Status moralny zwierząt – Urszula Zarosa

status moralnyIlekroć przechodzę obok KFC i czuję zapach smażonych we fryturze kurczaków z dodatkiem legendarnych jedenastu ziół i przypraw, oczami wyobraźni widzę kubełek pełen delikatnego białego mięsa w chrupiącej panierce. Bardzo szybko wyobraźnia podsyła mi jednak odmienny obraz – zamkniętej hali, wypełnionej kilkudziesięcioma tysiącami słabych i bezbronnych stworzeń. Ten drugi obraz zawsze robi na mnie większe wrażenie, dlatego przechodzę dalej i kupuję falafela. Jest zdrowszy, smaczniejszy i nienaznaczony cierpieniem.

Odnosząc się do interesów, potencjalności i utylitaryzmu preferencji, autorka książki dochodzi do podobnych wniosków: „Nawet w sytuacji, gdy interes, jaki ma człowiek w pożywieniu się mięsem, zostałby pomnożony przez 200 mln podobnych pragnień estetycznych, sensowne wydaje się twierdzenie, że od sumy tych pragnień silniejsza będzie siła preferencji jednego zwierzęcia, które chce […] kontynuować życie. Jego interesy wydają się bowiem jakościowo różne od preferencji smakowych” (s. 202). Trudno się z tym nie zgodzić, nawet jeśli nie chcemy kierować się empatią, lecz zdrowym rozsądkiem. Biorąc pod uwagę, jak nieekonomiczny i szkodliwy dla środowiska jest przemysł mięsny, nie powinniśmy się nawet zastanawiać nad moralnością. Skoro jednak jest inaczej, a w przypadku zwierząt częściej mówimy o przedmiotowości niż podmiotowości, warto się jej przyjrzeć. Z punktu widzenia weganki, jaką jest autorka, książka jest udowadnianiem oczywistego. To, że w XXI wieku coś takiego jak moralność zwierząt musi być przedmiotem rozważań, po prostu źle świadczy o ludziach.

Status moralny zwierząt” to książka ważna, chociaż trudna. Na pewno nie do strawienia dla tych, którzy w dyskusji za lub przeciw jedzeniu mięsa potrafią jedynie powtarzać slogany. Urszula Zarosa analizuje różne definicje moralności, próbując znaleźć najbardziej obiektywną i niepodważalną. Najczęściej o przyznaniu statusu moralnego decyduje odczuwanie przez daną istotę bólu i przyjemności. To jednak za mało. Autorka bierze pod uwagę również potencjalność, rozbudowując o nią teorię Petera Singera, według którego powinno zezwalać się na bezbolesne zabijanie zwierząt o „mało rozwiniętych kompetencjach kognitywnych” (s. 10). Zdaniem Singera o moralności decyduje posiadanie interesów, do czego warunkiem jest zdolność odczuwania bólu i przyjemności. Za moralnością zwierząt przemawia również charakteryzowanie się przez nie altruizmem biologicznym, dotyczącym poświęcania się jednostki dla przetrwania gatunku. Stoi to w opozycji do dominującego przez wieki antroponegacjonizmu, a zatem odrzucenia możliwości istnienia cech łączących ludzi i zwierzęta.

Przeciwko tezom Zarosy – co zresztą sama zauważa – może przemawiać brak wystarczającej wiedzy na temat zwierząt. Łatwo jednak obalić ten argument, zauważając, że „niedoskonałe poznanie” nie powinno odstraszać badaczy, ponieważ bez podejmowania prób nigdy nie uda się zbliżyć do poznania całkowitego. Podobne postulaty wystosowywał Eric Baratay, próbując stworzyć historię zwierząt. Autorkę i francuskiego historyka łączy dążenie do obiektywizmu. Oboje bowiem wiedzą, że tylko w ten sposób uda im się przezwyciężyć ignorancję, przez którą tak długo cierpią zwierzęta. Status moralny zwierząt nie dla wszystkich jest czymś oczywistym, dlatego dobrze, że są tacy autorzy jak Urszula Zarosa, dopominający się o prawa tych, którzy prawdopodobnie nie mają świadomości ich posiadania.

Łukasz Muniowski

Tytuł: Status moralny zwierząt
Autor: Urszula Zarosa
Ilość stron: 276
Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN

About the author
Łukasz Muniowski
Doktor literatury amerykańskiej. Jego teksty pojawiały się w Krytyce Politycznej, Czasie Kultury, Dwutygodniku i Filozofuj. Mieszka z kilkoma psami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *