Seks pod historyczną lupą

5Wydawałoby się, że seksualność nie powinna stanowić wielkiego tabu czy tajemnicy – w końcu jest integralną częścią życia ludzkiego. I to niezależnie od tego, jaki mamy poziom potrzeb seksualnych (osobom aseksualnym wciąż odmawia się rozpoznania przez wzgląd na posiadanie ich w niewielkim stopniu lub w ogóle) i jak je zdefiniujemy (czy czysto mechanicznie, czy z komponentami uczuciowymi, czy dorzucimy do tego jeszcze intymność). Możemy też wziąć pod uwagę trwający od wieków wzrost wiedzy medycznej dotyczącej przeróżnych aspektów funkcjonowania ludzkiego ciała. Wynikałaby z tego logiczna konkluzja, że o narządach seksualnych, ich budowie oraz funkcjach również powinniśmy wiedzieć już naprawdę dużo. Niestety, prawda jest inna – ginekologia, a także powiązana z nią seksuologia to zaskakująco młode dziedziny wiedzy medycznej (1), wciąż pozostające w tyle za innymi naukami o człowieku (2). Powód, jak to często bywa w przypadku spraw związanych z kobiecością (gdyż to w tej kwestii dochodziło i wciąż dochodzi do największych zaniedbań), był dość prosty: sprzeciw kościelnych patriarchów oraz ustanawiane przez nich zasady, prawa skutecznie hamowały badania.

Episode 104Interpretacje starotestamentowej Księgi Rodzaju, a zwłaszcza opowieści o ukaraniu Adama i Ewy, doprowadziły do wytworzenia się przekonania, że kobiece łono jest siedliskiem grzechu (3). A zatem – nie należy się nim zbytnio przejmować, wszelkie cierpienia bowiem kobieta za pośrednictwem Ewy ściągnęła na siebie sama (nie wyobrażacie sobie nawet, jak trudno pisze się takie zdania). Gdy zaczęły rozwijać się badania medyczne, lekarze nie chcieli nawet dotykać kobiet, ograniczając się do poklepywania przez ubranie, nie mówiąc już o badaniach genitaliów czy o wejściu na porodówki. W szesnastym wieku Veit Völsch, lekarz hamburski, spróbował poszerzyć swoją wiedzę dotyczącą wydawania na świat potomstwa – ażeby to zrobić, wchodził na sale z rodzącymi w przebraniu, gdyż inaczej by go nie wpuszczono. Ten „niecny występek” został odkryty, a odważnego mężczyznę spalono w 1521 roku (4). Zwróćcie, proszę, uwagę na określenie „odważny” – w głowie się wręcz dzisiaj nie mieści, żeby próba zgłębienia wiedzy na temat ludzkiego ciała i jego fizjologicznych procesów wymagała „odwagi”, ponieważ przewidziano za nią tak drastyczne kary. Wiele wody musiało upłynąć, zanim ginekologia oraz seksuologia w końcu zaczęły się rozwijać. Acz trzeba przyznać, że ta pierwsza wciąż jest silnie spętana przez katolicko rozumianą moralność oraz rządzące tą religią prawa.

1 okładkaSeksuologia jest mniej zorientowana na badania medyczne (ale wciąż są one dla niej istotne), a bardziej na te związane z seksualnością, jej ekspresją oraz z samym stosunkiem seksualnym. Jako dyscyplina naukowa zaczęła wyłaniać i uniezależniać się od innych pod koniec dziewiętnastego stulecia. Cezurą była praca Richarda von Kraffta-Ebinga – Psychopathia Sexualis z 1886 roku. Kolejne były raporty Alfreda Kinseya: o seksualności męskiej z 1948 oraz o seksualności kobiet z 1953. Wszystkie trzy prace z dzisiejszego punktu widzenia są historyczne, a ich metodologie badawcze poddane zostały szczegółowej analizie oraz krytyce. W tym samym czasie swoją psychoanalityczną teorię tworzył i rozwijał Zygmunt Freud, który na temat seksualności miał również wiele do powiedzenia. Eksperymenty sensu stricto dotyczące seksualności rozpoczynają się jednak dopiero w 1954 roku – w laboratorium Williama Howella Mastersa. Trzy lata później dołączyła do niego Virginia Eshelman Johnson, rozpoczynając tym samym ważny rozdział w historii badań seksuologicznych. Badacze ci dokonali wielu istotnych odkryć zarówno w kwestii fizjologii orgazmu, jak i technik możliwych do wykorzystania w terapiach impotencji oraz przedwczesnego wytrysku (5). I to właśnie o nich Thomas Maier napisał w 2009 roku biograficzną książkę Masters of Sex. Życie Williama Mastersa i Virginii Johnson. Pary, która nauczyła świat seksu, wydaną w naszym kraju przez Czwartą Stronę.

2 johnson i masters w laboratoriumSięgając po tę książkę, miałam nadzieję na biografię badaczy, którzy musieli zmierzyć się z konserwatywnym podejściem swoich zwierzchników, a zarazem wynalazców zmuszonych przez brak sprzętu do stworzenia odpowiednich narzędzi badawczych. Rozumiecie – dużo nauki, odkryć, procedur. Już jednak wstęp do Masters of Sex powiedział mi, że moje oczekiwania nie zostaną w pełni spełnione. Owszem, Maier wpisuje dokonania naukowe swoich bohaterów w rewolucję seksualną i osadza je w kontekście późniejszych zmian kulturowych; w ten sposób odmalowuje przemiany już wówczas istniejącej, choć traktowanej nieco po macoszemu dziedziny naukowej, jaką jest seksuologia. Jednak równie mocno fascynuje go życie osobiste, a zwłaszcza intymne obojga badaczy. Naturalnie, w kontekście tej biografii seks oraz seksualność są równoprawnymi z Mastersem i Johnson bohaterami, miejscami jednak można odnieść wrażenie, że autor trochę zbyt obsesyjnie powracał do tego tematu. Dla przykładu – nie jestem przekonana, czy opisowi pierwszych doświadczeń seksualnych badaczy należało poświęcić aż tyle uwagi. A już na pewno nie zgodzę się z tym, że trzeba było je przedstawiać w tak sensacyjnym czy też powieściowym tonie.

Episode 101Abstrahując jednak od samej treści książki, trzeba zaznaczyć, że Masters of Sex, dzięki ukazaniu się w znanym wydawnictwie, czyni coś bardzo ważnego – mianowicie dociera do większej liczby czytelników, popularyzuje wiedzę dotyczącą ludzkiego ciała, jego potrzeb i problemów. A także pokazuje, jak trudne były badania nad seksualnością. Zwłaszcza w czasie, gdy była ona uważana za coś „naturalnego”, a więc niewymagające nadmiernego badania czy opisywania. Podobnie myślano u zarania ginekologii oraz seksuologii i przeciw temu właśnie wystąpili w latach 50. Masters i Johnson. O tym, jak to się stało, że drogi tej dwójki badaczy się w ogóle skrzyżowały, a także jak zaczęli pracować razem, opowiada Maier w Masters of Sex. To cenna porcja wiedzy tak fachowej, jak i popularnonaukowej.

Książka Maiera unaocznia jeszcze jeden istotny fakt – musimy poszerzać swoją wiedzę o seksualności. Wiele osób ma w życiu intymnym problemy i nierzadko nawet nie wie, że to są problemy; sądzą nawet, że tak właśnie powinno to wyglądać. To wręcz niesamowite, jak bardzo przekonanie o naturalności seksualności oraz powiązany z tym pogląd, że wszystko się w końcu ułoży, przyprawiał i wciąż przyprawia ludzi o cierpienia. Być może dostępność tego typu opracowań w przestrzeni publicznej sprawi, że choć trochę chętniej będziemy o sprawach związanych z seksualnością rozmawiać. Wyniki badań Masters i Johnson zapoczątkowały dynamiczny rozwój nad technikami terapeutycznymi wykorzystywanymi w leczeniu zaburzeń oraz problemów seksuologicznych.

Na fali zainteresowania książką Maiera powstał serial pod tym samym tytułem, wyemitowany w 2013 roku przez stację ShowTime, liczący sobie aktualnie trzy pełne sezony z czwartym oczekującym na premierę. W rolach głównych wystąpili Michael Sheen i Lizzy Caplan. Sama ekranizacja otrzymała między innymi nominację do Złotych Globów w 2014, do Emmy w latach 2014–2016 oraz w 2016 do People’s Choice Awards. Książka Maiera wyszła tym samym ze swoich książkowych ram i weszła do naszych domów także za pośrednictwem telewizji.

Masters of Sex to pozycja łącząca w sobie popularyzatorstwo, biografizm oraz naukowość. Dobrze, że się u nas ukazała. Dobrze, żebyśmy ją czytali.

Przypisy

  • Thorwald, Ginekolodzy, Warszawa 2016. D. Durcet, Zakazane ciało. Historia męskiej obsesji, Kraków 2016.
  • Może poza psychologią, która jest rówieśniczką seksuologii.
  • Paré, J. White, Wprowadzenie historyczne, w: J. Thorwald, Ginekolodzy, Warszawa 2016, s. 15.
  • B.-U. Hergemöller, N. Clarus, Mann für Mann: biographisches Lexikon zur Geschichte von Freundesliebe und mannmännlicher Sexualität im deutschen Sprachraum, Münster 2010, s. 1204.
  • Lew-Starowicz, Wstęp do wydania polskiego, w: T. Maier, Masters of Sex. Życie Williama Mastersa i Virginii Johnson. Pary, która nauczyła świat seksu, Poznań 2014, s. 9.

 

Książka

Thomas Maier, Masters of Sex. Życie Williama Mastersa i Virginii Johnson. Pary, która nauczyła świat seksu, Poznań 2014.

Agata Włodarczyk

About the author
Agata Włodarczyk
Doktorantka, artystka, fanka. Pisze również dla portalu Gildia.pl, prowadzi własnego bloga, który jakże skromnie ochrzciła mianem "Pałac Wiedźmy".

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *