Sobotnia szkoła piękności – Marsha Mehran

0

Sobotnia-SZKOLA-pieknosciMarsha Mehran (1977-2014) urodziła się w Teheranie, jednak po wybuchu rewolucji islamskiej w 1979 r. wraz z rodzicami przeniosła się do Buenos Aires. W Argentynie uczęszczała do szkockiej szkoły, co zapoczątkowało jej zainteresowania kulturą celtycką i może właśnie z powodu tych zainteresowań pisarka, choć mieszkała m.in. w Australii i Ameryce, ostatecznie osiedliła się w zachodniej Irlandii. Polski czytelnik zna autorkę z wydanych nakładem wydawnictwa W.A.B. dwóch powieści: „Zupa z granatów” (2005) oraz jej kontynuacji „Woda różana i chleb na sodzie”(2007). „Sobotnia szkoła piękności” to najnowsza powieść Marshy Mehran. W tytule mowa jest o szkole piękności, jednak, choć w treści pojawia się rzeczywiście salon piękności wraz z barwnymi i kuszącymi opisami bliskowschodnich rytuałów upiększania, w miarę czytania stopniowo nabiera się pewności, że piękność, którą miała na myśli autorka, to piękność ducha, a droga do niej prowadzi m.in. poprzez lekturę poetyckich dzieł wielkich irańskich mistyków.

Rola poezji w życiu Irańczyków jest ogromna. Poezja to piękno, miłość i metafizyka, czyli wszystko to, co stanowi trzon irańskiej duszy, nie do końca poznawalnej i wymykającej się wszelkim definicjom. Bohaterowie najnowszej powieści Marshy Mehran pochodzą z różnych części Iranu (Teheran, Hamadan, Lorestan, Jazd, Sziraz, Isfahan) i każdy z nich ma swoją własną historię, w ujawnieniu której pomagają słowa wielkich perskich poetów podczas cotygodniowych wieczorków poezji. Bo poza snuciem opowieści, zwyczajem kultywowanym w Iranie od dawien dawna, również i wspólne czytanie i interpretowanie poezji (np. wróżenie z Hafeza podczas święta Szab-e Jalda) zajmowało zawsze szczególne miejsce w tradycji irańskiej.

 Najważniejsze dzieła poezji mistycznej powstały w Iranie w XII i XIII wieku, m.in. jeden z najważniejszych poematów „Rozmowa ptaków” autorstwa Faridoddina Attara, do którego formą i treścią nawiązuje najnowsza powieść Marshy Mehran[1]. Trudno sprecyzować założenia sufizmu, kiedy przedmiotem naszych rozważań jest mistyczna poezja, w której symbol, metafora i uniesienie ekstatyczne (mające w swym założeniu prowadzić do „tauhidu” – świadomości jedności z Bogiem) mają tak samo ważne, pierwszorzędne znaczenie. Panteistyczną świadomość zjednoczenia z Bogiem można osiągnąć, podążając drogą samodoskonalenia, przez sufich nazywaną „tariqą”. Wiodła ona ku samounicestwieniu – „fana”, a to z kolei prowadziło do „bagha”, czyli do osiągnięcia mistycznego stanu pogrążenia się w nieśmiertelności istoty boskiej[2].

„Sobotnia szkoła piękności” jest książką o miłości. O miłości wychodzącej od słów i wznoszącej się ponad słowa. O uświadamianiu sobie tego, co istnieje poza zdolnością rozumienia. O tym, że każdy musi odnaleźć własną drogę, a odkryje ją, podążając za ciszą i czekając, aż to, co niepotrzebne, opadnie jak zwiędłe płatki róż, odsłaniając sedno i treść. O tym, że należy pragnąć i stawiać czoło niewiadomym, idąc naprzód i patrząc okiem serca, które pozwala dostrzec rzeczy znajdujące się poza obiektem patrzenia.

I jeszcze jedna niezwykle istotna uwaga: powieść przeszła konsultację iranistyczną, której dokonała Ivonna Novicka[3]. I zapewne ta pani jest także autorką zamieszczonego na końcowych stronicach książki glosariusza, wyjaśniającego pojawiające się w tekście istotne pojęcia z zakresu kultury, obyczajów i słownictwa perskiego[4].

Książka dla każdego, kto chciałby dać się zauroczyć bogactwem i mądrością perskiej poezji.

Dorota Słapa

Autor: Marsha Mehran

Tytuł: Sobotnia szkoła piękności

Wydawnictwo: W.A.B.

Rok wydania: 2015

Ocena: 5/5

[1] Poemat ten przedstawia wędrówkę grupy ptaków, pod przewodnictwem dudka (na Bliskim Wschodzie jest on uważany za ptaka-przewodnika) udających się na poszukiwanie mitycznego króla ptaków Simorga. Kiedy w miarę przebytej drogi poddają w wątpliwość sens wędrówki, a nawet istnienie samego Simorga, dudek objaśnia im tajniki sensu i miłości oraz obnaża złudę tego, co same uważają za słuszne. Ptaki, przechodząc przez kolejne siedem etapów wtajemniczenia, giną na skutek mozołów drogi i tylko trzydzieści z nich dociera do Simorga, którego imię oznacza właśnie „trzydzieści ptaków”. Wędrówka ptaków do swego króla jest alegorią podróży ludzkiej duszy do jej źródła. Sana’i (XI/XII w.), Faridoddin Attar (XII w.) oraz Dżalaluddin Rumi (XIII w.) to troje najważniejszych irańskich mistyków, piszących mistyczne eposy. Z fragmentami „Rozmowy ptaków” czytelnik może się zapoznać tutaj: http://www.literaturaperska.com/attarrozmowyptakow/orozmowach.html

[2] B. Majewska, Cień w słońcu [w:] Literatura na świecie, nr.10 (90), październik 1978, Warszawa, s. 191-205.

[3] Ivonna Nowicka jest również tłumaczką, autorką m. in. wydanego w roku 2002 przez Krajową Agencję Wydawniczą zbioru tłumaczonych z oryginału współczesnych opowiadań irańskich, zatytułowanego „Kolacja cyprysu i ognia”.

[4] Na uwagę zasługuje także rozpoczynające glosariusz sprostowanie dotyczące nazewnictwa i stosowanych wymiennie określeń „Iran” i „Persja”. I. Novicka pisze: „Wielu nie-Irańczyków sądzi, że nazwa Iran brzmiała uprzednio Persja i że monarchia Pahlawiego zmieniła ją na Iran w dwudziestym wieku. To nieporozumienie. W języku irańskim Iran zawsze nazywany był Iranem, jednak świat zachodni używał powszechnie formy Persja. W roku 1935 rząd irański poprosił zagranicznych delegatów, by nie określali Iranu nazwą Persja. Później, w roku 1959, zdecydowano, że obu nazw można używać wymiennie. A więc „jestem Iranką” to to samo, co „jestem Persjanką”. Ale w Iranie zawsze jestem Iranką” (s. 278). Tutaj także należy się pewne sprostowanie. To nie rząd irański, ale pełen germanofilskich pretensji Reza Szach Pahlawi (1925-1941), chcąc wrócić do tradycji przedmuzułmańskiej, kiedy to dynastia Sasanidów nazywająca swoje ziemie „Eran-Szahrem”, czyli „krajem Ariów”, zmienił nazwę kraju z Persja na Iran. Ariami zaś nazywały się ludy indoeuropejskie, wędrujące w trzecim tysiącleciu p.n.e. z terenów Europy w stronę dzisiejszego Iranu i Indii, stanowiące wspólnotę pod względem języka i kultury, które następnie (w drugim tysiącleciu p.n.e.) rozpadły się na dwie oddzielne wspólnoty: indyjską i irańską. Ciekawy i zwięzły artykuł na temat różnicy między „irańskim” i „perskim” napisał dr Mateusz Kłagisz (Biuletyn iranistyczny, Zeszyt Naukowy KN Iranistyki UJ, nr. 1/2010, s. 8˗13).

Podziel się

O autorze

Dorota Słapa

Dorota Słapa. Rocznik 1984. Iranistka z wykształcenia i zamiłowania. Absolwentka Wydziału Orientalistycznego UJ. Doktorantka historii Iranu na Uniwersytecie Teherańskim. Tłumaczka języka perskiego. Skoncentrowana przede wszystkim na współczesnej literaturze perskiej, którą pragnie przybliżać polskiemu czytelnikowi. Jej przekłady ukazały się m.in. w „Biuletynie Iranistycznym” (nr.1/2010) oraz na stronach: www.literaturaperska.com i www.artpapier.com Artykuły poświęcone twórczości irańskich pisarek, takich jak: Zoja Pirzad, Fariba Vafi i Goli Taraghi publikowała m.in. na perskojęzycznej stronie: www.antropology.ir oraz w „Oriencie” nr.1(13)2013. Obecnie pracuje nad przekładem zbioru opowiadań "My jesteśmy tutaj” autorstwa kurdyjskiego pisarza, Beroża Akreji. Pisze poezje po persku i po polsku.

Odpowiedz