Ślady Holokaustu w imaginarium kultury polskiej – redakcja: Iwona Kurz, Justyna Kowalska-Leder, Małgorzata Szpakowska, Paweł Dobrosielski

0

slady-holocaustu-imaginarium-kultury-polskiej„Ślady Holokaustu w imaginarium kultury polskiej” to swoiste novum w biblioteczce zajmujących się tą kartą historii Polski. Książka została opracowana przez Iwonę Kurz, Justynę Kowalską-Leder, Małgorzatę Szpakowską oraz Pawła Dobrosielskiego i już tych kilka nazwisk powinno zachęcić do lektury. Pozycja trochę zaskakuje, bo traktuje zagadnienia mapowo, wręcz sygnaturalnie. Kojarzy się z przewodnikiem po nieznanym miejscu, jednak nim nie jest; wgłębiając się w teksty, stykamy się z doświadczeniem narodowościowym zarówno w znaczeniu publicznym – historia narodu, jak i prywatnym – historia rodziny.

 Dzieło na pewno łączy się z emocjonalnością, która pojawia się razem z szeroką dyskusją dotyczącą zagłady na ziemiach polskich. Tu, mam wrażenie, doświadczamy jeszcze jednego skrajnego uczucia, a mianowicie pewnego rodzaju obawy o przyszłość historyczną. Przyszłość, która dotyczy przede wszystkim doświadczenia społecznego.

 We wstępie do książki czytamy:

W miarę upływu czasu, jaki dzieli nas od drugiej wojny światowej, coraz więcej słów z tego indeksu staje się niezrozumiałych nawet dla specjalistów, którzy zajmują się problematyką wojny i Zagłady. Jednocześnie wraz z rozwojem badań, z rosnącą listą opublikowanych świadectw, z przyrostem tytułów literackich i filmowych, a także spektakli teatralnych poświęconych tej tematyce znaczenia nabierają nowe pojęcia i obrazy, wokół których ogniskują się wyobrażenia o wojnie i Holokauście. (9)

Autorzy prowadzą czytelnika w przestrzenie bezpośrednio związane z hasłami sytuującymi się w niedalekim sąsiedztwie Holokaustu. „Brama”, „buty”, „wagon”, „włosy” czy „stodoła” to tylko niektóre z wyrazów pojawiających się najpierw w spisie treści, a następnie zaznaczonych w poszczególnych tekstach znajdujących się w książce. Są to znaki używane na niemal każdym poziomie funkcjonowania. Spotykamy się ze znakami neutralnymi – „zdjęcia”, „pierzyny” i „mury” – jak i tymi nacechowanymi pejoratywnie: „gaz” czy „komin”. Wszystkie pojawiają się w imaginarium społecznym, w tekstach zarówno naukowych, jak i potocznych. W różnych mediach, wypowiedziach słownych oraz przestrzeniach prywatnych. Te znaki, trwale wpisane w historię Polski, występują tu nie tylko jako definicje – autorki i autorzy książki przedstawiają je również jako symbole materialne, które na trwałe wpisały się w kulturę i krajobraz Polski.

Tytuł: Ślady Holokaustu w imaginarium kultury polskiej

Redakcja: Iwona Kurz, Justyna Kowalska-Leder, Małgorzata Szpakowska, Paweł Dobrosielski

Wydawnictwo Krytyki Politycznej

Podziel się

O autorze

Ula Orlińska-Frymus

doktorantka US, ukonczyła szkołę dla emigrantów w Izraelu oraz podyplomowe studium nauki o Holokauście na UW, autorka reportaży z Izraela i Japonii, zakochana w Harukim Murakamim, sushi i komiksach Rutu Modan. A przede wszystkim - mama Franka.

Odpowiedz