Szczęśliwa siódemka programów i aplikacji przydatnych pisarzowi

1

office_word_cloud

Wszyscy wiemy, że do pisania wystarczy chęć, pomysł, kartka papieru i choćby ołówek. Skoro jednak technologia i Internet gnają do przodu w niesamowitym tempie, to dlaczego nie korzystać z dobrodziejstw, które mogą znacząco wspomóc naszą pracę. Część z Was doskonale zna poniższe narzędzia, część, mam nadzieję, wkrótce je pozna. Przed Wami „szczęśliwa siódemka” programów i aplikacji przydatnych każdemu pisarzowi.

1. Darmowe pakiety biurowe

George R.R. Martin przyznaje w wywiadach, że do pisania używa prastarego WordStar 4.0, działającego w środowisku DOS. Na szczęście w kwestii procesorów tekstu i pakietów biurowych świat poszedł zdecydowanie do przodu. Obecnie mamy na rynku ogromną ilość aplikacji i programów, które pomagają nam w pracy z tekstem. Część z nich jest płatna, jak choćby najbardziej popularny MS Office (Word), istnieją jednak pakiety zupełnie darmowe (i legalne!), które posiadają bardzo podobny wachlarz funkcji. Nie obciążając naszego budżetu, możemy zatem pracować i cieszyć się udogodnieniami technologii. Co więcej, nie musimy uczyć się ich „na nowo”, są bardzo podobne i intuicyjne.

Chciałbym polecić Wam dwa z takich darmowych pakietów:

  • Open Office to pakiet biurowy działający w wielu systemach operacyjnych i środowiskach, z otwartym dostępem do kodu źródłowego. Można go stosować legalnie bez żadnych opłat w domach, firmach, urzędach i szkołach.
    Pakiet jest wyposażony w polski słownik ortograficzny, słownik synonimów, odpowiednie zasady podziału wyrazów, polską dokumentację i pomoc, zasady autokorekty, a także korektor gramatyczny.
    Więcej o Apache OpenOffice (wraz z możliwością pobrania) tutaj: http://www.openoffice.org/pl/
  • Libre Office jest kompletnym i wysokiej jakości pakietem biurowym, który również można pobierać, instalować i używać bez jakichkolwiek kosztów. Jest dostępny w ponad 30 wersjach językowych dla każdego popularnego systemu operacyjnego. Oferuje bardzo dużo funkcji, które sprostają dosłownie każdemu zadaniu pisarskiemu. Do plusów należy dodać również częste aktualizacje i dynamiczny rozwój projektu. Używam i polecam.
    Więcej o Libre Office (wraz z możliwością pobrania) tutaj: http://pl.libreoffice.org/home/

2. Scrivener

Początkowo byłem sceptyczny wobec tego programu – trzeba sobie powiedzieć wprost: wymaga nauki i wdrożenia się, w dodatku po okresie próbnym jest płatny. Mimo początkowych wątpliwości stwierdzam jednak, że Scrivener to wspaniałe narzędzie. Dedykowane, pomyślane i budowane stricte dla pisarzy. Znajdziemy tu wiele bardzo ciekawych rozwiązań, wiele rozbudowanych opcji, przemyślany „workflow”. Obecnie wciąż poznaję i uczę się Scrivenera – trzeba tutaj podkreślić, że czas wersji trial jest odliczany wyłącznie, gdy program jest autentycznie używany, a nie, jak ma to miejsce w innych przypadkach, od momentu instalacji przez ściśle określoną ilość dni. Jeśli na poważnie myślicie o pisaniu, szczególnie dłuższych form, wymagających researchu i poukładanego systemu notatek, fiszek i struktury, Scrivener Was nie zawiedzie (może nawet zachwyci). Poczytajcie o nim, wypróbujcie – jest masa tutoriali i filmów instruktażowych, które wprowadzają w jego stosowanie.

http://www.literatureandlatte.com/scrivener.php

3. Evernote

Evernote to jeden z moich ulubionych i niezastąpionych towarzyszy dnia codziennego. Producent twierdzi dość lakonicznie: „Evernote umożliwia zapamiętywanie dużych i małych rzeczy z życia codziennego dzięki komputerowi, telefonowi, tabletowi i sieci internet”.
Mówiąc wprost i po ludzku – dzięki Evernote wszędzie i zawsze możecie zanotować pomysł, inspirację, dialog, cokolwiek roziskrzy Waszą uwagę i wyobraźnie. Nigdy więcej zapomnianych motywów i straconych pomysłów. Mam Evernote na smartfonie i nie mogę się nadziwić, jak często z niego korzystam – notatki tekstowe, głosowe, zdjęcia, nagrania audio, wycinanie artykułów w Internecie, skanowanie. Te proste funkcje i fakt, że notatki synchronizują się na wszystkich urządzeniach, daje ogromne możliwości. Idę na spotkanie – w radiu słyszę o ciekawym odkryciu – klik w Evernote – dyktuję notatkę – po powrocie do domu odpalam PC i wszystko, co mnie zainspirowało, mam zapisane przed oczami!

Najważniejsze cechy Evernote:
• Tworzenie notatek tekstowych, dźwiękowych i graficznych
• Tworzenie wycinków stron internetowych, zawierających tekst, łącza i grafiki.
• Synchronizacja notatek między urządzeniami
• Wyszukiwanie tekstu we wszystkich notatkach, zdjęciach i obrazach
https://evernote.com/intl/pl/
oraz wśród aplikacji na smartfony

4. Google Maps

Cały świat w zasięgu ręki. Truizm? Google Maps znacie? Większość zna. Kto nie kojarzy, bardzo polecam jednak wypróbować. Google Maps rozwija skrzydła i zapewnia niewiarygodną dozę inspiracji, idącej w parze z bezcenną wiedzą, kiedy zagłębimy się w jego funkcje troszkę bardziej. Dzięki StreetView możemy dosłownie znaleźć się na dowolnej ulicy większych miast i miasteczek świata. Obrócić się wkoło, pooglądać. Dzięki nadsyłanym przez użytkowników zdjęciom możemy obejrzeć najsłynniejsze zabytki, ciekawe i „zajawkowe” miejsca. A nawet…
Cały świat z zaznaczonymi miejscami katastrof lotniczych + info o każdym zdarzeniu:

https://www.google.com/maps/d/viewer?msa=0&mid=zlY48eTMIq2I.kfszCAvhnntU

lub miejsca zatonięć statków na Atlantyku wraz z informacjami:

https://www.google.com/maps/d/viewer?ll=38.94424,-74.971637&msa=0&spn=0.001133,0.002642&mid=zlY48eTMIq2I.kuU4tlb5jBY8

Powyższe i podobne interaktywne mapy znajdziecie tutaj:

http://myreadingmapped.blogspot.com/

5. Dropbox

Miejsce do przechowywania plików, zapewniające dostęp z dowolnego urządzenia podłączonego do sieci (no może oprócz lodówki :P) W trzech słowach – przechowywanie w chmurze. Odkąd 2 lata temu, po awarii dysku twardego, o mało nie utraciłem wszystkich plików z moim pisaniem, bardzo dbam o kopie zapasowe. Dropbox jest darmowy, bardzo prosty w użyciu – katalog, który tworzy na dysku automatycznie synchronizuje się z chmurą. Piszemy – zapisujemy – Dropbox automatycznie przesyła aktualny plik na nasze konto i mamy pewność, że choćby komputer nam „padł”, nasze pisanie jest bezpieczne.

https://www.dropbox.com/home

6. Writeometer

Systematyczność. To największa zmora wielu pisarzy. Codziennie choćby stronę, choćby 3 akapity. Cegiełka po cegiełce budujemy nasze teksty, a ktokolwiek pisał dłuższe formy, wie, jak kluczowe znaczenie ma właśnie owo systematyczne „do przodu”. Writeometer to aplikacja na Androida, która pomoże nam w zmaganiach.
Codziennie przypomni, że powinniśmy pchnąć nasze pisanie.
Pokaże wykresy postępów pracy i dzienniki aktywności.
Ustalimy, ile dziennie słów chcemy napisać, a Writeometer pomoże nam określić, kiedy nasze dzieło będzie gotowe i jaki procent realizacji naszego celu osiągnęliśmy w danych dniu.
Wbudowany czasomierz odmierza nam „sesję” pisania – a skoro byliśmy tacy produktywni przez całe np. 45 minut, możemy bez skrupułów nagrodzić się ciasteczkiem 🙂

Writeometer pomaga się zorganizować i motywuje, jednocześnie ukazując jak na dłoni drogę do upragnionego celu.

7. Story Plot Generator

Kolejna androidowa aplikacja. Fabuły książek z komputerowego generatora? Chybaś, bracie, z byka spadł! Każdy autor sam wymyśla swoje światy, zdarzenia, bohaterów, intrygi. Taki generator z pewnością nie zrobi tego lepiej niż my, ale jeśli potraktować go jako zabawę, inspirację i maszynę do rozpalania naszej kreatywności…
Dostajemy kilka elementów układanki. Jeśli akurat ciekawie się wylosują i ułożą, w naszych głowach powstanie większy obrazek. Jak go wykorzystać? Może zainspirować się i zbudować poboczny wątek do naszej opowieści? Może twist fabuły? A może układanka podda nam pomysł na wydarzenia, które pomogą uatrakcyjnić bohatera albo pozwolą jemu (i nam) wyjść z impasu?

Korzystajcie!
Jeśli macie ochotę, podzielcie się wrażeniami, zastosowaniami i spostrzeżeniami z działem Creative Writing Szuflady.

Podziel się

O autorze

Szymon Żakiewicz

Self-publisher i e-pisarz / Fantasy & Sci-Fi & Horror & Cthulhu Geek / Miłośnik kina, książek, filmów złotej ery Hollywood i Errola Flynna / Trekkie i Browncoat całym sercem.

1 komentarz

Odpowiedz