja także jestem pozytywnie zaskoczona tą książką! Bardzo dobra pozycja, brakuje autorów, którzy nie boją się poruszać tak trudnych tematów. Kibicuję Fiedorczuk w sukcesie tej książki. Mam nadzieję, ze trafi w ręce wielu kobiet.

Odpowiedz