Siódmy tom, sześciu speedsterów – recenzja komiksu „Flash 7: Burza doskonała”

Flash jest wśród komiksów DC serią specyficzną, ponieważ mocno rozwija temat Mocy Prędkości, czyli źródła nadludzkich zdolności głównego bohatera, ale i wielu jego popleczników oraz przeciwników. Nie jest to kwestia unikatowa, bo przecież z czymś podobnym mamy do czynienia przy okazji Zielonych Latarni czy Supermana, jednak w przypadku Flasha kwestia Mocy Prędkości często jest na pierwszym planie. Nie inaczej jest w przypadku runu Williamsona w ramach Odrodzenia DC, a Burza doskonała – siódmy tom serii – stanowi doskonały przykład tego tematu przewodniego.

Mamy tu całą galerię speedsterów: od bohatera tytułowego przez Kid Flasha, Wally’ego Westa sprzed Flashpoint i Godspeeda po Chińskiego Flasha (Avery Ho, nie jestem pewien, jak utworzyć feminatyw dla tej bohaterki – Chińską Flash?). Jakby tego było mało, Moc Prędkości pojawia się także jako… lekarstwo na tajemniczą chorobę, na którą zapadł Goryl Grood. Możemy zatem oczekiwać porcji rozważań na temat Mocy Prędkości, ale przede wszystkim – charakteru poszczególnych bohaterów, ich przeobrażeń pod wpływem rzeczonej mocy, a także motywacji, które stoją za działaniami poszczególnych speedsterów.

Joshua Williamson z żelazną konsekwencją rozwija wątki, które zapoczątkował we wcześniejszych tomach. Na mnie robi to największe wrażenie – widzę, że scenarzysta ma pomysł na całość. Poszczególne tomy może nie są zachwycające pod względem fabularnym, dużo się dzieje, ale większość akcji nie wywołuje wielkich konsekwencji. Jednocześnie ciągłe powroty bohaterów i wątków z wcześniejszych tomów, czasem takich, o których zdążyliśmy już zapomnieć, sprawiają, że cała historia nabiera spójności. I kiedy staje się ona jasna, zauważamy kolejne zalążki wątków, które będą rozwijane później. Już po lekturze poprzedniego tomu można się było spodziewać, że Williamson poprowadzi serię w stronę konfrontacji Barry’ego i Wally’ego, tutaj dostajemy kolejne preludium do tych wydarzeń.

Flash w ramach Odrodzenia DC nabrał prędkości – także w sensie wydawniczym. A to poskutkowało większym zapotrzebowaniem na rysowników, by utrzymać wysokie tempo ukazywania się kolejnych zeszytów. Konsekwencją tego jest po raz kolejny zaangażowanie kilku artystów w tworzenie omawianego tomu. Rysunki do „Burzy doskonałej” tworzyli Carmine Di Giandomenico, Carlos D’Anda, Dan Panosian i Christian Duce. W efekcie komiks nie jest zbyt spójny graficznie, a przy tak bogatej galerii postaci, z jaką mamy tu do czynienia, ta niespójność jest bardziej widoczna. Sytuację poprawiają trochę kolory (choć kładzione także przez różne osoby – Ivana Plascencię, Luisa Guerrero oraz Hi-Fi), żywe, wyraźne i podnoszące dynamikę ilustracji.

Burza doskonała to kolejny dowód na to, że Williamson tworzy serię bardzo równą i spójną. Nie jest w niej odkrywczy ani rewolucyjny, ale porządnie realizuje postawione przed nim zadanie. Jeśli dotychczasowy kształt jego runu wam odpowiadał, tym razem też będziecie zadowoleni.

Aleksander Krukowski

Scenariusz: Joshua Williamson
Rysunki: Carlos D`Anda, Christian Duce, Carmine Di Giandomenico, Dan Panosian
Wydanie: I
Data wydania: Grudzień 2019
Tłumaczenie: Tomasz Kłoszewski
Druk: kolor
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 167×255 mm
Stron: 144
Cena: 39,99 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 9788328197473

About the author
Aleksander Krukowski
Literaturoznawca, krytyk literacki i tłumacz. Wytrwały recenzent książek i komiksów, publikujący w różnych zakątkach internetu. Fan Granta Morrisona, Alana Moore'a, Warrena Ellisa i Neila Gaimana, chętnie sięgający po komiksy spoza swojej strefy komfortu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *