Świństwo (truizmy) – Marie Darrieussecq

0

large_2018-DARRIEUSSECQ-Swinstwo-PROJEKT.pngŚwinka to w hiphopowym slangu synonim ładnej dziewczyny. Jednak świnia to zwierzę raczej mało atrakcyjne – hodowane głównie do konsumpcji i dla rozrodu, stereotypowo kojarzy się z brudem i odchodami. Jej postać można rozpatrywać na wielu płaszczyznach interpretacyjnych, sięgając choćby po Orwellowski „Folwark zwierzęcy”, w którym zwierzęta te były najinteligentniejsze, czy mitologię grecką (olbrzymia Faja). Marie Darrieussecq stawia nas przed takim wyzwaniem, dając przepełnioną metaforyką i alegoriami książkę „Świństwo (truizmy)”.

Powieść ta jest zapisem wspomnień kobiety, która pewnego dnia przeszła przemianę. Najpierw poznajemy ją jako bardzo naiwną pracownicę perfumerii. Od początku jednak jesteśmy podejrzliwi – mężczyzna przyjmujący ją do pracy sadza ją sobie na kolanach i masuje jej pierś. Jej codzienna praca zdecydowanie wykracza poza obowiązki sprzedawczyni kosmetyków, a coraz bardziej przypomina usługi erotyczne. Bohaterka ledwo wiąże koniec z końcem, przed bezdomnością i głodem ratuje ją jedynie związek z mężczyzną pracującym jako nauczyciel.

Jej bierność jest irytująca. Łatwo odnieść wrażenie, że protagonistka jest tylko marionetką w rękach mężczyzn – klientów, szefa, partnera. Nigdy nie mówi o tym, czego potrzebuje, nie walczy o swoje prawa, nie odmawia, nie skarży się, gdy jest z czegoś niezadowolona. Skupiona na pięknie swojego ciała – biuście, pośladkach, skórze – zadowoli się każdym komplementem czy poświęconym jej pożądliwym spojrzeniem.

Pewnego dnia jednak wszystko się zmienia. Skóra przybiera różowy odcień, nos przypomina ryjek, a kręgosłup boli w pozycji dwunożnej. Ziemia, kasztany, kwiatki stają się przysmakiem. Bohaterka widzi sny innych zwierząt, zauważa najmniejsze istoty biegające wśród parkowych traw, czuje zapach ziemskiej wilgoci. Staje się świnią. Dlaczego tak się dzieje? Czy jest to odpowiedź jej ciała na nieustające znoszenie poniżania i upokorzenia ze strony mężczyzn? Ta postać i zgoda na taką formę egzystencji sprawia jej przecież największą radość, daje spokój. Wyzwala ją ze społecznych ograniczeń, z narzuconej patriarchatem uległości. Tylko jako zwierzę jest w stanie działać, ale także czuć związek z innymi – bliskość zwierząt i zapach ziemi niosą jej ukojenie.

Ważnym tłem dla transformacji bohaterki jest zmiana zachodząca w mieście. Paryż staje się stolicą zamkniętą, w której rządzi dyktator. Nowe rządy przedstawione są jako satyra na francuską prawicę lat dziewięćdziesiątych (1996 to rok pierwszego wydania „Świństwa”). Ludzie władzy zaś – zdecydowanie są to mężczyźni – to zezwierzęcone istoty, pozbawione hamulców, uzbrojone w pseudomoralność.

Marie Darrieussecq swoją powieścią zmusza nas do refleksji nad kilkoma niezwykle ważnymi kwestiami. Pyta oczywiście przede wszystkim o rolę kobiet w męskim świecie, o ich wolność i decyzyjność, ale również o zezwierzęcenie – stawia jego pejoratywne znaczenie w zupełnie odmiennym punkcie. Gdzieś w tle pobrzmiewa także pytanie o zjadanie zwierząt, o ich cierpienie. Każdy czytelnik znajdzie tu na pewno dla siebie coś, co go dotknie. „Świństwo” bowiem to ten rodzaj literatury, który zaskakuje nas z każdą stroną i pozostawia z dużą liczbą pytań, jakie na co dzień rzadko sobie zadajemy. Mistrzowska proza, ubrana (muszę o tym wspomnieć) w jedną z najpiękniejszych okładek!

Tytuł: „Świństwo (truizmy)”

Autorka: Marie Darrieussecq

Przekład: Barbara Walicka

Wydawnictwo: Karakter

Data wydania: 31 stycznia 2018

Podziel się

O autorze

Anna Godzińska

Ukończyła studia doktoranckie na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Szczecińskiego, autorka tekstów o miłości poza fikcją w magazynie Papermint oraz o literaturze w Magazynie Feministycznym Zadra. Fanka kobiet - artystek wszelakich, a przede wszystkim molica książkowa;)

Odpowiedz