Śmierć w rzece Kura i inne zagadki kryminalne – Włodzimierz Spasowicz

0

smierc-w-rzece-kura-i-inne-zagadki-kryminalne-mowy-obroncze-z-lat-1869-1878-b-iext39812567W tej książce zdumiewa wszystko. Po pierwsze: osoba autora. Niewielu zapewne słyszało o Włodzimierzu Spasowiczu (1829–1906), polskim obrońcy w słynnych procesach przed rosyjskimi sądami, krytyku literackim, publicyście, działaczu ugodowego względem Rosji Stronnictwa Polityki Realnej. Chociaż prawnicy to jeden z najliczniej reprezentowanych zawodów świata, niewielu z nich zostało unieśmiertelnionych w literaturze. Włodzimierz Spasowicz stał się pierwowzorem postaci adwokata Fietukowicza w jednej z najsłynniejszych powieści świata, „Braciach Karamazow” Fiodora Dostojewskiego.

Prawdopodobnie zawdzięczał to nie tylko własnej pozycji wśród rosyjskiej palestry, ale także faktowi podjęcia się przez niego obrony jednego z oskarżonych w słynnej sprawie nieczajewowskiej, której bohaterowie stali się inspiracją dla Dostojewskiego do napisania „Biesów”. Obie powieści przeżyły swojego autora i bohaterów. Rzadko jednak ma się okazję zrozumieć motywację wielkiego pisarza do uwiecznienia autentycznego, żywego człowieka w narracji literackiej. Tu dochodzimy do punktu drugiego. „Śmierć w rzece Kura i inne zagadki kryminalne” zawiera mowy obrończe Spasowicza, wygłoszone w latach 19869–78 przed rosyjskimi sądami. Czyta się je niczym najlepszą kryminalną prozę. Niezwykła spójność logiczna wywodu, często koncentrująca się na zaniedbaniach i niejasnościach zakończonych śledztw, opisy ówczesnych środowisk: przestępczego półświatka, arystokracji, a także biedoty oraz zrewoltowanych i konspirujących studentów są unikalnym zapisem społeczeństwa i nastrojów panujących w Cesarstwie Rosyjskim w drugiej połowie dziewiętnastego wieku.

Wiele fragmentów czyta się jak groźne memento, ostrzegające przed nadciągającą katastrofą, która po niemal półwieczu dotknęła państwo rosyjskie. Wiele stwierdzeń autora okazało się wręcz proroczych. Od związków rewolucjonistów ze środowiskami emigracyjnymi (np. słynna kwestia miejsca „Katechizmu rewolucjonisty”, którą Spasowicz powiązał z przebywającym na emigracji Bakuninem; historycy po dziesięcioleciach potwierdzili tę tezę) aż po ostrzeżenia przed rodzącą się wówczas ideologią narodową, popularną wśród mniejszości narodowych i etnicznych, lub konfliktami o podłożu społecznym i ekonomicznym. „Zatem duch narodowy się obudził i musi znaleźć jakąś pożywkę. Stały się nią głównie kwestie religii, sztuki, a także wielki społeczny antagonizm między ludźmi bogatymi a biednymi, historyczny antagonizm między ludnością tubylczą – chłopami – a ziemianami, bogatą szlachtą sprawującą władzę. Zrozumiałe jest więc, że każde zjawisko społeczne bez względu na to, czego dotyczy, zostaje od razu sprowadzone do tych dwóch czynników, rozpatrywanych z każdej strony” – stwierdza autor w odniesieniu do nastrojów w państwach bałtyckich i przy okazji procesu dziennikarzy o znieważenie władz guberni estlandzkiej.

Dzięki lekturze mów Spasowicza możemy także przyjrzeć się zaginionemu światu dziewiętnastowiecznej liberalnej inteligencji, która wierzyła w postęp i możliwości ułożenia w pokojowy sposób nowego ładu społecznego. Towarzyszyła temu wiara w dobro człowieka i odwaga cywilna. Niektóre stwierdzenia Spasowicza w mowach obrończych zdumiewają nawet dzisiaj i rodzą podejrzenia, że niewielu obrońców zdecydowałoby się (zwłaszcza po epoce totalitaryzmów) na wygłaszanie podobnych poglądów przed sądem. „Drugi prąd, którego wpływu doznało społeczeństwo, nie przewidywany, to polskie powstanie [styczniowe, 1863]. Były ustępstwa, a potem zdławienie powstania, co także spowodowało reakcję. Podczas tej podwójnej reakcji wielu ludzi poniosło bardzo duże straty, zostali oderwani od bliskich, stracili rodzinę, majątek. Trudno mieć im za złe rozgoryczenie, ponieważ ich sytuacja istotnie była ciężka”. Nie można nie dostrzec w tym fragmencie zupełnie odmiennych imponderabiliów, zakładających, że dyskurs publiczny (nawet prowadzony w formie procesu rewolucjonistów) służyć ma naprawie lub reformowaniu społeczeństwa, nie zaś unicestwianiu starego porządku za pomocą rewolucji i przemocy. W tym wypadku Spasowicz na pewno przyklasnąłby słowom Mikołaja Bierdiajewa: „ Duch ludzki powinien mężnie przeciwstawić się duchowi empirii. On nie może otrzymać od empirii z jej żywiołowym chaosem i ciemnością otchłani żadnych wyższych wartości. On może je znaleźć we własnej głębi. Rewolucja po raz kolejny daje nam taką właśnie naukę. Ona jest królestwem empirii, unicestwiającej wolność ludzkiego ducha”. Mowy Spasowicza doskonale oddają atmosferę panującą w Cesarstwie Rosyjskim, unikatową mieszankę schyłkowości starego porządku i rosnącej popularności radykalizmu wszelkich odcieni, która po paru dziesięcioleciach doprowadziła do kompletnej zmiany politycznej i społecznej.

 

Autor: Włodzimierz Spasowicz

Tytuł: Śmierć w rzece Kura i inne zagadki kryminalne

Przełożyły: Małgorzata Migdalska i Jolanta Skrunda

Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy

Rok wydania: 2016

Podziel się

O autorze

Ewa Glubińska

historyczka, feministka, wielbicielka herstories pisanych przez życie i tych fikcyjnych również

Odpowiedz