Święto trąbek – Marta Masada

Święto-trąbek-204x300Święto trąbek to potoczna nazwa judaistycznego odpowiednika Nowego Roku, czyli święta Rosz ha-Szana. W dzień ten ma miejsce rytuał związany z wodą, w której oczyszcza się z grzechów. To oczywiście niezwykle uproszczone wytłumaczenie frazy, która pojawia się jako tytuł debiutu powieściowego Marty Masady. Pozwala ono jednak nakierować nas interpretacyjnie i przyjrzeć się drodze, jaką pokonuje bohaterka, by zrzucić swoje winy, zrozumieć siebie.

Zula Pogorzelska – główna bohaterka powieści – zawieszona jest pomiędzy życiem a snami, które pojawiają się nieustannie, pełne alegorii, wizji, symboli. To jednak nie jedyne jej „pomiędzy” – jest jeszcze przeszłość i teraźniejszość. Wychowana przez dziadka ocalałego z Holokaustu jest przesiąknięta narracją o Zagładzie. Jej lalka Fleur ma łysą głowę, a zamiast bajek na dobranoc dziewczynka słucha historii z obozowego piekła. Wszystko kojarzy jej się z wojną i Żydami. Łapie się więc życia, odczuwa ciągły głód emocji. Uwikłana w romans z Wrzeszczem – sporo starszym od niej reżyserem teatralnym – nie zauważa toksyczności tego związku. Sprawia wrażenie osoby, która chce być poniżana, by poczuć choćby namiastkę cierpienia doświadczanego przez bohaterów opowieści dziadka.

To porównanie może wydawać się zbyt naciągane, ale to właśnie o tym – powiązaniu seksu, religii i śmierci – jest ta powieść. Chyba nikt, poza Gretkowską w jej wczesnych tekstach, tak znakomicie nie potrafił połączyć tych trzech elementów. Marta Masada w sposób zapewne dla niektórych obrazoburczy  przechodzi od świętości do profanacji. Nie ma dla niej tabu – mocne sceny seksu przeplatane są fragmentami nawiązującymi do pieśni kościelnych. Wszystko to ma miejsce w trzech miejscach na świecie: Warszawie, Nowym Jorku i Tel Awiwie z trzema niezwykle oryginalnymi mężczyznami.

„Święto trąbek” – szczególnie jako debiut – zaskakuje objętością (ponad 600 stron!) i rozmachem. Masada nie boi się grać na najbardziej drażniących w Polsce strunach: seks, Żydzi, religia, rozliczenia z historią. Autorka znakomicie przełamuje stereotypy – choćby w pokazywaniu współczesnych Żydów, którzy poza obowiązkową wizytą w Auschwitz potrafią też podniecać się na widok pornograficznych obozowych komiksów.

Powieść ta to znakomita narracja o współczesnej Polsce/Polce. Okładkowa grafika przedstawiająca kostuchę w namiętnym uścisku z nagą kobietą świetnie oddaje mieszankę obecną w narracji – sacrum przeplata się z profanum, śmierć z seksem, zmarli z żywymi.

Tytuł: „Święto trąbek”

Autorka: Marta Masada

Wydawnictwo: W.A.B.

Premiera: 27 kwietnia 2016

About the author
Anna Godzińska
Ukończyła studia doktoranckie na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Szczecińskiego, autorka tekstów o miłości poza fikcją w magazynie Papermint oraz o literaturze w Magazynie Feministycznym Zadra. Fanka kobiet - artystek wszelakich, a przede wszystkim molica książkowa;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *