Stancje – Wioletta Grzegorzewska

0

stancje-b-iext50139080Tytułowe stancje z najnowszej powieści Wioletty Grzegorzewskiej to nie tylko miejsca, w których główna bohaterka pomieszkuje, ale przede wszystkim ludzie i ich historie, którzy stają się dla niej schronieniem. Świat – w tym przypadku Częstochowa – jest przeciwieństwem tego, co zostawiła – domu. W „Gugułach”, swojej poprzedniej książce, pisała o znajomych i bliskich jej małych Hektarach, wiejskiej idylli. „Stancje” są kolejnym krokiem w drodze do poznania samej siebie. Stanowią swego rodzaju opis niezwykle ważnego etapu w życiu człowieka – momentu przejścia z bezpiecznego świata dzieciństwa do oswajania obcego świata dorosłości.

 

Trzy miejsca zamieszkania i trzy ważne doświadczenia w Polsce lat dziewięćdziesiątych.  Pierwszym jest hotelik Wega z dość szemranym towarzystwem, gdzie Wiola rozpoczyna swoją przygodę z Częstochową. Potem następuje zdecydowana zmiana – na dom Zgromadzenia Sióstr Serca Jezusowego, by na końcu zamieszkać już samodzielnie. Wszystkie te miejsca łączą opowieści ludzi. Bohaterka bowiem przyciąga ich do siebie, słucha, czasem wręcz wchodzi w narzucone przez nich role, gra, by w ten sposób lepiej zrozumieć świat, w którym żyje.

 

Wiola jest przede wszystkim obserwatorką i słuchaczką cudzych narracji. Zafascynowana śmiercią (w dzieciństwie zbierała nekrologi) interesuje się historiami o odchodzeniu. Ta obsesja doprowadza ją w pewnej chwili niemal do tragedii. Dziewczyna pozwala innym mówić, zwierzać się, przyciąga do siebie nietuzinkowe postacie. Sama jednak nie nawiązuje bliższych relacji. Mało wiemy na temat jej studenckiego życia. Chodzi ulicami, szukając pana Kamila – spotkanego jeszcze w Hektarach mężczyzny, który ją zauroczył. Tylko znajomość z Anną – jedną z młodszych zakonnic – można nazwać przyjaźnią, substytutem związków, jakie tworzą się często pomiędzy dziewczynami z jednego kierunku studiów.

 

Jeżeli „Stancje” potraktujemy jako opowieść o wchodzeniu w dorosłość, to jest to jednak wchodzenie bierne, poprzez innych, także mężczyzn. I jest to akt dość smutny, bo brutalny. Ludzie, których spotyka na swojej drodze Wiola, snują raczej niewesołe opowieści, każdy z nich nosi w sobie jakiś smutek. Mężczyźni zaś często są brutalni. Częstochowa, która ma symbolizować świat, przestrzeń poza Hektarami, jest niebezpieczna i obca, trudna do polubienia. Wiola próbuje, wsiąka w tę rzeczywistość – nie jedzie na święta do domu.

 

Niezwykle interesujące jest zakończenie tej powieści – otwarte na kolejny etap, kolejną podróż. Na stół odłożona zostaje koperta z pieniędzmi za ostatni czynsz, taksówka na dworzec zamówiona, a ciało przywrócone. Wystarczy tylko krzyknąć na całe gardło, już nie jak dziecko, ale pełnym głosem, kobiecym głosem. Po trzech latach tułaczki narratorka rozumie, że teraz to ona sama wyznaczy sobie drogę, którą chce podążać.

 

Tytuł: „ Stancje”

Autorka: Wioletta Grzegorzewska

Wydawnictwo: W.A.B.

Premiera: 30 sierpnia 2017

Podziel się

O autorze

Anna Godzińska

doktorantka Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Szczecińskiego, autorka tekstów o miłości poza fikcją w magazynie Papermint oraz o literaturze do Magazynu Feministycznego Zadra. Fanka kobiet - artystek wszelakich, a przede wszystkim molica książkowa;)

Odpowiedz